poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rusza akcja testowania: Zdobądź dla siebie 3-miesięczną kurację suplementem przeciw wypadaniu włosów Priorin Extra.

Dzisiaj rozpoczyna się akcja, podczas której codziennie przez 10 dni jedna Czytelniczka Włosowelove otrzyma 3-miesięczną kurację suplementem. Sama też jestem w trakcie przyjmowania Priorinu. O moich pierwszych wrażeniach i przemyślanym składzie suplementu możecie przeczytać tutaj.


Jak zdobyć dla siebie kurację?

O godzinie 18 wejdź na stronę www.wyprobujpriorinextra.pl.

Wypełnij ankietę.

Wpisz specjalny kod dla Czytelniczek Włosowelove: dj5H2uL2e.

Otrzymasz maila z informacją, czy zakwalifikowałaś się do testów.

Akcja trwa przez 10 dni, i codziennie jedna osoba zdobywa dla siebie kurację


Życzę Wam powodzenia!

Ankieta będzie dostępna od poniedziałku, 30 czerwca, od godziny 18.

sobota, 28 czerwca 2014

Zapowiedź: Wygraj kurację suplementem przeciwko wypadaniu włosów Priorin Extra!


Aż 10 Czytelników i Czytelniczek Włosowelove będzie mogło przetestować na sobie kurację tym suplementem. O moich pierwszych wrażeniach pisałam tutaj. Preparat ma fajny, przemyślany skład, który rzeczywiście może być skuteczny w przeciwdziałaniu masowej migracji włosów i jest nowością na rynku polskim.

Już w poniedziałek startuje akcja, w której każda z Was (i każdy też!) będzie miała okazję zdobyć dla siebie trzymiesięczną kurację Priorinem Ekstra:

piątek, 27 czerwca 2014

Post śmieciuszkowy, czyli denko #3.


Witajcie! Krzywe i prześwietlone zdjęcia oraz niewielka doza bełkotu dopełnią lekko wczorajszej nutki, która towarzyszy dzisiejszemu postowi. Skoro piszemy o zużyciach i przeszłościowych przeszłościach (;p), wypada lekko wczorajszym być.

A tak serio, to jeśli macie małe dziecko i miało ono kiedyś katar, to wiecie, dlaczego dzisiaj jestem mało przytomna. Na szczęście Zo obudziła się już zdrowa, a w każdym razie radosna i energiczna. :)

Przechodzimy zatem do śmieci.

Co się u mnie sprawdziło, czyli hity:

środa, 25 czerwca 2014

Masełko do włosów Alverde.


Nie wiem jak Wy, ale ja długo zachwycałam się markami Alverde i Balea za sprawą pięknych zdjęć i soczystych opisów na blogach. Nie aż tak, żeby zaraz lecieć i kupować, ale jak udało się coś zdobyć w inny sposób, radość była wielka.

Masełko wygrałam na fanpage'u sklepu Emina. Nagrodą była niespodzianka spośród asortymentu wybranej przeze mnie marki. Wybrałam Alverde, a pani Kamila wysłała mi sławne masło do włosów. :)

wtorek, 24 czerwca 2014

Po miesiącu z Darsonvalem. Czy warto kupić urządzenie do domowej darsonwalizacji?


O darsonvalu dowiedziałam się – a jakże – z blogów. Dość długo zastanawiałam się nad nim. Ceny wahają się od 90 do 200 złotych. Urządzenie sprzedawane jest w chińskim z wyglądu kartonie, co nie budzi jakiegoś szczególnego zaufania. ;)

Ale po kilku pozytywnych recenzjach zdecydowałam się na zakup. Wiem, że kilka z Was bardzo czeka na tę recenzję, chciałam jednak być pewna swojej opinii, zanim się nią podzielę.

sobota, 21 czerwca 2014

9 moich dziwactw kosmetycznych.


Nie jest to tag, ale może będzie? Jeśli spodobał Wam się taki pomysł, zachęcam Was serdecznie do przygotowania własnego posta. Czujcie się wszystkie zaproszone do zabawy. A jeśli nie piszecie bloga, piszcie śmiało w komentarzach! Zdiagnozujemy nasze problemy i utworzymy grupę wsparcia. ;)

1. Gdziekolwiek jestem: czy jest to drogeria, sklep spożywczy z trzema szamponami i wodą po goleniu marki Bond na półce, supermarket czy nawet cudza łazienka – czytam składy kosmetyków. Czasem takich, które wiem, że będą okropne, patrzę na nie z mściwą satysfakcją, oglądam jeszcze raz cenę, a potem dziękuję niebiosom, że nauczyłam się czytać literki ważniejsze od obietnic producenta. :)

czwartek, 19 czerwca 2014

Kilka zasad, jakimi kieruję się w pielęgnacji twarzy.

Możecie pomyśleć, że moja pielęgnacja twarzy nie przynosi większych sukcesów, jeśli będziecie oceniać tylko na podstawie poprzedniego posta, gdzie pięknie widać uczulenie na moich powiekach – klik. ;) Ale nie zawsze jest tak źle, a wręcz mam wrażenie, że moja twarz wygląda znacznie lepiej teraz niż rok temu.

Tak naprawdę to pisanie bloga – i czytanie Waszych – spowodowało, że zaczęłam większą wagę przykładać do pielęgnacji mojej cery, zdobyłam podstawową wiedzę o antyoksydantach, filtrach, witaminie C, olejach, naczynkach, i tak dalej.

wtorek, 17 czerwca 2014

Zawód, zawód, po trzykroć zawód.


Raczej nie mam kłopotu z kiepskimi kosmetykami – zwykle udaje mi się trafić z zakupami, bo coraz rzadziej zdarza mi się przygarnąć coś tylko dlatego, że było w promocji albo miało ładne opakowanie. 

Niemniej trzech gagatków się znalazło, co to miałam wobec nich nadzieje wielkie, a okazały się... nawet nie przeciętne.

środa, 11 czerwca 2014

Na wypadające włosy: Priorin Extra. Początek suplementacji.


Mam dość sceptyczny stosunek do suplementów diety, szczególnie takich cudownych, wszystkomających, co to bez żadnego wysiłku z naszej strony (nie większego niż połknięcie tabletki) nas odchudzą, wyszczuplą nam brzuch czy uda, opalą skórę, spłycą zmarszczki i wyhodują gąszcz włosów. Wychodzę z założenia, że nic nie zastąpi prawidłowej diety, bogatej w warzywa i zdrowe tłuszcze. Moim laickim okiem im więcej składników w jednej małej tabletce, tym mniejsza szansa, że są dobre przyswajalne, ba – że nawzajem nie blokują swojego przyswajania w przewodzie pokarmowym.
Ale na przykład kiedy borykam się z opryszczką, sięgam po witaminy z grupy B. Piłam też drożdże i pokrzywę, sięgam również po inne zioła w razie mniejszych i większych dolegliwości. Ostatnio moje włosy wypadały w całkiem sporych ilościach (około 170 dziennie) i choć nowe rosną, przykro mi patrzeć na wiecznie zapchany odpływ, włosy pałętające się dosłownie wszędzie w domu, i coraz bardziej wiotki kucyk.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Jak chronię włosy latem?


Tak jak serce mi się kraje na widok włosów zamarzniętych zimą na sopel, tak i naobcinałam się jesienią w salonie rozpulchnionego słoną wodą i wytrawionego słońcem sianka. Jestem na etapie zapuszczania włosów, i każde niepotrzebne cięcie oddala mnie od założonego celu. Dlatego staram się z całych sił minimalizować ewentualne zniszczenia.

Lato to czas, kiedy szczególnie łatwo uszkodzić włosy. Wysoka temperatura, wahania wilgotności, większe pocenie się i przetłuszczanie się skóry głowy, słona woda i piasek, a przede wszystkim promieniowanie UV wpływają zarówno na wygląd naszych włosów, jak i ich zdrowie.

piątek, 6 czerwca 2014

Tulsi.


Te z Was, które są ze mną dłużej wiedzą, że jestem wielką fanką ziół w pielęgnacji. Bohaterka dzisiejszego posta – tulsi – być może zagości na stałe na Polu Henny (klik do bloga i sklepu).

Bazylia azjatycka (Ocimum tenuiflorum), czyli tulsi, jest rośliną stosowaną w ajurwedzie, odgrywa też znaczną rolę w symbolice hinduistycznej, bywa nazywana świętą bazylią. Herbatka z tulsi ma mieć działanie relaksujące i stymulujące sprawność mózgu. Wewnętrznie stosuje się ją również w przeziębieniach, drobnych infekcjach i gorączce, kaszlu, kamicy nerkowej i bólach głowy. Zewnętrznie – ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne.

czwartek, 5 czerwca 2014

Zadziwiająco duże denko.


Całkiem sporo pustych opakowań w tym miesiącu uzbierałam, aż się sobie dziwię. :) Z tego powodu posty denkowe będą nadal powstawać, to świetna mobilizacja do likwidacji zapasów. Za to nie będzie majowej aktualizacji włosów – widziałyście je na zdjęciach po farbowaniu henną Khadi (klik), urosły standardowo o 1 cm, z powrotem się przetłuszczają (upały + wysiłek fizyczny), wypadanie nieco spadło (z około 170 do około 120 sztuk dziennie) i nic specjalnego się z nimi nie dzieje. Przez cały czerwiec zamierzam używać darsonvalu, i mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę mogła pochwalić się jakimiś efektami.

Wracając do tematu: moje śmieci po raz kolejny podzieliłam na trzy grupy. Zaczynam od hitów:

wtorek, 3 czerwca 2014

Farbowanie: Khadi, Henna & Amla (dużo zdjęć).


Nie miałam do tej pory wypróbować farb Khadi. Ponieważ farbuję na kolor miedziany, czyli osiągalny czystą henną, właśnie po nią sięgałam. Bardzo się ucieszyłam, kiedy wygrana w konkursie na blogu NaturalnieKosmetycznie Ekologicznie pozwoliła mi sięgnąć po tę najbardziej znaną włosomaniaczkom farbę roślinną.

 Użyłam tej mieszanki tym chętniej, że samodzielnie przygotowana przeze mnie mieszanka henny z amlą nieco wysuszyła mi włosy i podrażniła skalp podczas farbowania.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Konkurs z mydłami do włosów i ciała z Łaźni Agafii – wyniki.

Jestem na Was zła. Utrudniłyście mi życie, bez dwóch zdań. Bo postarałyście się bardzo, i połowa z Was napisała mi odpowiedź na pytanie konkursowe tak, że aż mi w pięty poszło: osobiście, twórczo, zabawnie, marzycielsko, nawet poetycko, co kto woli. A wybrać mogłam tylko jedną osobę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...