czwartek, 5 lutego 2015

Styczeń w pigułce.

Nie powzięłam typowych postanowień noworocznych, ale to nie znaczy, że nie mogę wdrożyć na blogu kilka zmian! Postanowiłam wprowadzić podsumowania blogowego miesiąca. Może jakiś post Wam umknął i przyda Wam się taka ściąga?

Zaczęłam od podsumowania roku 2014 i wyboru moich ulubionych postów.


Podzieliłam się z Wami pomysłami na pierwszy kwartał akcji zapuszczania włosów organizowanej przez Patrycję. Od tego zaczynałam (bo już są dłuższe!).

Bardzo spodobał mi się tag Alfabet, i wykorzystałam go jako okazję do przedstawienia się Wam z bardziej prywatnej strony.

Zaraz potem odpowiedziałam na 11 włosowych pytań, bo jak takie dziewczyny nominują, to nie można nie odpowiedzieć. Na razie nie szykuję żadnych kolejnych tagów, wystarczy tego uzewnętrzniania. ;)

Powstała druga część posta o proteinach, humektantach i emolientach. Pierwsza część (klik) objaśniała w możliwie prosty sposób, co to w ogóle jest. W drugiej starałam się zaproponować w praktyce co z czym łączyć, podałam przykładowe kosmetyki i zestawy, jakie warto z nich skomponować dla określonego typu włosów.

Opisałam Wam kolejny bardzo fajny polski szampon. Genialnie oczyszcza, złuszcza, nie wysusza nadmiernie i nie plącze włosów. W dobrych tygodniach zastępuje mi peeling ogarniętej ŁZS skóry głowy.

Rozpisałam kilka rad dla Izabeli i jej zmęczonych, falowanych włosów,

a także wyjaśniłam jak i dlaczego szczotkuję skórę głowy i włosy z pomocą BBB, czyli szczotki z włosia dzika (boar bristle brush). Podtrzymuję dobre zdanie o tej metodzie, w styczniu moje włosy urosły aż o 3 cm zamiast niespełna jednego, i tylko raz musiałam użyć Cerkogelu na problemy ze skórą głowy. Oczywiście czeszę się nadal. ;)

Co myślicie o takich zestawieniach, są przydatne? :)

18 komentarzy:

  1. Na pierwszym zdjęciu masz TAK BŁYSZCZĄCE WŁOSY, że aż zobacz, kapsloka użyłam :) Jeju <3
    I nie rozmawiajmy o tym, że to tylko tak na zdjęciu. Nawet jeśli, moje na najlepszym zdjęciu takie nie będą więc coś jest na rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak ogólnie to teraz moje włosy błyszczą nawet bardziej, bo są zdrowsze, ale trudniej mi uchwycić to na zdjęciach. Są tu jasne, pocieniowane, lekko pofalowane po koczku i nieprawdopodobnie odbijają światło. To zdjęcie sprzed roku, z lutowej aktualizacji. Niestety nie umiem powiedzieć, czego dokładnie wtedy używałam i spróbować odtworzyć zestaw, na pewno olejowałam wtedy arganem.

    Włosy z tego roku, choć są o wiele zdrowsze, wyglądają jak kupa: krótsze, kolor nieciekawy (w porównaniu z rudościami), robione w pochmurny, mglisty (czyli brak światła i wilgoć) dzień. Smutno mi trochę teraz. ;) Może w weekend Sławek mi zrobi jakąś lepszą fotę na pocieszenie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedną różnicę widzę bardzo: końcówki sprzed roku i teraz. Teraz mam końce jak dobrej jakości pędzel do minerałów. ;) A na "błyszczącym" zdjęciu jak się przyjrzeć, widać że nie jest tam za ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojtam zaraz jak kupa. pomysl jak pieknie bedzie na wiosne, wlosy odrosna, koncowki zdrowe, slonce wyjdzie to i fotka sie uda.
    a na tamtym zdjeciu pewno uzywalas rokitnika i stad ten rudy kolor :)

    a jesli chodzi o blask to kurdesz moja osobista corka ma tak niskoporowate wlosy, do tego ciemne ze wygladaja jakby cale swiatlo na sobie skupialy, niesamowite bo jak w pokoiku pali sie tylko lampka nocna to jej wlosy jakby to swiatlo wysysaly i odbijaly. a zdjecia w sloncu to wlosy az "mrowia"

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ten pierwszy tag, wcześniej go przegapiłam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zróbcie sesję :-) Ma być słońce, moze na dworze? Spacer i foty :-) Ja się bardzo cieszę jak mam fajne zdjęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nooo, ale Twój mąż robi dobre, mój celuje w źle wykadrowanych, niewyraźnych plamach pełnych sznurków od aparatu i przesłaniających pół obrazu palców. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Były jasne, bo prawie połowę długości farbowałam wcześniej na blond. :) Co tłumaczy tez zniszczone końcówki. ;)

    Długim włosom jednak łatwiej zjawiskowo wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne takie zestawienie, widać jak się coś pominęło a było mega ciekawe :D Chociaż ja fanatycznie zazwyczaj czytam wszystkie Twoje posty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję! :) Choć nie wiem czy nie najkrótsze w blogosferze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie? Był tak fajny, że aż sama się zaprosiłam do zabawy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainspirowałaś mnie do szczotkowania włosów:) Wiecznie mnie coś swędzi czym bym nie myła, może to coś pomoże. I jak najbardziej rób takie podsumowania:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że ktoś podrzucił Ci pomysł robienia takich zestawień i to bardzo dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. JA cay czas mysle nad ta szczotka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczotka z włosia dzika jest najlepsza! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten blog bo właśnie zaczęłam przygodę z henną. Poza tym mam zamiar zapuszczać i bardziej dbać o włosy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...