sobota, 24 maja 2014

Nakręćmy się na wiosnę: loki na chusteczkach nawilżanych.


To ostatnia już fryzura w ramach akcji Ewy Bl „Nakręćmy się na wiosnę”. Udział zmobilizował mnie do prób wydobycia skrętu z moich prościelców, co z miesiąca na miesiąc okazuje się trudniejsze. ;) Myślę, że wiele prosto- i cienkowłosych dziewczyn się ze mną zgodzi, że mimo trudności, to prawdziwa frajda, kiedy coś się dzieje na głowie zamiast zwykłego przyklapu z przylizem. ;)

 Tym razem udało mi się zakręcić włosy z pomocą chusteczek nawilżanych, takich do pupy niemowlęcej. Użyłam tylko czterech, bo owinięcie włosów wokół chusteczki zamiast chusteczki wokół włosów okazało się nie lada wyzwaniem. Niemniej pół tubki żelu (i miliard przekleństw) później udało mi się uzyskać takie „supełki”.


Po rozwinięciu przeczesałam je palcami. Nie miałam czasu się przejrzeć w lustrze, bo akurat wychodziliśmy wszyscy w Okropnie Poważnej Sprawie (znaczy się, Zo koniecznie musiała iść na plac zabaw), więc tak jak i Wy wyniki swoich starań ujrzałam dopiero na zdjęciach.

Widać, że jedno pasmo nawinęło mi się nieco luźniej, w dodatku zerwał się lekki wiaterek, który dołożył bałaganu na głowie. ;)

Ale z profilu chyba nie wygląda to najgorzej.

Obecnie najczęściej i tak wychodzę jednak w kapeluszu, jako że słoneczko już daje popalić. Marzy mi się, żeby spod niego wystawały piękne, plażowe fale. Może za rok moje włosy będą wystarczająco długie? :)

PS. Wiem, że wiele z Was właśnie ciężko walczy z sesją - powodzenia! :*

52 komentarze:

  1. Na mojej głowie niestety po takim zawijaniu towarzyszył busz.
    U Ciebie efekt jest świetny! Podoba mi się taki skręt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Szkoda, że włosy się bardzo szybko wyprostowały (po około 2 godzinach).

      U Ciebie może włosy zareagowały puszeniem się na któryś ze składników chusteczki?

      Usuń
  2. Ale ciekawy pomysł
    Muszę też spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozwól chusteczkom najpierw trochę poleżeć i podeschnąć, inaczej włosy po całej nocy mogą być jeszcze wilgotne.

      Usuń
  3. Ty fantastyczny rudzielcu loczkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Mam nadzieję, że po lecie odrobinę się rozjaśnią, bo "ciemna" się porobiłam.

      Usuń
    2. Ja tam swoje trochę poczerwienię, a jak będzie już ich dużo, to znów rozjaśnię wodą utlenioną, bo zajebiste miedziane refleksy się robią w tym miejscu :)

      Usuń
    3. A ja chyba sięgnę po rozjaśniacz przed henną (pasemka panelowe albo coś innego ciekawego). ;)

      Usuń
  4. Muszę podkręcić swoje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje kosmyki strasznie buntują się na takie kręcenie, zresztą nie ważne czym i tak po 15 min są proste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Twojej długości też bardzo trudno było mi je podkręcić w miarę sensownie. Magic leverag chyba przynosił najładniejsze efekty i loki trzymały się dość długo jak na moje możliwości.

      Usuń
  6. ja okropnie, straszliwie, wybitnie nie znosze takich wywijańców na włosach mych wyglądam po tym jak dziecie z buszu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na Twojej głowie i bez tego nieźle się dzieje (zazdrość mnie zżera). ;)

      Usuń
    2. w głowie i na głowie sie nieźle dzieje :D

      Usuń
  7. po studencku: jaram się! :)
    bardzo ładnie Ci wyszło, wersja z wiatrem rulez! :)

    P.s trzymaj kcuki wiesz za co ;) bo mi już chyba za bardzo nerwy puszczają i coraz bardziej mam pod górkę :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam bardzo mocno, Kochana. Na pewno Ci się uda, nie poddawaj się! :*

      Usuń
  8. Bardzo fajny efekt. Tej metody zawijania jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na filmikach wyglądało to o wiele prościej niż było. ;)

      Usuń
  9. Bardzo ładny efekt. :) Inspirujesz mnie do działania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje teraz jak na złość w ogóle nie chcą się kręcić :< ale myślę, że jak je podetnę to odżyją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolejna fajna metoda :) oj sesja... zło to istne jest!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny efekt i metoda, muszę też spróbować, ale jednego "ślimaka" zrobię sobie bardziej na czubku głowy, żeby loki były na calej długości. A ile trzymałaś te chusteczki na głowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwotny plan był właśnie taki, żeby ślimaki były wysoko, ale tak łatwiej mi było nakręcić. Czy raczej mniej trudno. ;)

      Trzymałam pewnie ze 3 godziny, zawijałam na prawie suche chusteczki, włosy były wilgotne od sporej ilości żelu.

      Usuń
  13. Nigdy nie próbowałam tej metody, bo obawiałam się, że będą zbyt natłuszczone tą substancją z chusteczek:P Może kiedyś się przemogę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wczesniej wyjac je z opakowania i troche podsuszyc :) Poza tym, takie chusteczki z reguly sa nasaczone dobrociami, wiec jesli nie robia krzywdy niemowlecym pupom, to i wlosom nie powinny ;)

      Usuń
    2. Raczej nie ma w takich chusteczkach nic natłuszczającego, są bardziej nawilżające niż natłuszczające. Możesz je podsuszyć jak radzi Ewa, albo nawet przepłukać pod kranem przed zawinięciem, ale to, czym są nasączone nie obciąża włosów, ani nawet nie zostawia warstwy na skórze (po wyschnięciu).

      Usuń
  14. Zdecydowanie za rok beda dluzsze, wiec i piekne plazowe fale spod kapelusza sie wylonia :))) Ciesze sie Kochana, ze mimo trudnosci moglas czerpac frajde z tego, iz wlosieta prezentowaly sie w "odmiennym swietle" :) Takie bylo zalozenie akcji, wiec tym bardziej szczesciem mnie napawa Twoje stwierdzenie :)!
    Chusteczki i ja mialam wyprobowac, ale czasu zabraklo - moze za rok... ;)? Twoja czupryna prezentuje sie bardzo fajnie, zwlaszcza przod (?), a juz profil na pewno :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ten jeden gorszy rulon, w ogóle byłoby lepiej.

      Dzięki za akcję, Ewuś, ale nieprędko znów będę kręcić włosy i się denerwować. ;*

      Usuń
    2. Wierze Kochana, wlasnie jestem w trakcie nakrecania ;D Szlag mnie trafia, bo zas wlosy wypadaja mocniej, wiec proba nakrecenia = kolejna strata ;/ Wiadomo, ze i tak by wypadly, ale jednak boli, jak widze, ze leca ;/ Chetnie "odpoczne" i nie bede ich tykac przez najblizsze miesiace ;)

      Usuń
    3. Twoje i po samym glutku bardzo mi się podobają. :)

      Usuń
  15. super , ja też ostatnio siostrze kręciłam na ten sposób , zapraszam do mnie . Zobaczyć efekty na włosach mojej siostry , twoje wyszły ci naprawdę dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Cię odwiedzę jak wrócę do cywilizacji i szybszego łącza. :)

      Usuń
  16. Wszelkie eksperymenty są wg mnie wskazane, a na głowie zdecydowanie się dzieje :)
    A co długości, to tak mnie w czwartek obcięła fryzjerka, że teraz masz włosy dłuższe niż ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty mówisz, znów Cię ktoś urządził? :(

      Usuń
    2. Cholera, jutro i ja pod nozyczki, mam nadzieje, ze nie skonczy sie podobnie ;)

      Usuń
  17. A wiesz może co się stało z Panią Ka (Karoliną)? Widzę, że usunęła bloga i zniknęła. Szkoda, ceniłam ją. Była to miła dziewczyna z dużą wiedzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Pisałam do niej jakiś czas temu i nie odpowiedziała na maila. Konto na bloggerze też jest usunięte.

      Usuń
  18. czy olejowe serum można nakładać nawet na całą noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam ze względu na zawartość odżywki - może podrażniać skórę głowy (i twarzy!) przy tak długiej ekspozycji.

      Usuń
    2. Ale odzywke nakladam tylko na wlosy i nigdy nic mi nie ppdraznila :-)

      Usuń
    3. Mimo to moja opinia pozostaje bez zmian.

      Usuń
  19. Lubię Cię w wersji zakręconej, bardzo Ci tak do twarzy :)
    U mnie po pierwszym razie z chusteczkami był puch, ale użyłam wcześniej też puszącej maski, może dlatego. Muszę zrobić kolejne podejście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym potrafiła ugnieść takie piękne loki jak Ty, to pewnie nie bawiłabym się w zawijanie. ;)

      Usuń
  20. bardzo mi się podoba skręt jaki uzyskałaś - i to chusteczkach nawilżonych dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...