niedziela, 28 grudnia 2014

Grudniowe nowe: wygrane, upominki, zakupy i fryzura.

Tak jak w listopadzie grzecznie pościłam, tak grudzień poskutkował licznymi nowościami na mojej półce kosmetycznej. Dałam się skusić dniu darmowej dostawy, po raz pierwszy i nie wiem czy nie ostatni. O ile zakupy w sprawdzonych sklepach okazały się czystą przyjemnością, o tyle kilka wcześniej mi nieznanych, na które miałam ochotę, wykorzystały DDD jako okazję do dziwnie pojętego wypromowania się i albo wprowadzały niezgodne z regulaminem akcji obostrzenia (wysyłka tylko listem albo zakupy tylko powyżej 50 złotych), albo towary poniżej pewnego progu cenowego tajemniczo znikały z półek.

Konkretną zabawkę, jaką upatrzyłam dla mojej córy, odszukałam aż w trzech sklepach. I w każdym z nich 2 grudnia rano była niedostępna (w jednym w ogóle zniknęła z asortymentu). Zamówiłam ją później na allegro, płacąc za wysyłkę i nie denerwując się ani odrobinę. A uczciwym inaczej właścicielom sklepów życzę, żeby dostali paskudnej wysypki, amen.

Swoje wirtualne kroki skierowałam do Perfumerii Yasmeen, zamawiając pełnowymiarowe: Al Haramain Bloom i Al-Rehab White Musk oraz dwie próbki. Jedna z nich, Madinah, oczarowała mnie tak bardzo, że z pewnością zakupię cały flakonik.

piątek, 19 grudnia 2014

Grudniowa aktualizacja włosów. Podsumowanie akcji „Zapuszczam wytrwale!”

Cześć, Dziewczyny. W grudniu dużo się u mnie działo i nie wszystko było dobre. Nie miałam głowy do bloga, co widać po niewielkiej liczbie postów, ani do jakiejś szczególnej pielęgnacji. W dodatku za sprawą stresu włosy wypadały w przerażającej liczbie. Na szczęście ten trudny czas już za mną, minął z dnia na dzień i zabrał nadmierne wypadanie ze sobą.

Pielęgnacja w tym miesiącu była jak na mnie wyjątkowo uboga. Nic nie wcierałam, nie masowałam, zapominałam o olejowaniu, właściwie głównie to włosy myłam, a i to nie codziennie. Od kilku dni piję jednak dzielnie siemię lniane i zabrałam się za szczotkowanie dzikiem. Dzięki nadzwyczajnym właściwościom pielęgnacyjnym szamponu na mleczku kokosowym (klik) kondycja włosów nie ucierpiała jakoś szczególnie.

środa, 17 grudnia 2014

Podkład mineralny wysokiej jakości za 27,70 zł? Prosta sprawa! Korzystamy z baz kolorystycznych z kolorowka.com

Po pierwsze, nie lubię wydawać wielu monet, kiedy mogę wydać ich zaledwie kilka. Po drugie, mam dziwną twarz. Nie odpowiada jej większość drogeryjnych specyfików i spora część tych naturalnych, do tego jest mieszana ze skłonnością zarówno do zamkniętych zaskórników i świecenia, jak i czerwienienia się oraz suchych skórek. Taki mam cerowy klimat po prostu. Po trzecie, mam dziwny kolor karnacji. Jasny, z ewidentnymi żółtymi tonami, natomiast nie lubiący się z pomarańczowymi. W „gotowcach” wyglądam jak trup, osoba chora na żółtaczkę, względnie taka, co to zasnęła w solarium.

Kręcenie podkładu w moździerzu było całkiem fajne, ale i ręka mnie bolała po tym całym rozcieraniu, i trwało to trochę, i ten moździerz trzeba mieć, albo młynek ewentualnie. Dlatego tym razem uprościłam sprawę: użyłam gotowych baz kolorystcznych i woreczka strunowego.

wtorek, 16 grudnia 2014

Ja to wiem, i Majka to wie - że karma wraca!

Wiecie, że karma wraca? :) Robimy coś dobrego i spotyka nas coś dobrego. Ostatnio możemy też zrobić coś zabawnego, a jakiegoś zwierzaka spotka coś dobrego. :)

O co chodzi? Robimy selfie (to proste, jak widzicie, nawet Majka to potrafi), na którym widoczny jest napis "karma wraca". Publikujemy selfie na dowolnym serwisie społecznościowym - Facebook, Instagram, Twitter z hashtagiem #karmawraca. Za każde tak otagowane zdjęcie sponsor przekazuje posiłek, który napełni zwierzęcy brzuszek.



Pstryknij fotę - a psiak nie będzie chodził głodny, dzięki Tobie. Karma wraca! :)


#1selfie1posiłek #karmimypsiaki #karmawraca

czwartek, 11 grudnia 2014

Łojotokowe zapalenie skóry głowy – garść informacji, trzy minirecenzje.

Łojotokowe zapalenie skóry jest uciążliwe. Potrafi niestety nawracać w sytuacjach stresowych i dość trudno opracować pielęgnację, która z jednej strony dostatecznie oczyści skórę głowy z nadmiaru łoju, z drugiej strony, nie wysuszy jej nadmiernie i nie podrażni, co u łojotokowca owocuje... zwiększoną ilością wydzielanego sebum. Na szczęście przy troskliwym, holistycznym podejściu – odpowiednia pielęgnacja i dieta, zdrowy tryb życia – jego objawy z czasem mogą ustąpić.

ŁZS objawia się łojotokiem (choć nie każda osoba z przetłuszczającymi się włosami ma ŁZS i nie każdy chory musi codziennie myć włosy), problemami ze złuszczaniem martwego naskórka, w zaawansowanym stadium także brzydkim zapachem skóry głowy. U większości osób na owłosionej skórze, szczególnie na linii czoła, skroniach, za uszami i nad karkiem, tworzy się warstwa martwego naskórka przypominającego łuskę. Zmiany chorobowe mogą pojawić się też na przykład w okolicy łuku brwiowego, wszędzie tam, gdzie jest ciemno, ciepło, i znajduje się sporo gruczołów łojowych.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Wyniki rozdania.

Bardzo dziękuję Wam za udział i za piękne, szczere odpowiedzi na pytanie. Zdradziłyście mi swoje mikołajkowe marzenia, i wszystkie chciałabym móc spełnić. 

Niestety, nie posiadam teleportu, ani prywatnego odrzutowca, który mogłabym Wam udostępnić. ;)

środa, 3 grudnia 2014

Priorin Extra - ważna informacja dla osób, które wygrały kurację + kod rabatowy.

Dzisiaj króciutko: przypominam tym z Was, które wygrały kurację, o uzupełnieniu ankiety z Waszymi wrażeniami po trzech miesiącach suplementacji. Napiszcie w niej o swoich wrażeniach ze stosowania preparatu.


Ankieta jest dostępna pod tym adresem:

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Loki/fale na lokówce stożkowej. Sposób na przedłużenie "falowaności" włosów dla uparcie prostowłosych.

W sobotę wreszcie udało mi się zrobić w miarę wyglądające fale na lokówce stożkowej, które obiecałam Wam pokazać chyba jeszcze we wrześniu... Lekki poślizg czasowy postanowiłam Wam wynagrodzić prostym sposobem dla prostowłosych dziewczyn, które chciałyby zakręconymi rano lokami móc cieszyć się jeszcze wieczorem. Brzmi znajomo? :) Zatem zapraszam!

Do zrobienia loków użyłam ceramicznej lokówki stożkowej Remington. To bardzo dobra marka na użytek domowy, nie wiem czy nie najlepsza - wszystkie znane mi egzemplarze prostownic, maszynek, lokówek czy suszarek działały bez zarzutu przez lata.O profesjonalnym ich sprzęcie się nie wypowiem, bo po prostu nie używałam, podejrzewam, że również jest niczego sobie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...