Wasze listy

W dziale "Kącik porad" odpowiadam na Wasze pytania. 
Jeśli chcesz, abym i Tobie pomogła, napisz do mnie na fightthedull@gmail.com, w treści wiadomości wyrażając zgodę na opublikowanie listu i zdjęć na blogu Włosowelove.

Studentka zarządzania: Jak dodać włosom objętości?

Włosy Karoliny: Zniszczone, rozjaśniane, suche, łamliwe.

Włosy Eweliny: osłabione po lekach, bardzo cienkie i wrażliwe, wypadające.

Pani Ewelina: włosy zaczęły wypadać po porodzie i nie chcą przestać przez kilka lat, włosy przerzedzone na czubku głowy.


Włosy Kasi: Grube, puszące się, niesforne.

 Włosy Izabeli: spuszone, sztywne, fale nie fale, suche bez względu na podejmowane zabiegi. 

Czytelniczka: jak zacząć dbać o włosy? Nawilżamy, zabezpieczamy, zagęszczamy i zapuszczamy włosy.

13 komentarzy:

  1. Od 3 lat jestem "włosomaniczką" (o matko, znów ten nagminnie używany na blogosferze zwrot!), dbam o swoje włosy jak należy i staram się zapewnić im odpowiednią pielęgnację. Jeśli chodzi o ich stan to różnica jest diametralna - włosy stały się miękkie, nie są zniszczone tak jak dawniej, lśnią i błyszczą :)
    Jest jednak pewien problem (poza wypadaniem) z którym nie mogę sobie poradzić: OBJĘTOŚĆ, a raczej jej brak. Przypuszczam, że w dużej mierze jest to spowodowane tym, że włosy im dłuższe tym cięższe, moje dodatkowo nie są pocieniowane, ponieważ nie przepadam za tego typu obcięciem :)
    Jak mogę nadać im objętości? Wiem, że odpowiednie suszenie nieźle działa, ale teraz zrobiłam sobie przerwę. Wiem też, że szampony do tego przeznaczone mogą pomóc, chociaż wątpię w to jeśli po każdym myciu nakładam maskę lub odżywkę (spokojnie, nie na skórę głowy- nie obciążam)

    Zdjęcia moich włosów znajdziesz na moim blogu www.studentkazarzadzania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo przepraszam, że tak późno odpowiadam... Ale za to całym postem: http://wlosowelove.blogspot.com/2014/08/kacik-porad-wosowelove-jak-zawalczyc-o.html

      Usuń
  2. Droga Fightthedull!

    Zacznę może od tego, że do systematycznego dbania o włosy podchodziłam już kilka razy - niestety zawsze z mizernym skutkiem. Załamywał mnie wygląd moich włosów bez "wspomagaczy" w postaci suszarki i przede wszystkim prostownicy. Wytrzymywałam jakiś czas, olejowałam, nakładałam maseczki po to, aby po chwili wrócić do namiętnego prostowania moich cienkich z natury włosów. Wszyscy domyślają się więc jak wyglądają one teraz... suche, bez objętości, zniszczone i oczywiście przerzedzone. Powiedziałam sobie STOP - włosy mają być moją ozdobą ( przecież właśnie po to je farbujemy, modelujemy, prostujemy itd). Właśnie zakupiłam swoją pierwszą w życiu henne, staram się olejować włosy dwa razy w tygodniu, nakładać odżywki, maski, wcierać ampułki. Włosy rosną szybciej i mam nadzieje, że z czasem zaczną dochodzić do siebie. Nie przeszkadza mi to, że na razie są raczej bezkształtne i nie chcą się układać, mam inny problem który "razi" mnie gdy tylko spojrzę w lustro... otóż na czubku głowy ( w miejscu gdzie kończy się przedziałek) powstają spore prześwity (gniazdko?) - wygląda to tak jak u Ciebie na ostatnim zdjęciu pod tym linkiem http://wlosowelove.blogspot.com/2013/12/farbowanie-henna-zakola.html :( czy jest to spowodowane wypadaniem włosów, uda mi się coś z tym zrobić, jakoś to zagęścić? wstydzę się chodzić w rozpuszczonych włosach - tym bardziej gdy mając pracę siedzącą wydaje mi się, że wszyscy patrzący z góry widzą tylko te prześwity. Udało się Tobie z tym wygrać? Mam nadzieje, że jest dla mnie jakaś nadzieja, aby cieszyć się zdrowymi, choc trochę bardziej gęstymi włosami.

    Pozdrawiam

    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! :)

      U mnie na ten prześwit złożyło się zarówno wypadanie, bardzo cienkie włosy po rozjaśnianiu i po porodzie, jak i naturalne gniazdko, które mam w tym miejscu. Nie mogę powiedzieć, że wygrałam z tym do końca - bo wicherek jest i będzie, nawet kiedy włosy się zagęściły i jest ich więcej. Jednak mimo, że teraz od kilku miesięcy wypadają, nie udało mi się odtworzyć tak imponującego prześwitu. Pracuj dalej nad włosami, będzie ich coraz więcej, a prześwit mniej widoczny. Teraz jest tak jak tutaj: http://2.bp.blogspot.com/-SiYPrRSQFpo/U707RZQVwSI/AAAAAAAACfg/mK7MSGKYdjg/s1600/P1080951.png

      Włosy są świeżo czesane, ale widać po lewej stronie jak fryzura się rozdziela w miejscu wicherku. Jednak po przeczesaniu wyglądają na całkiem gęste. :) Jak widać, da się! :) Potrzeba tylko trochę cierpliwości. Na razie polecam warkocz dobierany, który da się zrobić i na mocno wycieniowanych, krótkich włosach, a który świetnie ukrywa podobne niedoskonałości. Pomógł mi bardzo przez wiele miesięcy. Możesz taki warkocz zrobić tylko od góry, a dół zostawić rozpuszczony. ;)

      Usuń
  3. Dorotko kto jak nie Ty wyjasni mi taka kwestie: dlaczego wlasciwie wiekszosc fryzjerek upiera sie na cieniowanie cienkich wlosow? Przeciez juz "na ucho" brzmi sprzecznie, po co cieniowac czyli odbierac grubosci czemus co jest z natury cienkie??? A mnostwo cienkowlosych tak wlasnie jest traktowanych: trzeba wycieniowac... A potem zostaje ze smetnymi piorkami.

    W jakich przypadkach cieniowanie faktycznie ma sens i jest zasadne?
    Czy sa fryzurki ( nadal mam na mysli cienkowlose), gdzie faktycznie sie ono sprawdza (chetnie z przykladem zdjeciowym)

    Drugie pytanie: czy degazowki to tylko i wylacznie ZUO? Czy tez sa sytuacje gdzie krzywdy nie wyrzadza?

    I trzecia kwestia- o wplywie narzedzia i techniki strzyzenia ( maszynka, brzytwa, nozyzki, degazowki)- na stan i kondycje wlosow. Pisalas juz kiedys ze np sciecie na prosto rozluznia skret- ale chodzi mi bardziej o to czy np ciecie koncowek brzytwa moze sprawic ze sie mniej rozdwajaja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponawiam pytanie czesciowo ( bo na pierwsza czesc pytania o cieniowaniu juz sobie odpowiedzialam) - czy degazowki niszcza wlosy czy sa sytuacje gdzie nie wyrzadza krzywdy??? i o wplywie narzedzi na kondycje wlosow, czy tez koncowek plus bonusczy da sie wlosy wycieniowac zwyklymi nozyczkami czy to musza byc degazowki?moge isc do fryzjera i powiedzec ze prosze bez degazowek???

      Usuń
    2. Przepraszam, ze tak późno odpisuję, muszę znaleźć info jak wprowadzić disqus też na stronach bloga, bo nie docierają do mnie informacje o nowych komentarzach. :/

      O degażówkach napiszę cały post, to bardzo dobry pomysł. W skrócie: tak, powinnaś ich unikać.

      Usuń
    3. Pytalam ostatnio fryzjerke, powiedziala ze ona uzywa degazowek jedynie przy strzyzeniach meskich

      Usuń
  4. Mam jeszcze jedno pytanie, o popularny i dobrze oceniany duet: odzywke i maske Alterra aloes i granat. Na pewno niejeden pean na ich czesc slyszalas. Obie maja w skladzie na drugim miejscu "alcohol". Jak rozumiem sam alcohol oznacza etanol czysty. Mialam kiedys ta maske, przy uzyciu kilka razy krzywdy naprawde nie zrobila ale zastanawiam sie czy na dluzsza mete jest taka dobra jak ja zachwalaja? Troche mnie ten alkohol odstraszyl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam jeszcze żadnego szamponu Alterry, więc się nie wypowiem. Ale o ile w myjadłach alkohol mi nie przeszkadza, a nawet wolę alkohol zamiast 15 konserwantów, o tyle w odżywkach i maskach na dłuższą metę moim włosom nie służy. Natomiast wiem, że są takie, którym nie szkodzi.

      Usuń
  5. Witaj,
    od niedawna naprawiam włosy po pomyśle zmiany koloru. Przez cale życie farbowałam henną z różnymi dodatkami na rudo. Włosy były zdrowe, chociaż wymagały nawilżania. Pół roku temu zamarzyłam o orzechowym odcieniu i jasnych refleksach i po raz pierwszy byłam u fryzjera na profesjonalnym farbowaniu. Efekt kolorystyczny ok, ale stan włosów mnie powalił. Może trochę przesadzam, ale nigdy nie miałam problemów z wypadaniem włosów i takim przesuszeniem. Włosy są "sztywne", puszą się i nie układają. Nie używam suszarki, a mimo to włosy wydają się suche. To mnie zmusiło do działania i znalazłam Twój blog. Mam kilka wątpliwości i chciałabym je rozwiać. Myję włosy dwa razy w tygodniu, od 3 tygodni raz metodą OMO, raz z kilkugodzinnym olejowaniem. Czy mogłabyś polecić mi odżywkę do mycia oraz szampon i maskę? Wiem, że nie każdy produkt jest dobry dla wszystkich, ale masz takie doświadczenie, którego nigdy nie zdobędę. Wydaje mi się, że moje włosy potrzebują odrobinę silikonu, ale specjalistą nie jestem. Pomocy!
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka do mycia - kallos, może być wersja aloesowa lub mleczna, fajnie się nada do tego też maska romantic wersja z zielonym paskiem.
      Szampon - z delikatnych na przykład balsam myjący sylveco, albo żel babydream med o którym kiedyś pisałam na blogu
      Maska - bardzo polecam maski z serii scandic line, kosztują grosze (około 8 złotych), mają fajny skład i zawierają rozsądne ilości silikonów. Może być wersja "water mask" albo ta z jedwabiem, możesz do niej dokupić też szampon z tej serii, są więcej niż przyzwoite.
      Do tego systematyczne olejowanie i koniecznie silikonowe serum na końcówki. Osobiście jestem wielką fanką tych z Marion. I będzie odczuwalnie lepiej.
      Dziewczyny z suchymi, niepokornymi włosami dość często wcierają też w pasma odrobinę kremu do rąk, dyscyplinuje włosy i nieco je uelastycznia. Po nakremowaniu rąk przeciągnij nimi delikatnie po kucyku, warkoczu albo końcówkach.

      Usuń
    2. Dziękuję:) Idę na zakupy i poinformuję o efektach:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...