czwartek, 2 lipca 2015

Na półmetku zapuszczania z Zielpy: aktualizacja włosów.

Kiedy to pół roku minęło? Nie pytajcie, bo nie wiem. Ale fajnie, że się zapisałam do akcji, bo nie tylko poznałam lepiej kilka fantastycznych dziewczyn, to jeszcze mam motywację do pielęgnacji i do śledzenia uważnie postępów. Których to postępów bez udziału w zbiorowym zapuszczaniu bym pewnie nie widziała. Zatem kolejny raz kłaniam się Patrycji.

Włosy obcięłam w ostatnim tygodniu grudnia, a na początku tego roku zrobiłam zdjęcie "startowe" (po lewej). Pozostałości po ostatnim cieniowaniu zdenerwowały mnie na tyle, że po raz kolejny sięgnęłam po maszynkę w marcu, i jeszcze raz w maju. Razem obcięłam 8 cm, i mimo to mam jeszcze 5 cm na plusie. Zatem w ciągu pół roku zyskałam 13 cm (mój standardowy przyrost to mniej więcej 0,8 cm/miesiąc, czyli taki wynik to po prostu szał).


Pasma obcięłam na prosto, co daje mi nadzieję, że kolejne podcięcia będą mogły być już minimalne. Żaden fryzjer z przypadku moich planów nie pokrzyżuje, bo z pomocą poziomicy do włosów obcinam je sama. :) Po raz kolejny muszę pochwalić strzyżenie maszynką - po siedmiu tygodniach od zabiegu końcówki są tak samo ostre jak w dniu cięcia, pasma nie plączą się i nie wykazują żadnych fanaberii względem wywijania się.

Jest lato, jest i ŁZS, zatem mój chudy warkoczyk znów zmniejszył swój obwód w szale wypadania. Szykuję kolejny post na temat walki z tą wredną dolegliwością, więc na razie nie będę Was zanudzać. Powiem tylko, że zajmowanie się nią wyczerpuje mnie na tyle, że długość musi się zadowolić pierwszą z brzegu odżywką. Bo boję się podrażnić skórę głowy, i bo po myciu z udziałem kilku kosmetyków na skalp zwyczajnie nie chce mi się już bawić maskami. No i nowości jakby mniej mnie kuszą, a włosy krótkie - to niewielkich ilości tego co już mam wymagają. Skutek jest taki, że kosmetyki do włosów zużywam całymi miesiącami.

Mój sposób koloryzacji nie zmienił się ani odrobinę od czasu tego posta - indygo mieszam z henną w proporcji mniej więcej pół na pół i nakładam wyłącznie na włosy u nasady. Pewnie już tak zostanie, bo efekt jest naturalny, siwki schowane, włosy nie wysuszają się jak przy nakładaniu na całą długość, a i farba wystarcza na wiele użyć. :) Kolor prezentuje się różnie w zależności od światła, od jasnej miedzi na końcówkach poprzez czerwienie aż do chłodnego ciemnego brązu. Od czasu do czasu na długość wędruje odżywka pogłębiająca kolor.

Włosy są zdrowe, choć od ucha w dół przydałoby im się trochę dociążenia. Zapewne w ramach ochrony przed słońcem skuszę się w tym miesiącu na jakąś ampułkę, która powinna pomóc i z lekkim puszeniem.

Największy przyrost zaobserwowałam w styczniu dzięki szczotkowaniu skóry głowy i teraz w czerwcu, kiedy siłą rzeczy masuję regularnie skalp, wcierając weń rozmaite produkty lecznicze. Mogę pod względem przyspieszenia wzrostu polecić też dwie wcierki: ajurwedyjski tonik do włosów Orientany i Antyoksydacyjny spray do włosów Fratti na bazie wody szungitowej - klik i klik.

Cieszę się, że włosy dorosły do byle jakiego, ale jednak warkocza - to najkorzystniejsza dla moich znękanych cebulek fryzura. W dobry dzień wytrzymam godzinkę lub dwie z kucykiem lub kokiem, ale takich latem miewam jak na lekarstwo. Gdyby nie to, że taka długość jest bardzo wygodna i nie wymaga żadnej stylizacji, pewnie uległabym pokusie ostrzyżenia się na jeża. Co być może ratuje moje małżeństwo. :D

A Was nie kusi skrócenie włosów na lato?

21 komentarzy:

  1. Kusi kusi, ale się powstrzymuje. Końcówki mam zdrowe, troszeczkę są rzadkie, ale nie ścinam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje się plątały. Jestem nerwus i dlatego miłośnicy kołtunów musieli zniknąć. :D

      Usuń
  2. Czyli spray ci pasuje? Jeeee! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! Chwalę go wszystkim przy każdej okazji, tylko jakoś się nie zebrałam do napisania posta. Zużyłam butelkę w półtora miesiąca i na pewno będę zamawiać kolejne :)

      Usuń
  3. Wow taki przyrost w ciągu sześciu miesięcy, pozazdrościć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu regularnie używałam wcierek i zdrowo się odżywiałam.

      Usuń
  4. 13, łał :D Mnie kusi cały czas żeby obcinać, nie mogę się zdecydować czy chcę się pozbyć resztek farby czy zapuszczać ombre :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny przyrost, jestem pod wielkim wrażeniem :):)
    Moje włosy również śmignęły po sprayu fratti, skończył mi się i widzę już, jak stoją w miejscu, trzeba kupić nowy, nie ma bata :) Żebym tylko potrafiła zamówić sam spray bez masy innych maseczek, ehh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. :) Bo samego sprayu się nie opłaca, bo wysyłka droga ;) - to się nazywa oszczędzanie przez wydawanie ;)

      Usuń
  6. 13 cm ??? chrystusienku.... ileż mi czasu włosy tyle by rosły?? maskara. Jestem zazdrosna o ten przyrost
    o własnie! tonik orientany - dobrze, ze mi o nim przyomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powściągnij zachwyty, dłuższe są tylko o 5 :)

      Usuń
    2. i tak się zachwycam :D

      Usuń
  7. Wiadomo, że kusi podcięcie, ja jestem wieczną niewolnicą long boba. O ile nie noszę go rzeczywiście, to jest obecny w moich myślach, obsesyjnie obecny. Gratuluję przyrostu, naprawdę świetny! Półroczne osiągi robią wrażenie i o to mi chodziło, planując akcję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo urosly:D Moje razem z obcinaniem maja na te pol roku dopiero 4cm wiecej;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieźle urosły :-)
    Pół roku zastanawiałam się nad skróceniem włosów, aż w końcu poszłam do fryzjera ściąć na krótko. Długie włosy po prostu mi się znudziły i teraz podobam się sobie bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najważniejsze! Dla mnie długie włosy to będzie zmiana, ostatnio miałam takie 13 lat temu ;)

      Usuń
  10. Ścięłam wczoraj 15 cm. To była trudna decyzja ale nie mogłam już patrzeć na te Praca żedzone ( przez fryzjerkę) końce. Gratuluje takiego dużego przyrostu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze, że wkradł się słownik miało być " przerzedzone":)

      Usuń
  11. Dawno mnie nie było i tak się pozmmieniało piękne są te twoje włosy po podcięciu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...