wtorek, 15 kwietnia 2014

Jak poprawiłam nieudane strzyżenie.

Właściwie powinnam napisać „niedokończone” zamiast „nieudane”. Tak jak pisałam w poście ze zdjęciami strąko-pędzelków, pasma zostały ostrzyżone jedynie na mokro, bez wykończenia na sucho, które jest niezbędne cienkim włosom.

 Jak wyglądała ta smętna „fryzura” możecie zobaczyć TUTAJ, osobiście nie mam ochoty znów jej oglądać.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, jakie otrzymałam pod postem postrzyżeniowym, bardzo, ale to bardzo podniosłyście mnie na duchu.

Dolna linia fryzury była bardzo ładna, prosta, wyraźna, tak jak lubię, więc w ogóle jej nie ruszałam, skupiając się na złagodzeniu linii cieniowania. Nie skróciłam za bardzo włosów i choć znów wyglądam jak z przydługą grzywką, zmiana ogólnie jest korzystna. :) Ilościowo wydaje się ich być nieco więcej. Układają się w porządku, a dodatkowo pozbyłam się wszystkich końcówek, które pamiętały rozjaśnianie. To zdjęcia zaraz po moich poprawkach.

Niedowiarkom powtórzę, że włosy są do-strzyżone, krótsze, nic nie doklejałam, zakrywając dziury. ;) Jedna zresztą jak widać została, z przodu. Nie przeszkadza mi aż tak – jeśli włosy są rozpuszczone, ta ich część i tak zwykle jest za uchem. Jest dość długa, żeby zza niego nie wypadać.

A tak wyglądały po całym dniu, bez czesania. Jak widać, cieniowanie ma ogromny wpływ na strączkowanie się włosów lub jego brak.

I najbardziej mnie cieszący – uratowany kucyk! :)

Jest lepiej? :)

Ps. Jeśli więc będąc u fryzjerki zaczniecie na nią krzyczeć "czego mi tu na sucho obcina, na pewno mi dziury porobiła i teraz poprawia!" niekoniecznie macie rację. Oraz instynkt samozachowawczy, który powinien przejawiać się niewrzeszczeniem na osobę, która operuje nożyczkami przy Waszej twarzy.

59 komentarzy:

  1. To faktycznie lipa fryzjer jak nie poprawia na sucho..ja właśnie znalazłam cudo fryzjera..jakbyś chciała to mam kupon na 30zł do wykorzystania. Mogę podarować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję, ale na najbliższe kilka miesięcy włosy mają dość nożyczek. ;)

      Usuń
    2. A o jakim fryzjerze mowa? Ja niedługo będę się wybierać. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Super by było mieć takie włosy jak ma Eve, tylko rude ;) ale jest nieźle.

      Usuń
    2. Eee, jeszcze trochę i będziesz miała :) mogę się zareklamować z moją wcierką na porost, 3 cm weszło ostatnim razem, jak była na wódce, a teraz robię bez i też widzę, że rośnie. W sumie to najlepszy jak dotąd przyspieszacz u mnie.

      Usuń
    3. Chętnie się dowiem, cóż to za magiczna mikstura ;)

      Usuń
    4. http://zielpy.blogspot.com/2013/08/powrot-do-bloga-powrot-do-zio.html niedługo o niej napiszę po polsku :)

      Usuń
    5. Z głowy nie znam tylko 3 nazw, więc chyba nie jest źle ;) Dzięki za linka.

      Usuń
  3. Znacznie lepiej wyglądają :). Kucyk odratowany, więc wszystko pod kontrolą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie ciachnęłam ich do ucha ;)

      Usuń
  4. Ja się fryzjerów boję. XD Dlatego chodzę tylko do jednej, sprawdzonej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jest o wiele lepiej! bardzo mi przykro że ktoś tak nieumiejętnie ogarnął Twoje włoski. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej są teraz całe zdrowe i mogę je dalej hodować. :)

      Usuń
  6. Świetny efekt, zwłaszcza kucyk! Dobrze że masz takie umiejętności żeby poprawić to co Ci się nie spodoba, taki zwykły śmiertelnik jak ja pewnie by się w tym momencie załamał i poszedł w strachu do kolejnego fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ćwicząc te umiejętności ileś razy zrobiłam sobie krzywdę w szczenięcych latach. ;)

      Usuń
  7. masz magie w rękach :) mega zmiana na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pełen profesjonalizm, nawet na sobie! :) Pięknie. I gratuluję pozbycia się rozjaśnianych końcówek:) Pewnie szybciej niż miałaś to w planach... ale jest w tym wszystkim jakaś dobra strona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! :) Na logikę powinny teraz wolniej się niszczyć, więc i z długością może będzie ciut lepiej. :)

      Usuń
  9. Jest moc! :) Super! Cieszę się razem z Tobą z uratowanego kucyka, gdyż je kocham miłością ogromną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wreszcie odzyskaly przyzwoity wyglad :) Gratuluje wykonanej pracy :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie jesteś mistrzynią, brakuje mi słów. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nawet nie wiesz, jak Cie rozumiem, wiele razy musiałam poprawiać kiedyś po fryzjerkach. Teraz na szczęście już nie muszę bo znalazłam dobrą :) dobrze, że uratowałaś włoski, teraz o niebo lepiej wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się znajdzie dobrego fryzjera to dobrze się go trzymać. :)

      Usuń
  13. te gumeczki nie ciągną ani nie wyrywają i plączą włosów np. przy zdejmowaniu ich? :) jakos nie mogę się przekonać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba je zdejmować trochę uważniej niż zwykłe. Za to nie ciągną za cebulki, mogę znacznie dużej nosić kucyk z nimi niż ze zwykłą gumką. Zadziwiająco dobrze trzymają się włosów, byłam pewna że będą zjeżdżać.

      Usuń
  14. jestem pełna podziwu! pięknie uratowałaś włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj kochana-cudne włoski.Marzy mi się taka właśnie przydługa grzywka-profil oddaje to,co chciałabym uzyskać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Dla mnie to zawsze jest zmora i chcę, żeby była tej samej długości co reszta. Właściwie nie wiem dlaczego ;)

      Usuń
  16. I to jest najlepsza fryzjerka pod słońcem - sama poprawi to, co trzeba :) Cieszę się, że się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę tylko pamiętać, żeby nie pozwalać się cieniować cudzym rękom i będzie git ;)

      Usuń
  17. Włosy szybko odrosną. Najważniejsze, że udało się uratować kucyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I że wszystkie włosy się w nim mieszczą. Mój ulubiony dobierany niestety chwilowo przestał być możliwy.

      Usuń
  18. Ale różnica - jestem pod wrażeniem! Wykonałaś kawał dobrej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt znakomity! Niezależnie, czy spięte czy rozpuszczone włosy wyglądają świetnie. I ten połysk. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najważniejsze, żebyś Ty była zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie jest idealnie, ale dokleić włosów obciętych przez kogoś nie jestem w stanie. W moim odczuciu wyciągnęłam co się da z tej fryzury. Wiadomo, że nie jest to fryzura pokazowa.

      Usuń
  21. Różnica ogromna! Włosy prezentują się o wiele lepiej, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Poprawka poszła Ci świetnie :) Ja też mam się wybrać do fryzjera i już się zastanawiam co zepsuje tym razem...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam jakoś tak, ze zawsze wychodząc od fryzjera nie podoba mi się potem przez jakiś tydzień, to jak moje włosy się układają. Końcówki się w prawdzie nie strączkują, ale są takie jakieś płaskie? no nie wiem jak to określić, dopiero po jakimś czasie zaczynają wyglądać dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam kilka takich osób, że włosy po strzyżeniu zaczynały zachowywać się inaczej niż przed, robiły się sztywne, a po jakimś czasie zaczynały układać się w porządku. Jeszcze nie wymyśliłam, z czego to wynika ;)

      Usuń
  24. Wiem, że post bardzo stary, ale mam dokładnie taką sama sytuację teraz, powiedz jak dokonałaś tych poprawek? Do fryzjera już boję się iść, a moje włosy wyglądają teraz identycznie jak Twoje przed poprawkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzieliłam włosy na pasma w tzw. pomarańczę, a następnie każde cienkie pasmo wyczesywalam w górę degażując na sucho nożyczkami fryzjerskimi (nie degażówkami, zwykłymi).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...