środa, 29 kwietnia 2015

Wspólna akcja: Maj z glinkami.

Dawno na Włosowelove nie było wspólnej akcji. Tym razem postawiłam na glinki, które znam i lubię w pielęgnacji włosów, ale w stosowaniu których brakowało mi ostatnio systematyczności.

Mam nadzieję, że przyłączycie się do akcji i podzielicie się ze mną efektami! Być może dzięki wspólnemu działaniu część z Was przekona się do używania glinek i błót na co dzień. To wspaniałe naturalne kosmetyki, jednak ich efekty zwykle są widoczne dopiero przy regularnym stosowaniu.

Akcja będzie trwać przez miesiąc. Myślę, że to wystarczająco dużo czasu, aby wypróbować kilka sposobów na glinki w pielęgnacji włosów i wybrać najlepszy dla siebie, a także zaobserwować pierwsze efekty.

Nie narzucam rodzaju stosowanej glinki czy błota. Możecie używać gotowych kosmetyków zawierających błoto lub glinkę lub przygotowywać je same. Możecie wybrać jeden rodzaj glinki i się go trzymać, albo też używać kilku różnych. Jedynym założeniem akcji jest to, aby stosować kosmetyk z zawartością glinki przy każdym myciu włosów (przed, po, lub w jego trakcie) przez miesiąc, a następnie podzielić się ze mną (i z Czytelnikami) wrażeniami z eksperymentu.

Założę się, że część z Was ma w domu słoiczek/kartonik/woreczek z glinką i od miesięcy zabiera się za to, by wreszcie zacząć jej regularnie używać.

To Wy wybieracie, w jaki sposób i jaką glinkę będziecie stosować. Czy będzie to glinka czarna, czerwona, biała, różowa, żółta, błękitna, ghassoul, ziemia wulkaniczna, błoto Rapan, błoto z Morza Martwego, czysta czy z dodatkami - Wasza sprawa.

Kilka pomysłów na użycie glinki:

 - w gotowym kosmetyku (na przykład: szampon Garnier z cytryną i białą glinką, kosmetyki Luvos, biała glinka myjąca z serii Bania Agafii, maski do włosów BingoSPA z błotem lub glinką, szampon kaktusowy z glinką ghassoul, marokańska glinka do ciała i włosów Planeta Organica i wiele, wiele innych);
 - pasta z glinki ghassoul z wodą wykorzystana do mycia włosów, może być z dodatkiem ziół;
 - glinka dodana do szamponu, maski lub odżywki stosowanej na skórę głowy (najlepiej dodawać glinkę do małej porcji kosmetyku, tak na 1-2 użycia);
 - glinka w roli suchego szamponu lub pudru dodającego objętości;
 - dodanie glinki do farby ziołowej;
 - mycie włosów mydłem z zawartością glinki.

Jeśli przychodzi Wam do głowy jeszcze jakiś pomysł na wykorzystanie glinki, który pominęłam, koniecznie dajcie znać - chętnie dopiszę go do listy. :)

Wśród osób, które przyłączą się do akcji rozlosuję nagrodę w postaci dwóch kosmetyków z glinką, dobranych zgodnie z preferencjami i typem cery zwyciężczyni lub zwycięzcy. Będą to do wyboru kosmetyki gotowe lub DIY przygotowane specjalnie na tę okazję przeze mnie.

Zasady akcji Maj z glinkami:

1. Organizatorką akcji jest właścicielka bloga Włosowelove.
2. Do akcji można się zgłaszać do 5 maja włącznie, korzystając z formularza umieszczonego pod tym postem.
3. Wśród uczestników akcji rozlosuję nagrodę w postaci dwóch kosmetyków z glinką.
4. Warunkiem wzięcia udziału w losowaniu jest prawidłowe wypełnienie formularza zgłoszeniowego oraz podsumowującego akcję. Pamiętajcie, aby w obu formularzach podać takie same dane kontaktowe.
5. Celem akcji jest rozpropagowanie glinek i błót kosmetycznych w pielęgnacji włosów i skóry głowy.
6. Wszelkie dane osobowe podawane w formularzach posłużą mi jedynie do identyfikacji zwycięzcy losowania i nie zostaną przekazane innym podmiotom.

Serdecznie zapraszam do udziału - bo razem raźniej!



Na koniec kilka postów z glinkowymi przepisami w ramach inspiracji:


Maseczka z glinki żółtej z mleczkiem kokosowym (post o ŁZS) - klik;
Maseczka z glinką białą, ghassoul i spiruliną (post o łagodzeniu podrażnień) - klik;
Maseczka glinkowo-ziołowa (post o wypadaniu włosów) - klik;
Szampon DIY z rokitnikiem i białą glinką - klik.

39 komentarzy:

  1. Ja nie przepadam za glinkami, ale jestem ciekawa jak przebiegnie akcja :)
    Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze muszę się zastanowić czy dołączę, bo mam wrażanie, że moje włosy za glinką nie przepadają. Kilka razy dodawałam białą do szamponu i zawsze kończyło się to błyskawicznym przetłuszczeniem włosów, już w kilka godzin po umyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała jest bardzo delikatna. Może lepiej spisałaby się ghassoul albo zielona glinka?

      Usuń
    2. Ale ona chyba je właśnie za bardzo przesuszyła i zareagowały na to nadmiernym przetłuszczeniem, bo normalnie myję włosy co 2 dni, a po białej glince już pierwszego dnia wieczorem były przetłuszczone.

      Usuń
    3. Biała glinka ma być najdelikatniejszą z wszystkich i te, których używałam (różnych marek) właśnie takie były, delikatne. Może okleiła włosy, przez co wyglądały nieświeżo?

      Usuń
  3. Chyba dołączę, tylko zastanawiam mnie czemu lepiej mieszać porcję szamponu z glinką na 2-3 razy? Mam super szampon, który przeżył już kilka moich eksperymentów i nawet po dłuższym czasie nic się z nim nie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie gdyby okazało się, że szampon wyszedł za gęsty, za rzadki albo że włosy nie lubią glinki, której użyłaś.

      Usuń
    2. Aaa już myślałam, że głębsza chemia za tym stoi.
      Dzięki ;)

      Usuń
  4. Oj chętnie wzięłabym udział ale jeszcze nie eksperymentuję ze skórą głowy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie stosowałam glinki przynajmniej na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie, uzywalam glinek przez caly zeszly miesiac, teraz moje wlosy wypadaja wiec boje sie eksperymentowac:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz przyczynę wypadania? Bo kiedy bardzo dokuczało mi ŁZS, glinki właśnie pomogły ograniczyć ilość gubionych włosów:)

      Usuń
  7. Super! Będzie mobilizacja :) moim przetłuszczajacym się kłaczkom przyda się taka akcja :) przejrze i uzupełnie zapasy, a potem wyśle zgłoszenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłane :) coś czuję, że będzie to przełom w mojej pielęgnacji-po użyciu rano glinki i bieganiu cały dzień w rozpuszczonych włosach mam je nadal świeże, szok <3

      Usuń
  8. Ja się nie skusze, myje codziennie i raczej nie miałbym czasu na takie zabawy a sama glinka nie działa na moje włosy i skalp dobrze. Mimo wszystko powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myję codziennie. Szamponem z glinką tak samo długo jak szamponem bez glinki.

      Usuń
  9. Sama czaję się na glinki i spirulinę, ale zamówienie na e-naturalne uzbierało mi się spore, ciągle coś dopisuje, więc jeszcze nic nie zamówiłam :D Cały czas coś dorzucam i nie wiem, kiedy to zamówienie złożę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam przed pierwszym zamówieniem. W końcu zrobiłam bardzo oszczędne - i dobrze, bo przynajmniej zużyłam wszystko, co kupiłam.

      Usuń
  10. Trzyma kciuki za Was, Dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sama glinek nie lubię, mój ukochany bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapisałam się. Od miesięcy zbieram się do regularnego używania i kiepsko mi to idzie.
    Mam pytanie zawodowe: czy do włosów farbowanych średni blond popiel (poziom 7.1) używać kosmetyków do włosów blond czy do farbowanych. Przed położeniem farby pojaśniałam sprayem rozjaśniającym z Joanny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się!
      Spokojnie możesz używać kosmetyków do blondu. Zwykle są takie jak te do farbowanych plus zawierają coś, co ma pogłębić kolor. Nie używałabym tylko na co dzień takich o niebieskim zabarwieniu, bo te lepsze efekty przynoszą stosowane od czasu do czasu. Na co dzień mogą wysuszać włosy i nadać im nienaturalny odcień.

      Możesz używać też kosmetyków do włosów zniszczonych.

      Usuń
    2. Dzięki za odp. :)

      Usuń
  13. super pomysl, potrzeba mi bylo wlasnie jakiegos kopa czy tez pomyslu na "odswiezenie" pielegnacyjnej rutyny :)
    Musze dokupic jeszcze jakies glinki i stosowac je na zmiane z moim blotkiem :)
    a po pierwszym myciu szamponem wzbogaconym o blotna papke jestem zadowolona, wlosy wyczuwalnie usztywnione- mimo ze balam sie ze szampon za ktorko pozostaje na skorze zeby moglo cos zadzialac. jestem ogromnie ciekawa jak blotko wplynie na przedluzenie swiezosci- mam uczucie czysciutkiego skalpu, drobinki blotka- ktore sa grubsze niz delikatna glinka zadzialaly jak peeling.
    jutro probuje z maska wzbogacona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam już na połowie fejsbuczka, ale dopiszę i tu, bo może ktoś przeczyta ;) glinka ma zasadowe pH i jeśli dodajemy ją samodzielnie do kosmetyku, warto po jego użyciu zakwasić włosy jeszcze odżywką, maską albo płukanką. Żeby nie stały się zbyt sztywne i matowe.

      Usuń
  14. Chyba podwędzę chłopu glinkę czerwoną, bo mi została tylko ghassoul i jakieś resztki. Większy problem mam z amlą, bo stoi, a można by nią tuningować maski, razem z glinkami. Chyba jednak będę Was podglądać, ale akcja bardzo ciekawa, o glinkach się zapomina we włosowej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amla u mnie też stała i stała, bo strasznie mi wysusza kłaki. W sumie zapewne od nadmiaru kwasu - więc miałoby sens mieszanie jej z zasadową glinką.

      Usuń
  15. Świetna akcja! pisze się na to!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudna akcja! Moje zgłoszenie już poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja rhassoul fajnie usztywnia i prostuje a także dodaje objętości a błękitna stoii nie ruszona. Spirulinę też lubię za podobny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny zielony glut na włosach.

    Mam pytanie - mogłabyś mi np. na e-mail napisać jak zrobiłaś ten formularz i wkleiłaś w notkę? :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Glinka na włosy? pierwsze słyszę, trzeba wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej wiesz że wygrałaś u subiektywnej pomadkę Marca Jacobsa?szkoda,że się nie zgłosiłaś po ogłoszeniu wyników bo wybrała już następną dziewczynę;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko nie wiem, ze wygrałam, ale nawet się nie zgłaszałam - nie używam pomadek.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...