czwartek, 15 maja 2014

Foszki i rozpacze - Zo.


Jeśli jest istota bardziej ofochana niż kobieta przed miesiączką, to z pewnością jest to dwu- lub trzylatka.

Mojej Zosi ostatnio nie podoba się niemal nic. I byłoby mi o wiele trudniej się z tym uporać, gdyby nie... absurdalne odpowiedzi na zadane pytania.

 - Zosiu, pójdziemy na spacer?
 - Nie, żółty!

 - Zozo, chcesz chlebek?
 - Nie, w trzecią stronę!

 - Zosiu, gdzie są twoje kredki?
 - Majka!

 - Chcesz zrobić siusiu?
 - Nie, na nogi!

 - Zosiu, pojedziemy dzisiaj do babci.
 - Pięć! Osiem!

I wybaczcie, ale mimo rozpaczy i skrajnego gniewu mojego dziecka, nie potrafię się nie uśmiechnąć. A wiecie, jak fajnie mówi Zocha? Pół roku temu znała ledwie kilka słów, a teraz potrafi powiedzieć tak:

 - Zosiu, założymy w spodnie w kwiatki?
 - Mhm, dobrze wyglądam w tych spodniach. Dostałam od mamy.

I tak:

 - Mamo, mamo! Chciałam zanieść tacie długopis, ale nigdzie nie mogę go znaleźć!

Dla matczynego serca najważniejsze jest to, że potrafi przyjść i zapytać „mamusiu, można petulić? (tulimysię) Kocham!” :)

*Na zdjęciu wygląda jak wygięty lachon, a właśnie była załamana faktem, że ma na nas poczekać. ;) A jutro już czas najwyższy na post merytoryczny. Wolicie włosowy mit, czy poradnik? :)


EDIT: Byłam w Intermarche, gdzie znalazłam całą serię bio aloesowych kosmetyków, z dobrą ceną na wejście. Jest żel pod prysznic, balsam do ciała, dezodorant, szampon i krem na dzień. Wszystko kosztuje około 10 złotych. Po rzucie oka na skład przygarnęłam szampon, wygląda mi na tańszy odpowiednik Eqiulibry. :)


Spisany z butelki skład:

INCI: Aqua, Aloes Barbadensis Leaf Juice*, Ammonium Layryl Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Inulin, Benzyl Alcohol, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Benzoate, Aroma, Phytic Acid.

Etykieta głosi, że nutą zapachową jest kiwi. W składzie jest CB, ale dość nisko, a za taką cenę warto spróbować. Miałam też szampon z ALS (Himalaya) i bardzo go sobie chwaliłam. Wprawdzie na opakowaniu znajdziemy informację, że składników z upraw ekologicznych w produkcie jest 10%, a więc soku aloesowego jest właśnie tyle (jedyny składnik INCI oznaczony gwiazdką), ale i taka ilość może coś zdziałać. A do Intermarche pojechałam po proszek dla siostry: jest promocja na 5 kg proszku Bryza (kolor, kolor sensitive i do białego) za 19,99 złotych + Vanish do koloru za 1 grosz.

54 komentarze:

  1. hehe , znam to skądś ;) a co do postu , to poproszę włosowy mit ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyczuwam, że Zocha z charakteru to taka druga ciocia As... biedny przyszły ZoDamiś który będzie musiał z nią przemierzać swiat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi blond włoskami, niebieskimi oczami i nogami do nieba dopiero byłyby jaja, gdyby wolała dziewczyny - pół miasta bez sensu by za nią biegało (w mojej głowie siedzi jakiś diabełek dziś)

      Usuń
    2. I tak będzie biegać pół miasta. Zobaczymy tylko które :> ;)

      A w ogóle to ja też jestem w rozpaczy i też mam focha, ale to od 6 lat, odkąd ktoś podebrał mi imię dla dziecka. Czy dwie Zosie w jednej rodzinie się zmieszczą? Póki co, moja mała kuzynka jest cudowna. Uwielbiam tego dziaciaka <3

      Usuń
    3. U mnie w rodzinie są dwie kuzyki, Karoliny. Mają to samo nazwisko i są w podobnym wieku. Jeszcze nikomu to nie przeszkadzało. :) Wybierz inne drugie imię i będzie git. ;)

      Usuń
  3. He he he - dziękuję za posta :*
    Jakie fajne nauszniczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Jakub dużo gada? ;) Zocha do dwóch lat tyle co nic ;)

      Usuń
    2. Jakubek to gada jak szalony, całymi zdaniami chyba już jak półtora roczku jakoś miał - pięknie mu to wychodzi. Mała gaduła, ogląda teraz ciekawskiego georga i cały czas komentuje coś ;)

      Wszystkiego najlepszego dla Zosi z okazji imieninek! :D

      Usuń
    3. Dziś mnie rozbroił, znalazł takie autko do zabawy spore i mówi: z przodu siedzi tatuś i kieruje kierownicą, tutaj mamusia, a z tyłu Kubuś, żeby nie wiał wiaterek :P

      Usuń
    4. Super! Kojarzenie faktów rządzi. :D I dziękujemy za życzenia! A nauszniki są brzydkie, krzywe, i ukochane. ;)

      Usuń
  4. hah ja mam dwoch takich panow w wieku 2,5 roku, fochy fochami ale gorzej jak mi histerie zarzucaja ;) i corke mam 5-letnia ktora tez niestety potrafi dac wycisk
    na rozmowy typu:ges z prosieciem juz dawno przestalam zwracac uwage, podobnie jak na sluch selektywny: pozbieraj zabawki jakos nigdy nie jest slyszane, inne tresci nieprzeznaczone dla dzieciecych uszu jak najbardziej:)

    a mialas juz jakies "wpadki- zenadki"? my ostatnio w sklepie, ekspedientka z tipsami a maly Adas glosem jak dzwon: Mamusiu a dlacego ta pani ma takie wielkie pazury???
    "Mamusiu a ten pan jest taki gruby czy ma dzidziusia w brzuchu?
    i najlepsze - kolejka w rossmanie, przed kasami na wysokosci wzroku dziecka- kolorowe paczki z prezerwatywami/ " mamusiu a co to jest? kolejka oczywiscie sie smieje, uszu nadstawia, ja burak ;) ale mowie prezerwatywy- liczac ze to zamknie temat. Niestety corka drazy dalej: a po co? napiecie w kolejce wyczuwalnie wzrasta. No wiec mowie- zeby nie miec dzieci
    - to ja wezme te truskawkowe bo ja nie chce dzieci i lubie truskawki. tlumacze ze nie to jest dla dzieci- w odpowiedzi oczywiscie FOCH
    pozdrawam,
    Kasia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałam się! :)

      Na szczęście te bardziej nieodpowiednie rzeczy póki co powtarza bez świadków ("Mamo, nie jestem dupa, jestem dziewczynka"), zawsze coś się człowiekowi wymsknie. Dobrze wybrnęłaś z sytuacji z prezerwatywami, nie ma sensu okłamywać dziecka.

      Słuch selektywny za to znam bardzo dobrze, można wyszeptać "czekolada" kilometr od dziecka i momentalnie zjawia się przy nodze.

      Ps. Dzisiaj Zo obchodzi imieniny! :)

      Usuń
    2. Zaraz przypomniał mi się stary dowcip o tym, jak mama tłumaczyła przedszkolakowi, że nie powinien mówić, że ktoś jest gruby albo łysy, bo tej osobie może się zrobić bardzo przykro, jak usłyszy. Skutek był taki, że dziecko oznajmiło na cały autobus "Mamo, o tym grubym panu z wąsem to sobie porozmawiamy w domu".

      Usuń
    3. dowcip to jakbym swoje dzieci widziala, mistrzowie takich sytuacji ;) moi z wpadek jeszcze zatekscili do dziadka : no kulwa mac dziadek co ty wyplawias? (przyznaje bez bicia, k...a mi sie wyrwala raz jeden jak mi akumulator wysiadl, z rana a musialam chlopakow odwiezc do zlobka i sama do pracy pomknac)
      a wczoraj do dziadka: "ubierz sweterek kotku"...oj ogolnie te 2-3 latki i piwersze wypowiedzi to ubaw po pachy, jak czasem poslucham jak blizniaki miedzy soba gadaja to padam

      NAJLEPSZEGO DLA ZOSI:)

      Usuń
    4. :) Pięknie dzięlujemy! :)

      Usuń
  5. ale rozbrajająca mina ... :D dobrze, że jak foszy to się nie zamyka w sobie jak większość kobiet tylko odpowiada :D proszę włosowy mit :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fochowa mina jest kiepska, ale tutaj łągodzi ją początek uśmiechu numer osiem na widok aparatu ;)

      Usuń
  6. Na pierwszym zdjęciu jej mina mówi wszystko :)
    Nic nie poradzisz, taki wiek, który za niedługo minie.
    Ciężko mi powiedzieć wolę. Może najpierw mit, a poten porada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy minie, obawiam się, że to raczej charakter po mamuni, a ja się z moim bujam już 28 lat ;) No to muszę dzisiaj trochę poczytać i się dokształcić - będzie mit na prośbę Czytelniczki ;)

      Usuń
    2. No to mamunia- wytrzymuj w takim razie :D

      Usuń
    3. Ech, nie jest łatwo wytrzymać z bardziej ekstremalną wersją siebie ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam Twoje posty tego typu:) Są takie urocze, że czyta się jednym tchem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za spojrzenie piorunujące, chłopy będą padać jak muszki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojj jaka kochana ta twoja córcia :)
    Ja proponuje włosowe mity .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zdjęciu wygląda jak modelka, ciężko mi było przejść do czytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeee uwielbiam Zo:D Nawet z foszkiem wygląda przecudnie! :)

    Moja najlepsza przyjaciółka "z ławki w szkole" ma obecnie 3-latka i 2-latkę i też mówi, że Kubuś tak nie miał, a Zuzusia bardzo i że tak obfochanej kobiety to jeszcze nie widziała - i nie dogodzisz:D
    Akurat jestem obkupiona w szampony, ale uwielbiam takie posty z wstawkami z promocjami:D
    I głosuję tak samo - najpierw włosowy mit, bo jestem go ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, to strasznie miłe czytać ciepłe słowa o swoim dziecku! ;) Dzieci mają różne charakterki, tak jak i dorośli. :) Fajnie, że informacja o promocji się przydała, sama też lubię się dowiedzieć o takiej w trakcie trwania, a nie po. ;) Trochę się bałam, że się nie spodoba info.

      Będzie zatem mit, jednogłośnie ;)

      Usuń
    2. No sorry, jak się ma takie śliczne dziecko to ni ma wyjścia i musisz czytać takie opinie:D :P
      A na zdjęciach też da się uchwycić chociażby po minie i oczkach jak bardzo jest rezolutna:D

      Usuń
  12. Mój 3 latek ma to samo co Zo :D Najpierw "strzela focha", potem przychodzi i mówi: "Moja kochana mamo, ja więcej tak nie będę", przytula się i daje buziaka. A po 5 minutach od nowa to samo :D
    Włosowy mit- jestem za :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas krzyki i buziaki występują raczej niezależnie od siebie ;)

      Usuń
  13. Hah, potem jeszcze wszystko jest na nie jak dojdzie do 6 r.ż..
    jestem ciocią poczwórną i mam okazję z 2 być 24h na dobe ;)
    Zosia jest śliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, im dalej, tym gorzej ;) Ale też cieszę się, że Zo nie będzie osobą, co stoi i patrzy, jak jej krzywde robią, a potem płacze w kącie. :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo już napisałam post ;)

      Usuń
  15. Ale podobna do Ciebie! :)
    Dzieci ostatnio mnie bardzo rozczulają, takie posty też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pierwszy raz ktoś mi tak powiedział. :D Zocha to raczej dokładna kserokopia swojego Taty, kiedy był małym brzdącem, choć trzeba przyznać, że uroda zmienia jej się na coraz bardziej dziewczęcą. ;)

      Usuń
  16. haha ta minka mówi wszystko:p no wiesz Zosia teraz buduje swoja odrębność i przekonuje się, ze może mieć własne zdanie:p a najlepiej żeby było inne niż mamy:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to zdrowe i niezbędne dla rozwoju, bardziej zadziwia mnie poziom abstrakcji tych "ripost". Czasami bardzo, ale to bardzo chciałabym wiedzieć, co się dzieje w tej małej głowie :)

      Usuń
  17. i tak to już będzie foch za fochem :) U nas jest jeszcze moda na róż - najlepiej aby wszystko było różowe, a jak nie to choćby kwiatek, czy pasek był w różu, w przeciwnym razie foch :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Duzo zdrowka i usmiechu dla Zosi z okazji imienin :)! Mina bezcenna ;D
    Chetnie poczytam o mitach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :) Jest już napisany mitowy post. :)

      Usuń
  19. Super, jeżeli Zo tak wygląda sfochowana, to bez focha po prostu plaster na seducho :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee.. aż tak dobrze, to nie ma, tu jest tylko lekki foszek. Zo potrafi się zmienić w małego Goluma albo banshee ;)

      Usuń
    2. A myślałam, że Junior lat 10 ma monopol na Golluma ...

      Usuń
    3. A tu psikus. Najgorszy Gollum u nas to biegające, złe, nagie dziecko tuż przed lub tuż po kąpieli ;)

      Usuń
  20. fajnie się rozwija. dzieci muszą fochować, nie byłyby dziećmi ;D kochane maluchy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...