środa, 11 czerwca 2014

Na wypadające włosy: Priorin Extra. Początek suplementacji.


Mam dość sceptyczny stosunek do suplementów diety, szczególnie takich cudownych, wszystkomających, co to bez żadnego wysiłku z naszej strony (nie większego niż połknięcie tabletki) nas odchudzą, wyszczuplą nam brzuch czy uda, opalą skórę, spłycą zmarszczki i wyhodują gąszcz włosów. Wychodzę z założenia, że nic nie zastąpi prawidłowej diety, bogatej w warzywa i zdrowe tłuszcze. Moim laickim okiem im więcej składników w jednej małej tabletce, tym mniejsza szansa, że są dobre przyswajalne, ba – że nawzajem nie blokują swojego przyswajania w przewodzie pokarmowym.
Ale na przykład kiedy borykam się z opryszczką, sięgam po witaminy z grupy B. Piłam też drożdże i pokrzywę, sięgam również po inne zioła w razie mniejszych i większych dolegliwości. Ostatnio moje włosy wypadały w całkiem sporych ilościach (około 170 dziennie) i choć nowe rosną, przykro mi patrzeć na wiecznie zapchany odpływ, włosy pałętające się dosłownie wszędzie w domu, i coraz bardziej wiotki kucyk.

Mój problem z wypadaniem nieco się uspokoił, odkąd kupiłam Darsonval (a właściwie Derma Wand), ale szukałam jeszcze czegoś, co da kopa moim włosom od wewnątrz. Dlatego z przyjemnością przystałam na możliwość podjęcia trzymiesięcznej kuracji preparatem Priorin Extra (Bayer). Dzisiaj rozpoczęłam przyjmowanie suplementu i będę Was informować o ewentualnych efektach co jakiś czas.

Co przekonało mnie do tego konkretnego suplementu?

Prosty i konkretny skład. Ten preparat naprawdę ma szansę zadziałać! Oto, co zawiera każda porcja (2 tabletki):

Ekstrakt z prosa, 420 mg. Czyli dobroci znane nam pod postacią kaszy jaglanej zamknięte w wygodnej formie. Jaglankę osobiście chętnie jadam, ale w takie upały gotowanie czegokolwiek mnie przerasta. ;)

L-cystynę, 6 mg. Aminokwas będący budulcem skóry i włosów. Wchodzi w skład większości białek w organizmie.

Biotynę, 200 μg (400% RDA). Jest niezbędna dla prawidłowego metabolizmu węglowodanów i kwasów tłuszczowych. Wzmacnia cebulki włosowe. Jej odpowiedni poziom jest konieczny dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy, krzepliwości krwi, wzrostu, odporności. Czasami nazywana jest witaminą H.

Kwas Pantotenowy, 27,6 mg (460% RDA), z pewnością część z Was miała już z nim do czynienia pod postacią leku calcium pantothenicum (witamina B5). Jest niezbędna dla produkcji przeciwciał, zapobiega starzeniu i siwieniu, uczestniczy w procesie regeneracji skóry i błon śluzowych.

Pełen skład suplementu Priorin Extra:

Nośnik – olej z kiełków pszenicy, ekstrakt z prosa; substancja zagęszczająca – wosk pszczeli żółty; kwas pantotenowy (D-pantotenan wapnia); emulgator – lecytyna; L-cystyna; stabilizator – tlenek magnezu; biotyna; składniki otoczki: substancja żelująca: żelatyna, substancja utrzymująca wilgotność – glicerol, woda, barwniki (brązowy tlenek żelaza, czerwony tlenek żelaza, dwutlenek tytanu), wzmacniacz smaku – wanilina, barwnik – żółty tlenek żelaza, wzmacniacz smaku – 4-metoksyacetofenon.

Zawiera gluten, soję, produkty pochodzenia odzwierzęcego (w tym pszczelego). Suplement może być przyjmowany w okresie ciąży i karmienia piersią po konsultacji z lekarzem.

Według ulotki suplement można zażywać także w przypadku łysienia androgenowego. Skład nie jest naturalny i „zielony”, nie nadaje się dla wegan, wegetarian, celiaków, osob na diecie bezglutenowej i uczulonych na soję i produkty pszczele. Mimo to w moim odczuciu może być skuteczny. 

Na co liczę?

Na zmniejszenie ilości wypadających włosów i utrzymanie jej na niskim poziomie. Zwiększenie ilości i pogrubienie baby hair. Przyspieszenie wzrostu włosów. Przy regularnym stosowaniu preparatu spodziewam się także poprawy stanu paznokci i skórek.

Uwagi techniczne:

Producent zaleca przyjmowanie suplementu co najmniej przez trzy miesiące i tyle będzie trwała moja kuracja, o ile skóra i układ pokarmowy nie będą protestować. Można ją powtarzać kilka razy w ciągu roku, a także wydłużyć. W moim odczuciu taki trzymiesięczny termin jest uzasadniony: przez jakiś czas organizm będzie uzupełniać niedobory, trochę też potrwa zanim zmiany w kondycji cebulek i włosa będą zauważalne.

Zalecana dzienna dawka to 2 dość spore kapsułki. Osobiście nie mam problemu z ich przełknięciem. Są delikatnie waniliowe w smaku i nie przysparzają żadnych nieprzyjemnych efektów po połknięciu (kto spróbował Sufrinu, wie o czym mówię).

W opakowaniu jest 60 kapsułek, czyli minimalna kuracja składa się z 3 kartoników. W środku znajduje się ulotka z dość szczegółowym opisem preparatu, a także kilkoma sensownymi radami na temat pielęgnacji włosów. :)

O ile się orientuję, suplement ten nie jest jeszcze dostępny w regularnej sprzedaży. Jeśli Was zainteresował, bądźcie czujne – w najbliższym czasie poinformuję Was o akcji, w której będziecie mogły zdobyć taką kurację dla siebie.

Post sponsorowany.

45 komentarzy:

  1. O Kochana,mam identyczny problem z włosami co Ty :) Więc również zaciekawiłaś mnie tym cudem :) Miałabym identyczne oczekiwania co do tego suplementu , ciekawe czy się sprawdzi i jakie będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam niecierpliwie na efekty! do tej pory łykałam Vitapil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurację Vitapilem robiłam dwa razy, i raz mi pomógł, a raz nie ;)

      Usuń
  3. Moglabys powiedziec nieco wiecej o Darsonovalu? Cos juz o tym slyszalam, ale jak np. Ty go stosujesz, jak czesto itp.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mniej więcej dwa tygodnie pojawi się post - po miesiącu używania. Na twarz i problematyczne miejsca na skórze (zgrubienia, przebarwienia, blizny) stosuję raz lub dwa w tygodniu na olej przez kilka minut. Na włosy używam codziennie przez 10-15 minut, z czego 2-3 razy na olej (darsonvalu nie należy stosować na mokrą/wilgotną skórę, bo szklane peloty mogłyby pęknąć). Na razie nie wpłynął na przetłuszczanie się włosów, wypada ich trochę mniej, na inne obserwacje jeszcze za wcześnie. ;)

      Usuń
  4. oby kuracja przebiegła pomyślnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę czekała na dokładniejsze informacje bo moje włosy ostatnio lecą na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to czekam na dalsze informacje - w sumie to mam ochotę na jakiś suplement, bo dawno żadnego nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, nie liczą nieregularnie pitych drożdży i regularniej pokrzywy. ;)

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że efekty będą pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj,lubię czytać o suplementach,a ten problem również mnie dotyczy, sama biorę Vitapil na razie wielkich efektów nie widzę ale moje paznokcie są trochę mocniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś. ;) Włosy są na końcu "kolejki" odżywczej.

      Usuń
  9. Wygląda fajnie:) z takich wzmacniających włosy ja miałam vitapil:) były spoko:) a to co piszesz na początku, że składniki mogą się wykluczać to raz, ale dwa, że są też "suplementy", które nic nie mają:p tak trafił do mnie vitalisss beauty z wit C i E, selenem i beta karotenem, a z tyłu napis 1 tabletka (720mg) zawiera 30mg ekstraktu ze skrzypu polnego i 10mg beta karotenu:p pozostałe ponad 80% to substancje zagęszczające, przeciwzbrylające, gumy arabskie i inne:p masakra:p chyba więcej by mi dała szklanka herbatki z pokrzywy i jedna marchewka:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem ekspertem, ale chyba czasami skoncentrowane substancje trzeba rozrzedzić, żeby się lepiej przyswajały i nie działały drażniąco. Chociaż akurat ten suplement, o którym piszesz, rzeczywiście wygląda dość ubogo.

      Usuń
  10. nie znam tego suplementu, ale tak jak i Ty wychodzę z założenia, że tylko zdrowa odpowiednio zbilansowana dieta jest w stanie dostarczyć nam witamin i minerałów, których potrzebuje nasz organizm :)
    Magiczne tabletki posiadające w swoim składzie kompleks WSZYSTKICH witamin i minerałów są według mnie czymś po co nie warto nawet sięgać, jak wiemy "to co jest do wszystkiego- jest do niczego". Jeśli już chcemy wspomóc naszą dietę i zainwestować w jakiś suplement najpierw powinniśmy zastanowić się czego tak naprawdę potrzebuje nasze ciało i jakie mamy niedobory, w przypadku kiedy nie potrafimy samodzielnie postawić diagnozy zawsze możemy udać się do lekarza, który po krótkim wywiadzie wstępnie będzie w stanie odpowiedzieć nam na to pytanie :-)

    Jeśli chodzi o wypadanie włosów to znalazłam chyba winowajcę w moim przypadku, a był nim niedobór żelaza, muszę jeszcze potwierdzić to badaniami krwi, ale czuję że to właśnie on przyczynia się do tego, że mój kucyk robi się coraz cieńszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zrób badania, z żelazem nie ma żartów.

      Usuń
  11. Ciekawa kuracja - właśnie przymierzam sie do zakupu jakiegoś suplementu na wypadające włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście traktuję kuracje jako uzupełnienie zdrowej diety, a nie jej zastępnik. :)

      Usuń
  12. fajny sklad ale cena...powala na kolana :( znalazlam oferte 124 zl za 60 sztuk czyli miesieczna kuracje. Oby byla warta efektow!
    ja obecnie stosuje solgar i czekam na cud :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten suplement z czasem stanieje, bo cena rzeczywiście jak na polskie warunki jest zaporowa...

      Usuń
    2. taa polskie warunki... maz mi kupil Solgar w Irlandii w promocji - opakowanie 120 sztuk plus 60 gratis za 23 euro czyli jakies 95 zl. w Polsce opakowanie 60 sztuk kosztuje ok. 65 zl ...
      wspominana przeze mnie kiedys Sesa w Indiach kosztuje do 100 rupii czyli 8 zl, u nas 25. Rosyjskie kosmetyki tez lokalnie wiele tansze ... nasz kraj nie jest przyjazny wlosomaniaczkom :(

      Usuń
  13. Pisałaś, że miałaś zarówno rafinowany, jak i nierafinowany olej ze słodkich migdałów- czy wersja nierafinowana pachnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wszystkie "pachniały", a najbardziej rafinowany z Intermarche. Ładnie pachną gorzkie migdały, słodkie trochę jak osolony słonecznik.

      Usuń
  14. Ciekawa jestem, jak u Ciebie sprawdza sie te tabletki, ja w sumie po dwoch mniejszych opakowaniach (na 10 dni), niewiele moge powiedziec ;) Na niemieckie warunki rowniez do tanich nie nalezy, dlatego przerwalam kuracje ;) Poza tym ma o wiele mniejsza dawke witaminy B5 od CP, ktora troche mi pomogla. No i znalazlam sporo tanszego zamiennika o podobnym skladzie ;)
    Nie jestes juz na diecie bezglutenowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie się dowiem, co to za zamiennik. :) Od początku nie byłam na diecie ściśle bezglutenowej 0 jadłam na przykład owies, wafle ryżowe z musli itp. Z czasem przekonałam się, że mogę sobie pozwolić od czasu do czasu na żytni chleb, a i bułkę pszenną zjadłam bez przykrych skutków ubocznych. W tej chwili najwłaściwsze byłoby powiedzenie, że mocno gluten ograniczam, choć nie panikuję pod tym kątem. Ponieważ jednak pojawiły się zupełnie nowe objawy alergii - musze wrócić do ściślejszego przestrzegania. Kiedy zgodziłam się na testowanie Priorinu, nie wiedziałam, że bazą jest olej z kiełków pszenicy. Ale celiakiem nie jestem - a ileż może być tego glutenu w dwóch kapsułkach? ;)

      Usuń
    2. Bardzo dobre podejscie Kochana :) Szkoda, ze pojawily sie nowe oznaki alergii. Ja sie wlasnie zastanawiam, czy nie zmienic nawykow, choc przyznam szczerze, ze jestem zielona w tym temacie, poniewaz ostatnio dosc czesto dopada mnie jakies uczulenie skory ;/
      Co do suplementu, po skonczonej kuracji z pewnoscia zamieszcze recenzje :)

      Usuń
    3. Co do alergii, to inna sprawa, że pyłków i innych kłaczków teraz milion fruwa w powietrzu... pewnie wszystko to jest ze sobą powiązane, ale z drugiej strony czułabym się bardzo nieszczęśliwie żywiąc się z kajecikiem w ręku, wagą, licznikami wartości odżywczych i innymi stworami... Boję się jak ognia drastycznych diet, od czasu, kiedy mi Dukan namieszał w organizmie.

      Usuń
  15. Hej;) trzymam kciuki za poprawe wloskow mam ten sam problem i zaczelam od wczoraj uzywac Priorin ale zwykly 3kaps/dziennie jestem ciekawa efektu koncowego kuracji;) aktualnie jestem w Niemczech i natrafilam na fajna promocje 63 euro /3mies. Juz chcialam je dawno spróbować ale cena mnie przerazala w Polsce:/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzena Koltoń21 marca 2015 20:25

    dziwne, do tej pory stosowałam Priorin kupowany w Niemczech http://www.apo-discounter.pl/priorin-kapsuki-p-1897.html Czy to ten sam preparat?

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej samej rodziny. Różnią się dawką składników aktywnych. :) W Polsce do tej pory ten suplement nie był dostępny. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzena Koltoń21 marca 2015 20:38

    Dziękuję za informację:) już sobie porównałam

    OdpowiedzUsuń
  19. no i jak? czy pomogło? warto, nie warto?

    OdpowiedzUsuń
  20. http://wlosowelove.blogspot.com/2014/09/podsumowanie-trzymiesiecznej-kuracji-z.html

    OdpowiedzUsuń
  21. czy to coś w stylu Jackobson's Hair? http://pl.jacobsonhair.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Wątpię. Priorin wytwarza firma Bayer i ma podany konkretny skład, można go kupić w aptekach.

    Jacobsonhair (o którym btw nie słyszałam nawet wcześniej) to produkt, który z kilometra śmierdzi mi MLM. Składu nie znalazłam nigdzie, podobnie jak rzetelnej recenzji ani nawet komentarza innego niż marketingowy spam. Nie ufałabym temu produktowi.

    Cena obu preparatów jest zawyżona, ale w przypadku priorinu przynajmniej wiadomo, co się połyka.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...