czwartek, 23 lipca 2015

Cudze chwalę.

Cześć! :)

Piszę ostatnio mało, ale trochę czytam. Pokażę Wam kilka postów z ostatnich tygodni, które mnie szczególnie zainteresowały (myślę, że ich Autorki się nie pogniewają). ;)


KLIK Trochę już po ptakach ze zbieraniem ziół, a trochę nie. Czy ziołowa apteczka to coś dla Was? A jeśli tak, jak się do jej przygotowania zabrać?

KLIK U tej samej Patrycji przeczytacie o świetnym włosowym myjadle. Ktoś kojarzy może z bloga Eve jej zachwyty nad oliwką myjącą Bilba? Niestety nie miałam do niej dostępu, mimo wielkiego apetytu i zaśliniania klawiatury. Ale nic to! Nasza polska Ziaja wypuściła produkt bardzo porównywalny. Mam już swoją butelkę (dziękuję! :*) i polubiłam ją od pierwszego użycia. Olej, który się pieni? Niezła zabawa. Oczyszcza bardzo dobrze, jest wydajna, moja wybitnie kapryśna skóra głowy wydaje się być zadowolona. A zresztą, nad czym się tu rozwodzę, skoro Zielpy wszystko już napisała.

KLIK Jeśli kiedyś uda mi się ogarnąć bałagan blogersko-sprzętowo-zdjęciowo-mieszkaniowy*, pokażę Wam jak bardzo super jest zrobienie sobie hybrydy w domu. I o ileż lepszy jest taki pancerny lakier od odpryskujących i smużących zwyklaków. A na razie zapraszam do Bogny, która fachowo i bez zbędnego nadęcia podpowiada, jak kupić dobry zestaw i nie przepłacić. Sama tylko od siebie polecę jeszcze kolory Cosmetics Zone (klik) - duża paleta, łatwe w obsłudze, dość trwałe i w dobrej cenie. ;)

KLIK Widziałyście, jakie długie i piękne włosy ma Abe? A czy wiecie, że można zajmować się jogą przez internet? Polecam Wam ciekawy i bardzo pozytywny wpis na ten temat. 

KLIK Na koniec prawdziwy smaczek, czyli Ciocia As poleca filmowe szmiry. Z tego pozornego paradoksu powstała bardzo przyjemna, wykrzywiająca paszczę w uśmiechu notka.

Wszystkie Dziewczyny bardzo cenię i chętnie czytam, co i Wam polecam.

* Mieszkam trochę tu, trochę tam. Więcej tam. Skutek jest taki że co trochę przepakowuję liczne torby moje i Zosi i nie mam pojęcia gdzie co jest. I albo mam co sfotografować albo czym, a jak mam kiedy pisać - to nie mam na czym. Ten stan rzeczy potrwa jeszcze przynajmniej kilka miesięcy, więc albo się przyzwyczaję i ogarnę, albo regularność pisania pozostanie tak licha jak jest. Dość często jestem za to na Facebooku i na Instagramie, które łatwiej mi aktualizować z poziomu telefonu.

10 komentarzy:

  1. bardzo fajny pomysł z takim wpisem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój przedostatni wpis to również taki mały ranking najchętniej czytanych przeze mnie wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sprawdzić wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajrzę i przeczytam, co tam w trawie piszczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeej, dzięki za docenienie małego, skromnego człowieka zielpowego :D mam nadzieję, że ta oliwka Ci będzie służyć, ja już nią nawet nie myję twarzy, bo mi szkoda, tylko włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarz myj e tylko aleppo bo po czymkolwiek innym dzieją się złe rzeczy. ;) Fajnie, że jest taka wydajna ta oliwka. :)

      Usuń
  6. 1. Odbieraj telefony jak do Ciebie dzwonie:D
    2. Ciocia As się czerwieni z radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Mój telefon tak często nie ma zasięgu jak jestem w lesie, że nie nasłuchuję dzwonków. Właśnie malowałam paznokcie wtedy więc wiesz ;)
      2. Fajnie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...