środa, 1 kwietnia 2015

Ziołowa farba do włosów Khadi w odcieniu Średni Blond. Jak spisała się na siwych włosach?

Kiedy tylko zobaczyłam te farby w polskich sklepach, pomyślałam, że koniecznie muszę wypróbować je na włosach Mamy. Rodzicielka moja ma cienkie i delikatne włosy i bardzo wrażliwą, suchą skórę głowy. Od niemal roku nie farbuje już chemią, zamiast tego w razie potrzeby dodaje do używanego szamponu gencjanę, aby nadać siwym włosom szlachetności. Dwukrotnie pigmentowałam jej pasma na delikatny blond, co nadało im lekko perłowego odcienia. Mama nie poświęca włosom wiele uwagi, ale lubi gdy wyglądają na zadbane.

Dla osób, które do tej pory nie miały styczności z farbą ziołową, wyjaśnię, że w przeciwieństwie do farb chemicznych nie rozjaśnia ona włosów. Może zabarwić włosy siwe, aczkolwiek ich kolor pozostaje jaśniejszy niż pozostałych partii. Po kilku aplikacjach te różnice zwykle się wyrównują. Za to skład „henny” opiera się wyłącznie na ziołach, dobranych nie tylko pod kątem efektu kolorystycznego, ale również i wzmocnienia i odżywienia cebulek włosowych. Przed pierwszym użyciem Khadi należy wykonać próbę alergiczną na skórze oraz próbę kolorystyczną na wybranym paśmie włosów. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby używające naprzemiennie farb roślinnych i chemicznych (indygo + oksydant = zielony odcień). Niemniej farby ziołowe na bazie henny mają o wiele niższy potencjał drażniący od chemicznych.


W bardzo przyjemnym dla oka kartoniku znajduje się: 100 g ziołowego proszku do rozrobienia z wodą zapakowanego próżniowo w przeźroczystą i metaliczną folię, rękawiczki, foliowy czepek, ulotka z instrukcją w kilku językach, w tym na osobnej kartce po polsku.

Stare hennowe wygi, uwaga: hennę blond przygotowuje się inaczej niż ciemne kolory. Nie odstawiamy jej do dojrzewania, tylko natychmiast po zmieszaniu nakładamy na włosy! Nie chcemy uwolnić zbyt wiele lawsonu i skończyć z kolorem wyglądającym jak sprany rudy. Z tego samego powodu nie dodajemy składników, które mogą wpłynąć na pH mieszanki: cytryny, żelu aloesowego itp.

Na potrzeby Mamy odsypałam jedną czwartą proszku do miseczki, połączyłam z wodą o temperaturze mniej więcej 50 stopni (zmieszałam zimną wodę z wrzątkiem w proporcji 1:1). Uzyskałam intensywnie zielony kolor, który jako hennowej weteranki nie ruszył mnie zupełnie. Odczekałam zaledwie chwilę, intensywnie mieszając farbę, tak aby masa nie była zbyt gorąca i rozpoczęłam nakładanie na umyte szamponem z SLS i wysuszone włosy Mamy.

* Wiem, że w instrukcjach do Khadi zawsze jest napisane, żeby użyć do mycia szamponu bez siarczanów. Nie zauważyłam podobnych informacji w obcojęzycznych instrukcjach. Ważne, żeby szampon był bez silikonów i innych oblepiaczy, natomiast silniejszy detergent jest jak najbardziej wskazany: chodzi przecież o to, aby jak najdokładniej oczyścić włos i ułatwić działanie barwnikom.

Po nałożeniu trzymałyśmy farbę na włosach przez 25 minut. Po 30 minutach odcień miał zacząć się robić ciepły, a po 60 rudawy. Zależało nam na kolorze neutralnym, dlatego odjęłam tych kilka minut na mieszanie, studzenie i szybką fotografię. Mama bardzo pozytywnie wypowiadała się o samym procesie: masaż przy użyciu ciepłego „błotka” był bardzo przyjemny, spodobał jej się też ziołowy zapach mieszanki, a czepek skutecznie ochronił ubranie przed zabrudzeniem.

Po zmyciu włosy były odrobinę wysuszone i zmatowione. Zjawisko ustąpiło po kolejnym myciu.

Pora na zdjęcia. Po lewej zdjęcia „przed”, po drugiej po dwóch tygodniach od nałożenia mieszanki. Kolor początkowo wyszedł bardzo jesny, utlenił się i ustabilizował po dobie. Miałam wątpliwości co do trwałości farby, stąd pokazuję Wam efekty po dwóch tygodniach od zabiegu. Niepotrzebnie. Farba nie wypłukała się właściwie wcale.

Niestety, zdjęcia „przed” zrobiłyśmy w słońcu, które ociepliło kolor, a „po” w pochmurny dzień, dzięki czemu wydają się bardziej szare i matowe.

Cieszę się, że znalazłyśmy nową, bezpieczną farbę dla Mamy.

Komu polecam? Siwowłosym, które źle się czują z farbą chemiczną, mają bardzo słabe włosy i nie chcą ich niszczyć. Naturalnym blondynkom, które chciałyby pogłębić swój kolor bądź wyrównać odcień. Wreszcie tym jasnowłosym, które mają uczulenie na farby chemiczne i/lub chcą podczas farbowania wzmocnić cebulki włosów.

Cetryfikowaną (100% Vegan, BDIH) ziołową farbę Khadi zamówiłam za 37 złotych w sklepie Triny.

43 komentarze:

  1. Chyba musiałabym zobaczyć włosy Twojej mamy na żywo, żeby przekonać się do zakupu tej henny :) Szkoda, że nie mają ciemnego blondu, wtedy bym się nie zastanawiała. Ten kolor wydaje się dla mnie zbyt jasny, źle się czuję w takich blondach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo te jasne włosy były bielutkie. :) na nie-siwych włosach kolor będzie ciemniejszy. Niestety, mam daleko do mojej Mamy i nie udało mi się jej dorwać w korzystniejszym świetle. Ale zapewne będziemy farbowac znów przed świętami, więc może wtedy dam radę dodać lepsze zdjęcia?

      Usuń
  2. o kurcze to chyba coś dla mnie jak już siwych będzie dużo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest bardzo naturalny, delikatny. :)

      Usuń
    2. i kolor nie jest rudawy??

      Usuń
    3. Ani trochę. O ile przestrzegasz instrukcji.

      Usuń
  3. Piękny efekt, buziaki dla mamy! Ja moją mamunię farbuje tez Khadi :D Może powinni mamusiową linie stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe te blond odcienie henny ;) muszę koniecznie spróbować na moich włosach i się przekonać czy trochę potrafiłaby ta henna rozjaśnić nadając jaśniejsze refleksy na ciemniejszych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nada jaśniejszych refleksów. Żadna henna nie rozjaśnia.

      Usuń
  5. Nareszcie recenzja khadi blond :) i już coś mi się wydaje, że się skuszę na wersję jasny blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczę ją u Ciebie :)

      Usuń
    2. Ja już wypróbowałam wersję jasny blond, ale u mnie, na moich wcześniej mysich włosach z lekkim, schodzącym rozjaśnieniem, poszło w rudość :( Nawet bardziej je zarudziło niż cassia. Obecnie nakładam tylko cassię (lubię to pogrubienie włosów po niej, a dla moich cienkich i rzadkich to ważne), jest mniej ruda. Kahdi jasny blond mi nie odpowiada.

      Usuń
  6. ostatnio na chemii fizycznej miałam oznaczenie z gencjaną.... cały fartuch upaskudziłam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jak myślisz jaki będzie efekt po użyciu tej henny na średni blond? nada blasku i ewentualnie rudawych odcieni?

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam farby khadi ale na moich włosach nie było wogóle efektu chyba mam za ciemne swoje naturalne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawinić mógł zbyt jasny odcień wybranej henny, nieodpowiednie jej przyrządzenie, za krótki czas trzymania, niewłaściwe przygotowanie włosów do zabiegu... dużo rzeczy.

      Usuń
    2. Tutaj chyba więcej babrania się jest, co?

      Usuń
    3. Czy ja wiem? Jak mieszam Londę dla siostry to się bardziej wkurzam.

      Usuń
    4. To spoko. Wczoraj Khadi spadła z piedestału co prawda, bo BAQ dużo mniej problemowa była, ale to w sumie inny rodzaj.

      Usuń
  9. Jasne odcienie Khadi interesują mnie od momentu pojawienia się w sprzedaży. Mój kolor włosów to ciemny blond, taki polski, szary :-) Przez wiele lat rozjaśniałam włosy, rok temu wróciłam do ich naturalnego odcienia, jednak mam jeszcze gdzieniegdzie jaśniejsze pasma i jasne końcówki. I tak myślę, który kolor wypróbować i co się stanie z włosami, gdzie jeszcze jest końcówka rozjaśniacza. Ale efekty u Twojej mamy uważam za rewelacyjne! Jest bardzo naturalnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rozjaśnianych włosach i czysta kasja dawała fajne efekty. :)

      Usuń
  10. Czekałam na ten wpis. :) Kolor jest bardzo ładny i naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba jestem uratowana! uwielbiam u siebie jaśniejsze włosy i wreszcie nie będę musiała ich niszczyć rozjaśniaczem ani farbą chemiczną :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam ciemny blond odrosty, a końce takie blondorude. Myślałam o hennie bez koloru jak już pozbędę się farbowanych końcówek, ale nie wiem, jak myślisz co ta mogłaby zrobić z farbowanymi na blond włosami? Kompletnie nie znam się na hennach, wiem że bardzo przyciemniać nie chcę, a rozjaśnić bez niszczenia się nie da, więc na to poczekam aż osiwieję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na załączonych obrazkach, ta henna bardziej wyrównuje odcień niż coś przyciemnia.

      Usuń
  13. Moja mama ma naturalnie czarne włosy. Niestety już siwieją, więc próbowałam czarnej henny. Chyba nie muszę mówić że siwy odrost wyszedł niebieski? Na szczęście kolejne aplikacje już się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siwki trzeba najpierw przykryć henną :) Ale Wy już to wiecie.

      Usuń
  14. Żebym tak moją mamę przekonała... Ech... Myślę, że efekt byłby podobny i wyglądał u niej bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja matuś zgodziła się chętnie, przekonało ją wzmacnianie cebulek ;)

      Usuń
  15. ciekawa alternatywa dla farb :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy jeszcze nie farbowałam włosów :P. Ale podsunę produkt w domu, może im się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdyby ktos mi tak zrobił...to extra, ale sama się boję takich zabiegów robić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny efekt :) Myślałam, że takie naturalne farby gorzej spisują się na siwych włosach. Mojej mamie z siwych nawet chemiczna farba się błyskawicznie zawsze wypłukuje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam jeszcze żadnej henny, ale kusi mnie cassia :) Bardzo chciałabym, aby pogrubiła moje wloski, ale ich przy tym nie wysuszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. hej wlosovelove:) Może jesteś w stanie mi pomóc? Mam mysie włosy, gdzieniegdzie siwe. Chciałam więc zafarbować tylko te siwe. Wybrałam henne jasny blond.
    I nic kompletnie mi z tego nie wyszło:(
    A wszystko robiłam wg instrukcji (nie dodałam tylko soli ani herbaty). No i mieszałam mikserem (metalowe końcówki - moze to to? choć w instrukcji polecali mikser)
    Są jakieś szczególne triki na farbowanie siwych włosów?
    Będę wdzięczna za słowo otuchy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam naturalnie ciemne włosy, taki dość ciemny brąz, ale sporo już pojawiło się siwych. Nie mogę używać chemicznych farb od czasu jak zaszalałam z własnoręcznym rozjaśnianiem, prostownicą i malowaniem londą. Włosy wyłaziły mi garściami. Pod wpływem impulsu użyłam Khadi jasny brąz i na tych siwych odrostach wyszły mi fantastyczne, naturalne jaśniejsze pasemka, taki bardzo naturalny balejaż. Po jakimś, dość długim czasie, ten jasny brąz sprał się do ciemnego blondu i razem to wygląda bardzo fajnie. Te wszystkie siwe pojedyncze włosy i pasma zafarbowane jasnym brązem dają efekt lśnienia,jarzenia, takich złotawych niteczek na ciemnej reszcie. Teraz nie zamalowuję wszystkich włosów, żeby nie przyciemnić tych złotych niteczek, tylko maluję odrosty i jest ok. W ten sposób też farby starcza na bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...