czwartek, 22 maja 2014

Jak zacząć olejowanie włosów? (FAQ)


Dość często odpowiadam na to pytanie, dlatego postanowiłam zebrać wszystkie rady w post i z czystym sumieniem Was do niego odsyłać.

Jak wyglądało olejowanie w moim wykonaniu kilka miesięcy temu, możecie przeczytać tutaj (klik). Od tego czasu sporo się zmieniło i myślę, że obecny sposób pielęgnacji zostanie ze mną na dłużej. Przede wszystkim nakładam olej tylko i wyłącznie na czystą skórę głowy. Najczęściej przed olejowaniem myję włosy odżywką i w jeszcze wilgotne wcieram odrobinę olejku. Olejowanie na mokro daje jeszcze lepsze efekty niż na sucho, uelastycznia włosy, zatrzymuje w nich nawilżenie, dzięki czemu zapobiega zniszczeniom. Czysta skóra głowy natomiast czerpie więcej korzyści z oleju. Zmniejsza się ryzyko wypadania włosów wskutek przekształcania testosteronu w DHT, o wiele rzadziej dokuczają mi również rozmaite podrażnienia skóry głowy.

Jak często powinnam nakładać olej na włosy?

Jeżeli Twoje włosy są rozjaśniane, bardzo suche i zniszczone, najlepiej przed każdym myciem. Sama robię to przed każdym myciem szamponem, czyli dwa razy w tygodniu. Nie nakładam oleju przed myciem odżywką, ale to nie znaczy, że nie należy tego robić w przypadku zniszczonych pasm. ;) Jeśli naprawdę nie masz czasu i ochoty, warto robić to przynajmniej raz w tygodniu.

Jaki olej wybrać?

Istnieje całe mnóstwo spisów, które mają ułatwić dobór oleju pod kątem porowatości włosów, podziału olejów według zawartości kwasów tłuszczowych, nasyconych i nienasyconych, a także recenzji pojedynczych olejów czy mieszanek olejowych (umieściłam kilka linków na dole posta). Na początek mimo wszystko uważam, że nie ma potrzeby rzucać się na olej za 30 czy 60 złotych, jeśli nie jesteśmy pewne, czy będziemy systematycznie go używać.

Polecam wypróbować gotową mieszankę olejów (jak Babydream, Babydream Fur Mama, Hipp, Alterra), którą w razie czego zużyjecie do pielęgnacji ciała, lub jeszcze taniej – oleje spożywcze, które spokojnie można zjeść. Tutaj warto sięgnąć po olej słonecznikowy, ryżowy, z pestek winogron czy oliwę z oliwek, także te rafinowane. Nie polecam oleju rycynowego – jest bardzo tępy, trudno go nałożyć i dokładnie zmyć i często w efekcie wyrywamy sobie mnóstwo włosów przy pokrywaniu długości i skóry głowy, a następnie dramatycznie je wysuszamy myjąc je 4 razy szamponem, żeby usunąć tłustą warstwę. ;) Olej kokosowy w dużym uproszczeniu polecam prostowłosym, a odradzam falowanym i kręconym głowom.

Do olejowania nie nadają się „olejki” do włosów na bazie silikonów, mają działanie tylko powierzchowne.

Ile nakładać oleju?

Ile chcesz, ale tak, aby było Ci łatwo go zmyć. Zaczynałam od 2-3 łyżek stołowych, obecnie wystarcza mi mała łyżeczka, taka od herbaty, na pokrycie całej długości włosów. Raczej nie przekraczałabym 3-4 łyżek, nawet na bardzo gęstych i długich włosach, włosy mogą przyjąć tylko określoną ilość oleju, a jeśli będziemy musiały intensywnie szorować szamponem tłuste pasma, efekt może być dokładnie odwrotny od zamierzonego.

No dobrze, mam w ręce butelkę z olejem, i co teraz?

Na początek możesz zmieszać go z odżywką w proporcji 1:3 i nałożyć na pół godziny przed myciem na wilgotne włosy. Potem umyj włosy jak zawsze. I już.

Inne opcje:

wmasować 1-2 krople olejku w końcówki włosów po myciu
rozprowadzić olej na wilgotnych włosach
zrobić olejowe serum w sprayu według Anwen (klik)
zmieszać w ręce dosłownie kilka kropli z porcją szamponu i taką emulsją umyć włosy
wzbogacić olejem gotową maskę do włosów (w proporcji mniej więcej 1:5) i użyć po myciu
nałożyć na włosy na całą noc, rano umyć włosy jak zwykle

Nawet jeśli jakaś metoda się u Was sprawdza, warto od czasu do czasu spróbować innej. ;) Dopiero po roku świadomej pielęgnacji przekonałam się do olejowego serum w sprayu, kompletnie nie wiem dlaczego! To rewelacyjna metoda dla leniuszków. ;)

Chciałabym nałożyć olej na skórę głowy, ale słyszałam, że mogą mi od tego wypaść włosy!

Podobno nie wszyscy tolerują olej na skalpie. Zawsze mam ochotę popatrzeć takim dziewczynom na ręce (i głowy), żeby przekonać się, czy ta przypadłość nie jest przypadkiem wynikiem jakiegoś małego błędu, ale że nie mam takiej możliwości, muszę wierzyć na słowo. U mnie olejowanie skóry głowy sprawdza się po prostu genialnie. Jest nieodłącznym elementem mojej krucjaty przeciwko przetłuszczającej się skórze głowy, przyczyniło się do wyrośnięcia wielu nowych włosków, a po roku regularnego olejowania widzę, że moje włosy są o wiele mocniejsze i grubsze niż kiedyś. Podobnie jak z myciem odżywką, uważam że warto przynajmniej raz zrobić to dobrze, zanim się powie „to nie dla mnie”.

Czyli jak mam nakładać olej na skórę głowy, i na jak długo?

Przede wszystkim najpierw przeprowadź próbę uczuleniową, szczególnie jeśli zamierzasz użyć jakiejś bogatej w ekstrakty indyjskiej mieszanki. Kropelkę olejku umieść na skórze za uchem, delikatnie wmasuj i obserwuj to miejsce przez 48 godzin. Jeśli nie wystąpi swędzenie, zaczerwienienie, łuszczenie, możesz działać. Jeśli codziennie myjesz włosy, taką próbę możesz zrobić w innym miejscu na ciele, albo po myciu powtórzyć aplikację. Jednak nawet mimo próby odradzam nakładanie nowego olejku od razu na całą noc. Może się okazać (bardzo rzadko, ale może), że powstanie reakcja alergiczna, którą prześpisz i nie zareagujesz w porę.

Upewnij się, że skóra głowy jest czysta. Możesz ją zwilżyć delikatnie mgiełką, olej wtedy łatwiej się rozprowadzi i pomoże zatrzymać wilgoć w skórze.

Rozczesz włosy. Nie chcemy oklejonych olejem kołtunów.

Niewielką ilość olejku umieść na skórze. Ja robię na głowie kilka (około 7-8) przedziałków i zostawiam na nich po kropelce olejku, bezpośrednio z butelki. Możesz posłużyć się pipetką, lub po prostu wylać niewielką ilość olejku na spodeczek i nanosić na skalp opuszkami palców. Razem na skórę głowy nakładam około 25 kropli, może komuś się przyda taka informacja. ;)

Delikatnie masuj skórę głowy, jednocześnie rozprowadzając olejek po całej jej powierzchni i ogrzewając go dłońmi. Wykonuj drobne, powolne ruchy, nie chodzi o to, żeby przerzucać włosy na prawo i lewo i niemożliwie je splątać.

Rozczesz lub wmasuj rękami olejek na pozostałą długość włosów. Ja dokładam na końcówki jakiegoś czystego, pozbawionego ziół, olejku, żeby ich nie przesuszyć. Przed rozprowadzeniem oleju na długości warto zwilżyć włosy mgiełką, odżywką w sprayu, gliceryną lub nawet wodą z kranu. Delikatne mrowienie jest wskazane, natomiast silne swędzenie i pieczenie powinno stanowić sygnał do natychmiastowego zmycia olejku.

Zawiń włosy tak, żeby nie przeszkadzały Ci i nie brudziły ubrań, twarzy. Jeśli chcesz spać z olejem na włosach, polecam położenie na poduszkę pieluszki flanelowej. Jest mięciutka, zajmie mało miejsca w pralce i oszczędzi Ci codziennego prania pościeli.

Pozostaw olej na skórze głowy, ale nie dłużej niż 12 godzin i nie krócej niż 30 minut.

Umyj włosy. Polecam pierwsze mycie wykonać odżywką (jak to zrobić – link).

Po czym poznać, że olej mi służy?

Po tym, że włosy po olejowaniu wyglądają lepiej niż przed. ;) Niewskazane są takie efekty jak: szybciej przetłuszczająca się skóra głowy, łupież, swędzenie, włosy posklejane w strąki, suche, puszące się sianko. Jeżeli wystąpi któryś z niepożądanych objawów sięgamy po inny olej, sprawdzamy, czy na pewno dobrze go zmyłyśmy albo zmieniamy metodę olejowania.

Olejuję już dwa tygodnie i nie widzę żadnego efektu!

Prawdopodobnie źle dobrałaś olej do potrzeb Twoich włosów. Wypróbuj inny. Ogólna zasada jest taka, że włosy wysokoporowate nie lubią nasyconych kwasów tłuszczowych, a niskoporowate je preferują. Ale istnieje od niej tyle wyjątków, że obawiam się, że jedyną metodą skutecznego doboru oleju jest wypróbowanie kilku, aż trafi się na ideał. Później można się sugerować składem tego właściwego oleju przy kupnie kolejnego, choć u mnie i ta wskazówka niekoniecznie się sprawdza.

Czasami pierwsze dobre efekty widać dopiero po dłuższym czasie, na przykład kilku miesiącach. O ile łatwo jest wytrwać w olejowaniu, kiedy zaobserwujemy choć raz ten efekt WOW, o tyle podziwiam niesamowicie dziewczyny, które dzielnie wcierają olejki, mimo że spektakularnych efektów brak. W takiej sytuacji warto przyjrzeć się też diecie i innym elementom pielęgnacji (za dużo protein w kosmetykach, zbyt ostry szampon, zbyt rzadkie używanie masek do włosów).

Jakie oleje polecasz do skóry głowy?

Do skóry głowy preferuję olejki nie zawierające parafiny za względu na nadwrażliwość mojej cery. Warto wypróbować takie propozycje jak Bringraj i Heenara od Hesh, kokosowa Vatika, Sesa, oleje Baikal Herbals, olejek Khadi z Amlą (od Naturkosmetik) i Khadi Trifla (Swati), olejek łopianowy, a także czyste oleje: jojoba, oliwa z oliwek, olej z czarnuszki, kokosowy, arganowy, awokado, musztardowy. Nie polecam: Vatiki w przeźroczystych butelkach i Amli Dabur (parafina, więc lepiej się spiszą na długości, tylko po co przepłacać – w aptekach mamy całe mnóstwo taniej jak barszcz nafty kosmetycznej), nierozcieńczonego oleju rycynowego. Naftę i parafinowe oleje najlepiej zmyć po 20-30 minutach, inaczej mogą wysuszyć skórę głowy i spowodować przyklap włosowy.

Przydatne linki:

Kasia P.zawartość kwasów tłuszczowych w olejach. Tabelki ze składem olejów (I, II i III).


Linki Włosowelove:

Jak nakładam olej na włosy (nieaktualne, obecnie jestem orędowniczką mycia włosów przed olejowaniem i nakładania oleju na mokre pasma).

 Przypominam Wam również o konkursie (klik) z mydełkami cedrowym i miodowym, które pięknie myją włosy;

i o promocji urodzinowej w sklepie Kosmetyki prosto z natury. Wpisując przy podsumowaniu zamówienia kod rabatowy włosowelove, otrzymujecie 5% rabatu na cały asortyment. Rabat łączy się z obecną i fejsbukową promocją.

58 komentarzy:

  1. Uwielbiam olejować zarówno włosy jak i skórę głowy :) Przeważnie na skalp nakładam Khadi stymulujący wzrost włosów,świetny jest - a na resztę włosów obojętnie czy to migdałowy czy kokosowy czy inny jaki mam, u mnie raczej wszystkie dobrze się spisują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie polubiłabym się ze stymulującym khadi ze względu na wysoką zawartość oleju rycynowego, moja skóra za nim nie przepada, kiedy używałam domowej mieszanki z jego niewielką zawartością skalp mi się bardzo wysuszył, a na policzkach pojawiły się takie podskórne, suche "strupki" - olej przez poduszkę przewędrował na twarz i tam mi narobił szkód. Jest mnóstwo kosmetyków bez rycyny i będę się ich trzymać. ;)

      Usuń
  2. Widzę że nie tylko ja pokusiłam się o post na temat olejowania. Pokochałam tą metodę pielęgnacji i nie wyobrażam sobie bez niej dbania o moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wczoraj Twój wpis, a potem znów dostałam na maila zapytanie o oleje... więc napisałam swój. ;) To bardzo fajna metoda pielęgnacji i myślę, że im więcej się pisze na ten temat, tym większej liczbie osób może pomóc! :)

      Usuń
  3. mam wrażenie, że jak zostawiam olej na skalpie na noc to rzeczywiście wypada mi więcej włosów... więc teraz na noc olei idzie tylko na długość :D ale cały czas dawałam na suche włosy, no może na maskę. Od teraz najpierw będę myć włosy odżywką :) dziękuję za przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie lepiej! U mnie wypada odrobinę (podkreślam - odrobinę) więcej włosów po olejowaniu niż bez niego. Ale przyjrzałam się im i wszystkie to stare, martwe włosy (bez odrostu), które wypaść powinny.

      Usuń
  4. Przypomniałaś mi właśnie, że mam nałożyć szybko olej, bo potem pójdziemy na nasz ogródkowy plac zabaw ;)
    Muszę uważać na olejowanie skóry głowy, ostatnio khadi na porost zrobił mi dużą krzywdę, teraz boję się olejów, tym bardziej takich mieszanek ziołowych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia rycyny, i jakiś lekki olejek, na bazie kokoska na przykład, by Ci nie zaszkodził. Ale rozumiem Twoją ostrożność. ;)

      Usuń
    2. U mnie właśnie rycyna nie powoduje wypadania, ale już Khadi na porost tak...
      Szkoda, bo pokładałam w nim duże nadzieje.

      Usuń
    3. Dzięki za informację. :)

      Usuń
  5. Bardzo przydat rady,ja nakladam olej przed myciem z braku czasu i z lenistwa też:-):-):-)
    Mialam amle rahur i fakt nie zachwycila mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nakładasz olej, to chyba nie jest tak źle z tym lenistwem.

      Usuń
  6. Doskonale to opisałaś, osoby początkujące powinny czuć się takim postem poinformowane w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że komuś się przyda! :)

      Usuń
  7. Ja nakładam olej rycynowy na skalp ale rozcieńczowny 3:1 z innym olejem np: z pestek winogron:) zmywa się bezproblemu rozcieńczonym szamponem:)co do równości vatiki w przezroczystych butelkach a nafty to wydaje mi sie, że jednak Vatika lepiej działa:) używam obecnie wersji z oliwą i kaktusem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet rozcieńczony z olejem 1:10 robił szkody. Nie dla mnie olej rycynowy i tyle. ;) Być może vatika działa ciut lepiej, pewnie dlatego, że nie jest czystą parafiną, tylko zmieszaną z innymi olejkami. Ale czy aż tak lepiej, żeby płacić 5x więcej? W moim odczuciu nie, przecież można i w domu naftę wymieszać z olejkiem.

      Usuń
  8. uwielbiam olejowanie wlosow :) na skalp daje na razie sese- ale czekam na dostawe Khadi na wzrost, zmartwilo mnie ze u Ciebie sie nie sprawdza bo mi sie wrazenia z Twoimi pokrywaja
    ja olejuje za zwilzone wlosy (czy raczej skore glowy)- wcieram obficie glutek kozieradkowo- lniany, przeczesuje wlosy i na to strzykawka punktowo po kropelce olejku. Na dlugosc daje odbudowujacy olejek z YR- udalo mi sie wyhaczyc w promocji. Efekt- mnostwo baby hair, ciesza mnie jak malo co ostatnio :)

    mam pytanko odnosnie baby hair, henna lapie mi je zupelnie inaczej niz reszte wlosow- w sumie podobnie do moich siwych (odznaczaja sie od reszty i siwe i baby)...zglupialam, czy nowe wyrastaja mi siwsze czy jasniejsze, czy w ogole takie bejbiki pedzone na drozdzach, skrzypokrzywie, zewnetrznie sesa i kozeiradka- maja inna jakosc niz pozostale i stad odrozniaja sie pod henna? czy jest na to inne wytlumaczenie

    pozdrawiam, Kasia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam stymulującego khadi, jestem nadwrażliwa na olej rycynowy. Wystarczająco dużo naczytałam się o podrażnieniach po nim na blogu, żeby spodziewać się takiego u siebie na 100%. Dostałam odlewkę, a potem kupiłam pełne opakowanie olejku Khadi Amla. Też ma przyspieszać wzrost (na razie używałam go zbyt krótko, żeby taki efekt zauważyć), ale fantastycznie koi skórę głowy, pięknie pachnie, nabłyszcza włosy i przede wszystkim jest lekki, łatwo się rozprowadza i zmywa. :) No i w żadnym razie nie podrażnia mojej wybrednej skóry. Rycyny w nim brak. Fajnie, że olej nakładasz na glutkową skórę głowy, gdybym nie była takim strasznym leniem, sama bym tak zrobiła. Musze sobie chyba nagotować i zakonserwować.

      Bejbiki często są jaśniejsze i cieńsze, z czasem włos grubieje i nabiera więcej koloru. Przez to że są cieńsze, o wiele łatwiej odbarwiają się od słońca. Wątpię, żeby odrastały Ci siwe. Myślę, że wcześniej też bejbiki były jaśniejsze, po prostu teraz jest ich bardzo dużo, a i Ty poświęcasz im więcej uwagi. Wszystko jest jak najbardziej w porządku. ;)

      Jeśli Tobie olej rycynowy nie wysusza skóry, i nie będziesz zbyt energicznie wcierać tępego olejku (wyrywając włoski), wszystko powinno być w porządku.

      Usuń
  9. Kiedyś zrobiłam sobie ogromną krzywdę używając do olejowania oleju rycynowego. To był koszmar. Myłam włosy chyba z 5 razy, a olej i tak był na moich włosach przez następne dwa tygodnie (nawet czułam jego zapach). Także zgadzam się z Tobą, rycyny nie polecam chyba, że jako dodatek do maseczek ;)

    Jeśli chodzi o inne oleje to Bringraj chyba najlepiej się u mnie sprawdzał (najlepiej nabłyszcza).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia, i co do rycyny, i do bringraju :)

      Usuń
  10. Myje włosy 2x(chyba, że trafi mi się coś strasznie lekkiego, ale takich szamponów unikam bo się w ogóle nie pienią na moich włosach np. alterra musiałabym myć włosy 4x -bez oleju- by je domył) Nawet największym zdzierakiem nie domyje włosów(nie rozcieńczam szamponu) Przy myciu ich 2x pozostają dłużej świeże. Nad karkiem mam strasznie gęste włosy i trudno je tam domyć, trzeba się przedzierać przez warstwy. I tą metodą zmyje małą ilość oleju jak i dużą :D Dawniej miałam jedynie problem z oliwą. Każdy inny olej zawsze domywałam bez problemu. Mój skalp lubi długie olejowanie- wyjątkiem był olej alterra, ale on mnie podrażniał i olej iht9- jest bardzo pobudzający, czuć go na skalpie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej sprawdza się mycie dwa razy: pierwsze odżywką, drugie szamponem. Po samym szamponie skóra nie byłaby dostatecznie oczyszczona, więc swędziałaby i przetłuszczała się szybciej. Przy dwukrotnym myciu szamponem byłaby zbyt wysuszona, więc... przetłuszczałaby się szybciej i swędziała. Ach, te uroki ;)

      Nie lubię oliwy we włosach, zapachu konsystencji, działania (wysusza i puszy), więc i IHT9 odpada. Nie używałam jeszcze Alterry choć oczywiście ma swoje miejsce w moich szalonych zapasach. ;) Podobnie nie używałam szamponu Alterry, myślę że mimo dość silnego i drażniącego detergentu nie oczyściłby dostatecznie skóry głowy. W ogóle mam problem z gotowymi szamponami, dlatego tak bardzo mnie zaskoczyło to mydełko z łaźni agafii.

      Usuń
    2. Fakt, niedomytą oliwę poznawałam po zapachu frytek :D Olejek IHT9 zmywałam z łatwością(pomimo zawartości oliwy)
      Nigdy nie domyłam włosów odżywką, nawet tuningowaną. I mój skalp nie lubi czegoś takiego bo będzie swędział(nad karkiem, tam, gdzie się mogą pojawiać łuski) Tak samo nie domywałam włosów szamponami na bazie glinki( choć miały trochę sles) Bardzo łagodne i dziecięce szampony też odpadają.
      Alterra właśnie ma w składzie mocny detergent, podrażniał mnie, ale się nie pienił i nie oczyszczał włosów. Musiałabym wylać pół buteleczki na włosy ;)

      Usuń
    3. Nigdy nie miałam tłustej łuski, przeciwnie, o wiele częściej cierpię na objawy przesuszenia. Niby mam włosy podobne do Twoich: proste, przetłuszczające się, niskoporowate, ale jednak są inne. W pielęgnacji muszę pilnować nawilżenia skóry głowy, i jestem w stanie je domyć odzywką czy glinką (raz na jakiś czas, muszę takie delikatne mycie przeplatać mocniejszym).

      Usuń
    4. Skóra na przodzie lubi nawilżanie(suszarka ją wysuszyła i strasznie się przetłuszcza),tam nie pojawia się łuska, nie swędzi, w tyle(nad karkiem, za uszami, na uszach)- złuszczane, antybakteryjne preparaty i też nawilżanie mimo wszystko,ale suszarka była dla niej obojętna. Dopomina się o szampon z sles co 3-4 mycie.

      Usuń
  11. Nie próbowałam jeszcze mieszać szamponu z olejem.
    Nie wiem czy olejwanie skóry wzmaga wypadanie, ale gdy tylko o tym przeczytałam zrezygnowałam z tej czynności, mimo,że mam suchą skórę głowy. Bardzo dużo mi ich wypada podczas mycia i jeśli olej by to pogarszał to, i tak nie zauważyłbym prędko różnicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawidłowo wykonane olejowanie skóry głowy ogranicza, a nie zwiększa wypadanie włosów.

      Usuń
  12. U mnie olej na skalpie powoduje wypadanie zarówno nakładany na pół godziny jak i na całą noc. To samo niestety tyczy się odżywek- nie mogę myć włosów odżywką, bo przy kolejnym myciu wyciągam z odpływu całe garści włosów. I nie jest to wina oleju, odżywki, czasu trzymania albo nie wiem czego jeszcze, bo od trzech lat podejmuję od czasu do czasu różne próby, które zawsze kończą się fiaskiem. Moja głowa zwyczajnie nie toleruje obciążania jej czymkolwiek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny wpis, chyba muszę to komuś polecić początkującemu. :) Co do samego olejowania to odpuszczam jak na razie, więcej szkody u mnie z niego niż pożytku, niestety. Chyba sie moje włosy z powodu ćwiczeń zbuntowały i już za duże obciążenie dla nich "psychiczne". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie dokarmiasz je na inne sposoby ;)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawy post.Postępuję podobnie jak Ty-olej nakładam po zwilżeniu skóry głowy mgiełką .Dokładnie,jak piszesz sposób nakładania ma wpływ na to ,czy po olejowaniu wypadnie więcej czy mniej włosów(szarpanie,przeciaganie na siłę itp).Mądra z Ciebie dziewczyna.Buziole:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Mariolka, Ty to zawsze powiesz coś tak miłego, że aż się tańczyć chce, Ty dobry duszku Ty! :) Cieszę się, że się przekonałaś do olejowania skóry głowy!

      Usuń
  15. Zaczęłam nakładać olej całkiem niedawno, ponieważ chcę zapuścić włosy, a słyszałam że olejowanie wspomaga wzrost. Kurcze okazało się że działa :-) Mam tylko wrażenie że trochę dużo go nakładam, ale pracuję nad tym.
    A i jeszcze moje włosy zaczęły błyszczeć!!!!
    Super post, zaciekawił mnie sposób mieszania oleju z odrzywką. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy na początku nakłada za dużo. Raz, że włosy często na poczatku sporo piją, a dwa, że się nie wierzy, że kilka kropli oleju da się rozetrzeć na włosach. ;) Mieszanie z odżywką jest fajne, bo często okazuje się, że niezbyt cudowny olej i średnia odżywka zmieszane razem (plus jakieś nawilżacze) dają super efekt. Na dłuższą metę wolę mimo wszystko całonocne olejowanie, ale doraźnie i taki miks się świetnie sprawdza.

      Usuń
  16. Jak zwykle wszystko dokladnie ujete :) U mnie niestety olejowanie skalpu, mimo prob uczuleniowych przewaznie konczylo sie podraznieniem (wogole mam wrazenie, ze w roznych miejscach skora glowy roznie reaguje ;/), wiec odpuscilam. Ostatnio podjelam decyzje, ze ponownie sprobuje, czekam jeszcze na pewnosc, co do Bioxsine i zabieram sie za testy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wcierki się często źle kończą, dlatego wolę olejki. Może z Bioxsine nie będzie tak źle, zawsze możesz je stosować rzadziej, niż zaleca producent. Tyle dzielnie próbujesz, że kiedyś w końcu pewnie trafisz na swoje wcieradło. ;)

      Usuń
  17. Obecnie nie olejuję włosów, bo zwyczajnie nie mam na to czasu :( więc jedynie co robię, to dolewam sobie kilka kropel wybranego oleju do maski gloria. No i lubię używać odżywki/maski, które mają wysoko w składzie jakiś olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i to, nadrobisz jak będziesz miała więcej czasu. :)

      Usuń
  18. ja właśnie zabieram się za olejowanie, póki co mam BabyDream fur Mama :) Naftę miałam, ale strasznie mnie uczulała, miałam po niej całą czerwoną skórę głowy i mnie przeokropnie swędziała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dodać kilka kropli do maski na same końcówki, stosowana sporadycznie powinna je wygładzić i zapobiegać elektryzowaniu. :) Nie mając kontaktu ze skórą, nie uczuli.

      Usuń
  19. Super post! Dorotka, Ty powinnaś spokojnie książkę o pielęgnacji włosów napisać :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię olejować włosy, i staram się robić to przed każdym myciem. Na razie sprawdził się w 100% tylko jeden: rycynowy, ale dalej szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a jakie masz włosy, że rycynowy się sprawdził, i jak go używałaś?

      Usuń
  21. Mega fajny post! :) U mnie sprawdziły się mieszanki olejowe, kokosowy olejek, teraz stosuję makadamia na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje makadamia i z nasion bawełny zajmują szczytowe miejsce na mojej wishliście. :)

      Usuń
  22. Doroto, u mnie właśnie wypadały włosy po użyciu na skal oleju kokosowego - Vatika, i były to naprawdę całe pasma włosów. Olej nakładałam na dwudniowe włosy na całą noc, a później myłam szamponem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Któryś ze składników musiał Cię uczulić. Ewentualnie trafiłaś na kiepską wersję Vatiki (podobno jest też wersja kokosowej Vatiki z parafiną w identycznej zielonej butelce, przeczytałam bodajże u Idalii). Przychodzi mi do głowy też to, że być może skóra głowy była pokryta zbyt dużą warstwą sebum po dwóch dniach.

      Czy inne olejki też wywoływały u Ciebie wypadanie? A może po takim przykrym doświadczeniu nie odważyłaś się spróbować? Mi się zdarzyło, że olejowanie nieświeżych włosów wywołało podrażnienie i zwiększone wypadanie, na szczęście była to jednorazowa sprawa i z pewnością nie wypadały całe pasma...

      Usuń
  23. Hej:) Polecam wypróbowanie olejów z Zielonego Nurtu Sama próbowałam i polecam:) Może potrzebujecie olejki na olejowanie włosów
    Mam kupony rabatowe właśnie do tego sklepu internetowego www.zielonynurt.pl Z tym kuponem otrzymasz 15 zł!!!
    Kod o treści: MA142205A
    Można kupić olej kokosowy,arganowy,z pestek dyni, konopny, lniany i wiele wiele innych!! Są tam oleje zarówno do celów spożywczych jak i kosmetycznych, np. kokosowy
    Kupon dostępny dla pierwszych 100 osób.
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  24. powiedzcie mi dziewczyny czy żeby olejować skórę głowy trzeba uprzednio umyć włsoki by były świeże? czy można go nakladać na przetłuszczoną skórę głowy? olejuje tylko część od ucha w dół.Na 5 minut przed zmyciem oleju nakładam dowolną odżywkę , myję skalp szamponem delikatnym , poźniej maska odżywcza z kalosa.Czy jest coś co robię zle? pytam czysto profilaktycznie :)) można prosić listę szamopnów które mogę jeszcze użyć do zmywania oleju? a używam czystego oleju jojoba

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za olejowanie! Przypadkiem trafiłam na tego bloga, zaczęłam olejować włosy i skórę głowy.

    Włosy po ciąży wypadały mi garściami. W pewnym momencie przestały, po czym wypadanie wróciło z takim samym nasileniem.

    Przeczytałam wiele porad na tym blogu, wszędzie przewijało się olejowanie.

    Włosy po 3 tygodniach na tyle rzetelnego, na ile mogłam sobie pozwolić olejowania, nie wypadają!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy blog jak ogarnęła to wszystko?

    OdpowiedzUsuń
  27. ja byłam tak zdesperowana moimi suchym grubymi rudymi lokami ze postanowiłam je obciąć , włosy miałam suche i zniszczone , a sięgają mi do pasa , na oliwę z oliwek wpadłam przypadkiem dostałam od znajomej włoski specyfik do włosów zaczęłam używać ponieważ już sobie kompletnie nie radziłam i ku mojemu zdziwieniu to naprawdę działa włosy są nawilżone loki mam jak po trwałej a nigdy jej nie miałam,używałam tej oliwy odrobinę na mokre włosy a jaki efekt . jak pomyślę co będzie jak nałożę na noc kompres oliwny😊 to już się ciesze

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie super sprawdził się olej z awokado o którym przeczytałam na http://www.modoweinspiracje.pl/2016/11/19/moc-oleju-awokado-dla-zdrowia-urody/ Wcześniej używałam kokosowego i sezamowego, ale to nie było to. Trzeba szukać i próbować, bo na każdych włosach sprawdza się inny olejek.

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie teraz, bardziej niż olejowanie sprawdzają się kosmetyki z olejkiem arganowym, np. maski z Royal Moroccan, bo koncentrują się głównie na nawilżaniu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...