piątek, 29 sierpnia 2014

Kubeczek menstruacyjny – drogie dziwactwo, czy wspaniałe udogodnienie?


Menstruacja jest naturalnym elementem kobiecego życia. Czasami uprzykrzonym, bolesnym, spychanym na dalszy plan, na pewno często przemilczanym. Bo nie wystarczy, że piersi, brzuch, plecy bolą, że byle zdanie, byle widok potrafi doprowadzić do szewskiej pasji i/lub do łez, jeszcze jest problem – jak się zabezpieczyć, żeby było wygodnie i skutecznie.

W firmie, gdzie pracowałam przez rok, strój służbowy składał się z białej koszulki i białych spodni... i w „te dni” nie było mi łatwo. Ze swojej strony nie znalazłam aż do tej pory środka higienicznego, który dawałby mi sto procent pewności i wygody. Bardzo dziękuję Pani Ewie, właścicielce sklepu Magiczny Kubeczek za morze cierpliwości, szczegółowe porady i miły kontakt zarówno podczas wyboru kubeczka, jak i później, w trakcie jego używania.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Złożona pielęgnacja, z ukierunkowaniem na skórę głowy. :)


Zwykle wieczorem nakładam na włosy odrobinę olejku (1 pompka od alterry/alverde na długość) i zaplatam wysoko warkocz. Rano zwilżam włosy, emulguję olej odżywką, skórę głowy myję szamponem i zabezpieczam końcówki. Co któreś mycie oczyszczam skalp dwukrotnie: najpierw mydłem aleppo, a dopiero potem szamponem. Nie robię tego częściej, bo włosy na długości oliwy nie znoszą i wyglądam po takim zabiegu trochę jak utuczony strach na wróble. ;) Raz albo dwa razy w tygodniu potrzymam dłużej jakąś maskę, i częściej jest to 10 minut niż godzina.

Taka pielęgnacja sprawdza się nie najgorzej na co dzień, ale ponieważ mój skalp jest bardzo kapryśny, co jakiś czas należy mu się szczególne traktowanie. Wiem, że zagląda tutaj trochę osób z cienkimi, wypadającymi, przetłuszczającymi się włosami, więc być może komuś przyda się post z informacją, co robię krok po kroku aby utrzymać względne zdrowie skóry głowy.

środa, 27 sierpnia 2014

Jak zacząć dbać o włosy?


Myślę, że u wielu z nas rozpoczęcie przygody ze świadomą pielęgnacją przebiegało według podobnego schematu:
  1. wypadanie włosów/zniszczenie ich zabiegami chemicznymi lub prostownicą;
  2. odkrycie wizażu i blogów;
  3. przerażenie ilością informacji;
  4. zrezygnowanie z dotychczasowych kosmetyków;
  5. nawracanie wszystkich na jedyną słuszną, eko-ortodoksyjną drogę (lub: niedoinformowane czytanie składów);
  6. uspokojenie się, odkrycie właściwej sobie pielęgnacji.

Czasami punkt szósty brzmi niestety jeszcze tak: zniechęcenie brakiem zadowalających efektów i rzucenie dbania o włosy w cholerę. :D

Dziewczyny, uczcie się na błędach weteranek: po co te wzloty i upadki, po co sterty złotówek wydane na niepotrzebne produkty? :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Wyniki urodzinowego rozdania z Perfumerią Yasmeen.

Zapomniałabym na śmierć, przejęta pierwszym dniu w przedszkolu Zochy. :) Ale to już dziś - Włosowelove skończyło rok i zaczyna drugi. Przez ten czas nauczyłam się bardzo, bardzo wiele o blogowaniu, o składach kosmetyków, o włosach (cały czas się uczę!) i poznałam kilka fantastycznych osób. :) Ten post jest 250 opublikowanym przeze mnie. Dziękuję wszystkim Wam - Czytelnikom. Tym, które/którzy piszą komentarze, tym, którzy piszą maile, i tym, którzy po prostu są i czytają Włosowelove. Cieszę się, że niektórym z Was mogłam w mniejszy albo większy sposób pomóc.


Kończąc ckliwe wstępy, ogłaszam radośnie, że zwyciężczynią urodzinowego rozdania została:

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Sierpniowa wróżka śmieciuszka robi zdjęcia skarpetką, czyli Denko #5.


Sama nie wierzę w to, że już od pięciu miesięcy zbieram śmieci. Jak widać, w sierpniu przyłożyłam się do systematycznego zużywania zapasów, i jestem gotowa podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat bohaterów dzisiejszej notki.

Hity.

sobota, 23 sierpnia 2014

Zapuszczanie włosów: od czego zaczynam akcję i plan na wrzesień.


Jak i niektóre z Was, zapisałam się do akcji zapuszczania włosów na blogu Tak by włos mi nie spadł z głowy. Jeśli chcesz zapuszczać włosy z nami, kliknij w powyższy link – do 27 sierpnia możesz do nas dołączyć. :)

Akcja ma trwać do 20 grudnia. Przez ten czas będziemy wszystkie zapuszczać włosy, motywować się nawzajem do przyspieszania ich wzrostu, osobiście mam nadzieję dzięki wszystkim tym zabiegom również zapobiec dalszemu wypadaniu włosów.

piątek, 22 sierpnia 2014

Kącik porad Włosowelove: jak zawalczyć o objętość cienkich włosów?


Jestem mistrzem przeoczania komentarzy, mimo wszelkich starań, jeśli nie odpiszę od razu, zdarza mi się odpisać po 3 tygodniach...

Bardzo przepraszam Studentkę Zarządzania, która swój komentarz zostawiła właśnie dawno temu i pozostał bez odpowiedzi... Na pewno uznałaś mnie za wrednego mruka. :D Postaram się odpowiedzieć dzisiaj najlepiej jak potrafię, mam nadzieję, że zobaczysz ten post. ;)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy: moje wrażenia z wizyty.


W zeszłą niedzielę miałam przyjemność odwiedzić wreszcie muzeum, do którego wzdychałam od dobrych kilku miesięcy. Wychowałam się niedaleko Bydgoszczy, teraz znów mieszkam dość blisko, ale odwiedziłam to miasto chyba mniej niż 10 razy, z czego większość na smutną okoliczność pobytu kogoś bliskiego w szpitalu...


Ale jako że wakacje trwają, a niestety jest już za zimno aby jechać nad jezioro, zapakowaliśmy się w samochód i wybraliśmy na wycieczkę. Było okropnie zimno, więc poza muzeum obejrzeliśmy tylko Stary Rynek, przebijając się przez niewielkie wykopki, które ponoć niedługo mają się zakończyć.

środa, 20 sierpnia 2014

Zapuszczam włosy + ostatnie godziny konkursu

Witajcie, Dziewczyny!

Na post o mydlanym muzeum nadal zbieram wenę, mam wielką nadzieję, że uda mi się go opublikować jutro. Tymczasem chcę Wam (i sobie) przypomnieć, że jak najbardziej można zapuszczać wypadające włosy. Że walka z wypadaniem często jest podobna do walki o długość, i że wcierając rozmaite mazidła w naszą skórę głowy możemy się spodziewać szybszego wzrostu włosa.

Do tych wszystkich przemyśleń przekonała mnie akcja Eternity, o której przeczytacie na jej blogu. Już się przyłączyłam i będę walczyć o dodatkowe centymetry, zarówno w objętości, jak i długości fryzury. Po drodze zapewne czeka mnie jeszcze podcięcie, ale wracam do comiesięcznego mierzenia długości włosów, bo ostatnio olałam sprawę. A może niepotrzebnie, bo włosy jakieś takie podejrzanie długie się zrobiły, mimo ostatniego konkretnego cięcia. Po cichu trzymam kciuki za to, że może i przestaną wypadać kłębami...

To jak, przyłączycie się? :)

Przemyślcie sprawę, tymczasem przypominam, że do końca dnia możecie zawalczyć o bon na 100 złotych do Perfumerii Yasmeen w ramach urodzinowego rozdania. Formularz zgłoszeniowy oraz regulamin zabawy dostępne są w tym poście.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

O wypadaniu włosów raz jeszcze.

Wypadanie włosów to temat, który w jakimś stopniu dotknął każdego z nas. Czasami jest ono związane z porą roku, innym razem może stanowić sygnał, że z organizmem jest coś nie tak, bywa również skutkiem nieodpowiedniej pielęgnacji czupryny. Z wypadaniem wiąże się jeszcze inne zagadnienie: czy możemy przechytrzyć naturę i opóźnić łysienie, albo zagęścić i pogrubić włosy?

Jeśli orientujemy się, że włosy wypadają nam w ilościach hurtowych, często pierwsze kroki kierujemy do drogerii lub (w wersji optymistycznej) do apteki, gdzie zaopatrujemy się w – często bardzo drogi – szampon, który owo wypadanie ma zatrzymać. Zwykle kupujemy też suplement diety, który akurat poleci nam farmaceuta. I czasami to działa – wystarczy kilka tygodni i wszystko wraca do normy. Ze swojej strony śmiem podejrzewać, że problem w takim przypadku nie był poważny i po podobnym czasie ustąpiłby samoistnie.

środa, 13 sierpnia 2014

Przypominam o urodzinowym rozdaniu!

Jeśli jeszcze nie skorzystałyście z szansy na udział w zabawie z Perfumerią Yasmeen, serdecznie zapraszam! Do wygrania bon o wartości 100 złotych, który możecie zamienić na fantastyczne orientalne zapachy czy ekologiczne kosmetyki.

Wszystkie szczegóły znajdziecie w tym poście.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Czarne mydło afrykańskie (Zrób Sobie Krem)


O czarnym mydle dowiedziałam się kilka lat temu, kiedy przechodziłam fazę mycia włosów i skóry głowy naturalnymi mydłami. Jednak na swoją własną kostkę (a właściwie kółko) poczekałam sobie aż do teraz.

Na polskim rynku dostępne jest od dłuższego czasu mydło Dudu-Osun, które jest bardziej urozmaiconą wersją. W sklepie Zrób Sobie Krem (a także w Biochemii Urody) zakupić możemy mydło z przepisu najbardziej podstawowego: masło shea, olej palmowy, olej kokosowy, popiół ze strąków drzewa kakaowego. Za 100 g zapłacimy 11,50/12 złotych.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Antyoksydacyjny tonik Anti-Age Planeta Organica, seria Handmade.


Jeszcze rok temu nie wierzyłam w działanie toników. Ot, taki kolejny gadżet, który ma skusić podatne kobiety na rozsupłanie sakiewki i wydania większej ilości złociszy, niż planowały. No bo co robi tonik? „Tonizuje”, czyli wyrównuje pH skóry, co przecież i tak robi serum czy krem. ;) Naciągactwo jak nic, prawda?

Może jednak nie. Oczywiście tę podstawową rolę toniku, jaką jest zakwaszanie, możemy sobie zapewnić choćby mieszając wodę z kwaskiem cytrynowym. Potem jednak zaczęłam rozglądać się za glukonolaktonem, bo Arsenic chwaliła, ostatecznie zdecydowałam się na wersję Mademoiselle Eve, o której pisałam Wam tutaj. I dobrze zrobiłam, moja cera znacznie się poprawiła po kilku miesiącach stosowania toniku:

niedziela, 10 sierpnia 2014

Piesek czy suczka?


To chyba najczęstsze pytanie, jakie będąc na spacerze z Majką słyszę od właścicieli czworonogów. Panuje bowiem przekonanie, że psy płci przeciwnej dogadają się bez problemu, natomiast tej samej bezwzględnie będą usiłowały się pożreć. Pal sześć, że moja suka jest wykastrowana, i pal siedem, że dogada się z każdym psem, który nie składa się wyłącznie z zębów. Czasem zagalopuje się zanadto w zabawie, ale od tego ma człowieka, żeby takie zapędy ukrócił.

Ale nie każdy z właścicieli psów ma podobne podejście. Dzisiaj będzie o irytujących mnie zachowaniach psiarzy.*

piątek, 8 sierpnia 2014

czwartek, 7 sierpnia 2014

Kącik porad: włosy Eweliny. Rozjaśniane, przerzedzone po lekach, bardzo cienkie, osłabione, wypadające.


Dzisiaj będziemy podpowiadać Ewelinie, której włosy wiele przeszły. Jednak już z tych kilku zdjęć, które wysłała, łatwo wywnioskować, że radzi sobie z hodowaniem zdrowej czupryny bardzo dobrze. Całkiem nowa, całkiem gęsta grzywka już jest. :) 

Zobaczcie zresztą i przeczytajcie same. 

środa, 6 sierpnia 2014

Nowości.


Lubię zaglądać do Waszych półek/szafek/kosmetyczek/torebek/paczek, więc i Wam umożliwiam małe przeszpiegi u Doroty. Zwłaszcza, że prawie wszystkie nowości to prezenty, więc po prostu nie wyobrażam sobie się nie pochwalić.

 Zacznę od własnych, skromnych zakupów.

wtorek, 5 sierpnia 2014

No dobrze, kupiłam te śmierdzące algi – i co dalej? Czyli jak topić twarz w luksusie: za grosze, w pięciu krokach. ;)

Zacznę od tego, że osobiście nie zwracam uwagi na algowy smrodek, szczególnie że mieszam ten zielony proszek z indyjskimi ziołami, które same w sobie również są bardzo aromatyczne i mieszanka wychodzi jak najbardziej znośna dla mojego nosa.

Ale wyobrażam sobie, że dla wielu z Was nałożenie na twarz śmierdzącej rybą zielonej paćki to nie lada wyzwanie. A że wyzwania lubimy, ale nie za bardzo – pomyślałam, że pokażę Wam jak sobie uprzyjemnić znajomość z mielonymi glonami. W kilku krokach.

sobota, 2 sierpnia 2014

Kosmetyk (prawie) idealny: gęsta różowa maska tajska"Siła i Blask", Planeta Organica.

Maska ta nie kusiła mnie wcale. Aż przeczytałam recenzję, której teraz nie mogę znaleźć żeby Wam pokazać, i przy pierwszej okazji zamówiłam ją sobie na Skarbach Syberii. Nie żałuję.

Maskę tajską warto kupić w promocji, w powyższym sklepie często można zamówić ją za 21,90. To niewiele w porównaniu ze średnią ceną 30 złotych, jaką widuję w innych sklepach internetowych. W Skarbach cena wysyłki spada z każdym produktem dodanym do koszyka, a i na obsługę nie powiem złego słowa. Dodatkowo na fanpejdżu sklepu bardzo często można wygrać vouchery na zakupy. Nie jestem w żaden sposób związana ze Skarbami, ot dobry sklep – to chwalę. Mogliby mieć w asortymencie więcej kosmetyków Planeta Organica z serii Handmade, poza tym wszystko spoko, a promocje liczne.

W estetycznym opakowaniu otrzymujemy aż 300 ml bardzo wydajnego kosmetyku. Używam jej kilka razy w tygodniu od 3 czy 4 miesięcy, 100 ml wysłałam w świat, a jeszcze nie widać dna słoiczka. Piękna szata graficzna masek z tej serii sprawia, że drżę i dygocę w środku już po zerknięciu na wieczko. ;) Trzeba przyznać, że i fotogeniczne są te bestie... Maskę łatwo wyjąć z niskiego słoiczka, szkoda tylko że opakowanie poza zakrętką nie posiada żadnego zabezpieczenia przed wścibskimi paluchami. To chyba pierwszy zakupiony przeze mnie kosmetyk, który na żywo wydaje się większy niż na blogowych zdjęciach.

piątek, 1 sierpnia 2014

Ile wypada mi włosów? Po 6 tygodniach z suplementem Priorin Extra.

Moje wypadanie należy do tych uciążliwych, ale nie tragicznych. Mam niewielkie niedobory witamin i mikroelementów, o czym świadczą choćby skórki przy paznokciach, mimo że staram się dbać o dietę. Wedle badań krwi, które wykonałam, jestem całkowicie zdrowa. Główną przyczyną wypadania włosów u mnie jest stres.

Zanim zaczęłam brać Priorin, pierwsze efekty przyniosły mi regularne zabiegi Darsonvalem oraz zniwelowanie podrażnienia skóry głowy (pomógł mi szampon... Head&Shoulders oraz domowe maseczki na bazie glinki ghassoul i/lub ziół przepis I, przepis II).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...