sobota, 29 listopada 2014

Skoncentrowane, a jednocześnie delikatne? Białe Mydło Agafii.

Lubię kosmetyki o przemyślanym składzie, takie które czerpią z natury, i których receptury zbudowano na zasadzie uzupełniających swoje działanie składników. Moja cera jest kapryśna: z jednej strony ma skłonności do trądziku i łojotoku (głównie skóra głowy), z drugiej jest płytko unaczyniona i skłonna do podrażnień, przez co łatwo ją wysuszyć.

Kiedy znajdę więc kosmetyk, który umyje skórę, nie wysuszy jej nadmiernie, a dodatkowo jeszcze trochę ją dokarmi – jestem w siódmym niebie. Dlatego z przyjemnością piszę o białym mydle z serii Receptury Babuszki Agafii rosyjskiej firmy Piervoje Reshenie.

środa, 26 listopada 2014

Ja do ciebie o włosach, a ty do mnie o żarciu?

Nie jestem najbardziej obleganą blogerką urodową, ale czasem ktoś do mnie napisze z prośbą o radę. Zawsze staram się pomóc. Czasami podpowiadam, jak poprawić pielęgnację. Czasem po raz kolejny tłumaczę, że jeśli na czarną farbę położymy czerwoną, to włosy pozostaną czarne. Zawsze jednak podkreślam, że to, jak wyglądają nasze włosy, w większości zależy od tego, co i jak jemy.

Pamiętam jak kilka lat temu zaglądałam na blogi po raz pierwszy, z bardzo roszczeniową postawą: no dobra, dziewczyno, nie opowiadaj mi tu bzdur o koktajlu/szejku/ziarenkach jakie wcinasz, tylko powiedz mi, jaki mam szampon kupić i odżywkę, żeby mieć ładne włosy.

piątek, 21 listopada 2014

2 grudnia - Dzień Darmowej Dostawy. Na co ostrzę sobie zęby?

W listopadzie podjęłam się ograniczenia zakupowych zapędów, dzięki Balbinie Ogryzek. Jej akcja listopadowy odwyk zakupowy zmotywowała mnie całkiem nieźle, bo choć nie mogę powiedzieć, że nie kupiłam zupełnie nic, to jednak nie licząc potknięcia lakierowego na stoisku Golden Rose, kupiłam same potrzbne rzeczy: dezodorant (dobrze jest nie śmierdzieć) i korektor czterokolorowy z wibo (dobrze wydane 12 złotych).

Takie ograniczenie przede wszystkim korzystnie wpłynęło na rozsądne przeanalizowanie zapasów kosmetycznych, i odczuwalne ich zmniejszenie. Poza tym w wielu kategoriach kosmetycznych znalazłam już swoich ulubieńców, w związku z czym nowości przestały mnie kusić. 

Niekupowanie kosmetyków w listopadzie dało mi również miesiąc na zastanowienie się, co chciałaym kupić w Dniu Darmowej Dostawy. Pokrętna kobieca logika: nie kupuję, więc mogę myśleć o tym, co będe kupować. ;)

czwartek, 20 listopada 2014

Mikołajkowe rozdanie [zakończone]

Przygotowałam dla Was małe rozdanie z okazji Mikołajek. Możecie się zgłaszać do 6 grudnia.

Aby wziąć udział, wystarczy w dowolny sposób obserwować mojego bloga i odpowiedzieć na proste pytanie konkursowe: Co chciałabyś dostać na Mikołajki? Prezent może być fikcyjny, wymyślony, nieprawdopodobnie drogi, niematerialny, zrobiony z materiałów recyklingowych - co tylko przyjdzie Wam do głowy, napiszcie mi co sprawiłoby Wam radość.

środa, 19 listopada 2014

Zapuszczam wytrwale - listopadowa aktualizacja włosów.

Wprawdzie zapomniałam, że chciałam Wam pokazać własnego niegrubego kucyka i zaplotłam włosy w warkocz, dzięki czemu jest on oszukanie grubszy (ma 6 cm obwodu). Za to całą prawdę ujawnia sam warkocz, który również udało mi się uwiecznić na fotografii.

Jak widać na tym zdjęciu (zrobionym przedwczoraj, bez lampy, jak wszystkie prezentowane na blogu), włosy są bardzo zadowolone z szamponu na mleczku kokosowym. Odżywiam je przed myciem, ostatnio maską z czarnuszką ze sklepu Bombay Bazaar i jak na razie jestem zachwycona stanem skóry głowy. Wczoraj nawet nie myłam włosów, i nic nie swędziało i nie wypadało, wow. Oby tak dalej - trzymajcie ładnie kciuki.

sobota, 15 listopada 2014

Olejowe chusteczki pielęgnacyjne Babydream – siedem zastosowań.

Gdybym nie była mamą Zo, pewnie nigdy nie poznałabym tego produktu. Nie wiem od jak dawna jest dostępny, ja odkryłam go kilka miesięcy temu. Spojrzałam na dział dziecięcy, i przepadłam.

Z chusteczkami poczłapałam do domu, gdzie jeszcze raz nacieszyłam się ceną (niecałe 7 złotych/80 sztuk) i składem.

środa, 12 listopada 2014

Co zrobić, jeśli bardzo chcę zapuścić włosy, ale są odporne na przyspieszacze?

Czytuję czasem na blogach o trzycentymetrowych przyrostach w miesiąc... i szczerze mówiąc w część z nich nie wierzę. Oczywiście, jeśli komuś normalnie włosy rosną 2 cm na miesiąc, to 3 czy 4 nie budzą u mnie zdziwienia. Ale większość osób podobnie jak ja zwykle widzi odrost na poziomie centymetra lub mniejszy (u mnie jest to około 8 mm w dobry miesiąc), i wynik 3 cm oznaczałby czterokrotnie szybszy wzrost włosa niż standardowy.

Tak w skrócie: z moich osobistych doświadczeń wynika, że można przyspieszyć wzrost włosa dwukrotnie bez niekorzystnych efektów. Udało mi się przyspieszyć go i czterokrotnie dzięki metodzie inwersji – ale była cena tego eksperymentu: po okresie wzmożonego wzrostu cebulki musiały się zregenerować, przez kilka tygodni rosły wolniej i w efekcie miesięczny przyrost wyniósł 1,5 cm, standardowy u mnie po dobrych przyspieszaczach.

sobota, 8 listopada 2014

Zosiowo: Baby&Mama Organics, Łagodny szampon dla dzieci bez mydła i łez, klasyczny krem dla dzieci do codziennej pielęgnacji.

Przy ostatnim zamówieniu ze Skarbów Syberii rozejrzałam się też za kosmetykami dla mojej Zosi, skuszona znacznym rozszerzeniem działu dziecięcego. Wybór padł na dwa kosmetyki, których używa chyba każde dziecko: krem i szampon. Marka Baby&Mama Organics może nie jest Wam znana, ale sławne Piervoje Reshenie, którego adres znajdziemy na tubie, już zapewne i owszem.

Zacznę od kremu, którego skład zachwycił mnie na tyle, że sama po niego sięgałam (i upewniłam się tym samym, że moja osobista facjata masła shea i gliceryny nie toleruje). W sporej tubce znajdziemy aż 75 ml kosmetyku. 

niedziela, 2 listopada 2014

Małe, bardzo smutne światełko.

W dziecięcych częściach cmentarza zawsze uronię kilka łez. Wczoraj szła koło mnie Zosia i trzymałam w palcach jej ciepłą rączkę.

 W pewnej odległości od małych grobów, na trawniku pod świerkiem, ktoś postawił świeczuszkę, 
nawet nie - sam wkład od znicza, bez osłonki. 
Ten widok był dla mnie smutniejszy niż cały cmentarz razem. 
Może komuś została świeczka i po prostu postawił ją w wolnym miejscu. 
Ale może ktoś cierpi w tęsknocie za dzieciątkiem, które nie ma nawet grobu? Tęskni nieśmiało, jakby wstydliwie, zamiast wielkiego znicza zapalił malutkie światełko dla małej duszyczki?

Kochajmy naszych bliskich, weźmy ten dzień w serce, pamiętając o tych, którzy są z nami. Życie jest takie kruche, a zmarłym możemy najwyżej zapalić maleńką świeczkę.

Grafika pochodzi z tej strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...