niedziela, 23 marca 2014

Jak dbać o: włosy rozjaśniane i blond.

Sama jeszcze rok temu byłam posiadaczką takich właśnie włosów (zdjęcie poniżej). I muszę Wam się przyznać, że choć jasne kolory zdecydowanie bardziej podobają mi się od ciemnych, blond do mnie nie pasuje, a i o włosy łatwiej mi dbać teraz, kiedy nie są tak bardzo wrażliwe i zniszczone. Niemniej doskonale rozumiem potrzebę poprawienia natury, a i włosy farbowane na jasne kolory mogą wyglądać zdrowo i pięknie, czego najlepszym przykładem jest BlondHairCare.

Przygotowałam dla Was kilka rad, które umożliwią Wam zapuszczenie lśniących i długich blond włosów.


Farbowanie.

Jeżeli nie masz bardzo wrażliwej skóry głowy, która uniemożliwia położenie na niej farby, zrezygnuj z pasemek i balejaży. O wiele piękniej i zdrowiej wygląda jednolity kolor, ewentualnie dodatkowo rozświetlony kilkoma refleksami. Nowoczesne farby potrafią rozjaśnić naturalne włosy równie skutecznie jak rozjaśniacz, są przy tym mniej żrące i mniej rozpulchniają łuskę włosową. W związku z tym kolor farby żółknie i blaknie wolniej od tego uzyskanego za pomocą rozjaśniacza.

Jeżeli to możliwe, staraj się nakładać farbę tylko na odrosty. Jeśli od dłuższego czasu wybierasz podobne odcienie, naprawdę nie ma konieczności męczenia też bardzo wrażliwych końcówek co miesiąc lub jeszcze częściej. Przy spłukiwaniu farby wystarczy wmasować pianę również w długość i końcówki i ich odcień wyrówna się z resztą.

Wreszcie: jeśli już decydujesz się na blond, lepiej przy nim pozostań. Znam wiele przypadków, kiedy dziewczyny farbowały włosy z blondu na ciemny brąz, po to, żeby „dać włosom odpocząć” i po miesiącu lub dwóch rozjaśniały włosy z powrotem do platyny. Taki zabieg kompletnie mija się z celem. Po pierwsze, jasne blondynki zazwyczaj źle czują się w ciemnych kolorach, zwłaszcza jeśli zmiana jest nagła. Po drugie, jak łatwo się domyślić, włosy długotrwale rozjaśniane, które ponownie poddano intensywnemu wytrawianiu w celu pozbycia się brązów, wyglądać będą o wiele gorzej „po” niż przed. Jeśli już podejmiecie decyzję o drastycznej zmianie koloru, poczekajcie z nią jeszcze ze dwa tygodnie. Po takim czasie możemy mieć pewność, że kieruje nami rzeczywista potrzeba, a nie hormony, chwilowy spadek samopoczucia czy chwilowa fascynacja włosami innej osoby. ;)

Pielęgnacja.

Włosy rozjaśniane zawsze będą wrażliwe, a ich końce kruche, wymagające częstego podcinania. Kiedy przygotowywałam zdjęcie do dzisiejszego posta, załamał mnie stan końcówek włosów, wyglądały jak watka. ;) Rozjaśniałam je pięć razy, i nadal były rudawe po hennie. W dodatku wykruszały się ciągle, a ja tak bardzo-bardzo chciałam je zapuścić.

Włosy rozjaśniane, wysokoporowate (o rozpulchnionej, uszkodzonej łusce włosowej) mają tendencję do plątania się, kruszenia, puszenia i/lub zbijania się w nieestetyczne strąki. Za to dość szybko widać na nich efekty właściwej pielęgnacji. :) Na czym powinnyśmy się skupić:

Oleje. I oleje, i jeszcze raz oleje. Wybieramy takie, które nie zabarwią nam włosów, omijamy zielone i czerwone indyjskie wynalazki. Najlepiej używać olejów czystych, bardzo wrażliwe włosy raczej nie polubią się z ziołami.

Oleje dla włosów suchych, rozjaśnianych: lniany, ze słodkich migdałów, jojoba, sezamowy (jasny), rzepakowy, słonecznikowy, awokado, z pestek winogron, olejki z Rossmana: Babydream, Babydream Fur Mama, Alterra.

Nie polecam olejów, które mogą spuszyć włosy: kokosowy, masło shea, zabarwić je: amla, oliwa z oliwek, olej z orzechów włoskich, alby wysuszyć: rycynowy.

Na początku Waszej pielęgnacji włosy prawdopodobnie będą wypijać oleje w każdej ilości. Możecie nakładać je przed myciem, najlepiej na mokro, a także dodawać kilka kropel do odżywki lub maski po myciu. Jak olejować włosy na mokro? Najprościej zwilżyć je odżywką w sprayu i wetrzeć w nie łyżeczkę oleju, możecie też zmieszać olej, odżywkę i wodę w proporcji 1:1:1 i taką mieszankę nałożyć na włosy (olejowe serum w sprayu), są również zwolenniczki dodania łyżki oleju do miski wody i taplania w niej włosów (na rosołek). Tę ostatnią metodę na początku pokochałam, potem jednak olej zaczął rozprowadzać się jakoś nierówno na włosach i przeszłam na olejowanie na sucho. 

Wrażliwe, rozjaśniane włosy najlepiej olejować przed każdym myciem.

Szampony. Szampon dobieramy do skóry głowy, a włosy na długości najlepiej myć tylko odżywką. W zależności od potrzeb raz w tygodniu lub rzadziej myjemy włosy szamponem oczyszczającym, wtedy nakładamy go również na długość.

Najlepiej, żeby szampon na co dzień był delikatny i nie zawierał silikonów. Dzięki temu ładnie przygotuje nam włosy na dobroci, jakie damy im w odżywkach. Z kolei szampon oczyszczający, ten którego będziecie używać raz w tygodniu, może być niebieski, z tych ochładzających kolor. Korzystajmy z tego, że już nakładamy go na całą długość, niech nam niweluje żółte odcienie, dzięki czemu łatwiej będzie nam farbować tylko odrost.

Bardzo wrażliwe włosy – moje z pewnością takie były jeszcze rok temu – polubią się z metodą OMO: dokładnie spłukujemy włosy, na długość nakładamy i wmasowujemy odżywkę. Nie spłukując jej myjemy skórę głowy szamponem. Gdy wymasujemy całość, na długość nakładamy jeszcze maskę lub odżywkę, najlepiej taką z silikonami. Pomogą nam nabłyszczyć, wygładzić włosy i ochronić je przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Odżywka. Będziemy potrzebować ich kilku. Po pierwsze, jakąś dużą i tanią, do pierwszego O w OMO. (odżywka-mycie-odżywka, znane tez jako OSO: odżywka-szampon-odżywka). Nada się również do wzbogacania jej półproduktami, olejami i domowymi specyfikami. Opisałam je szerzej w poście o myciu włosów odżywką (klik).

Po drugie, jakąś nawilżającą, którą będziemy mogły też położyć na skórę głowy. Nadadzą się Biovaxy do włosów blond i przeciw wypadaniu, Alterra granat i aloes, odżywki Equilibra i Natur Vital. Możemy również wykorzystać te pierwszą, prostą odżywkę i dodać do niej nawilżacze: miód, cukier, aloes, glicerynę, mocznik, d-pantenol.

Po trzecie, emolientową odżywkę, najlepiej taką z zawartością silikonów. Wiele osób, które rozpoczyna świadomą pielęgnację, rezygnuje z silikonów całkowicie. To błąd – przy myciu wyłącznie ziołowymi, ostrymi szamponami i używaniu tylko lekkich odżywek blond włosy będą wyglądać tylko gorzej i nawet olejowanie tego nie zmieni. Nada się tu większość drogeryjnych i profesjonalnych odżywek zawierających oleje. Myślę, że nawet początkująca czytaczka składów poradzi sobie z odnalezieniem ich w INCI. ;)

Maska.Właściwie napisałam już o maskach w poprzednim punkcie, ale wiecie co? Kto powiedział, że przy myciu można użyć tylko jednej odżywki? Jeśli włosy są skrajnie wysuszone, nic nie stoi na przeszkodzie nałożyć na nie kolejno dwóch, albo nawet trzech.

Przynajmniej raz w tygodniu, choć najlepiej przy każdym myciu, potrzymajcie maseczkę na włosach dłużej, choćby te 30 minut, nawet jeśli na jej opakowaniu napisane jest inaczej. Jeśli Wasze włosy się przetłuszczają, możecie przesunąć to długotrwałe maseczkowanie przed mycie, a po nim użyć tylko lekkiej odżywki. Uwierzcie mi, Wasze włosy będą bardzo wdzięczne, i to właściwie natychmiast! :)

Stylizacja.

Suche, wrażliwe włosy często się puszą, są niesforne i matowe. Bardzo kusi wtedy sięgnięcie po prostownicę. Która wysusza włosy, więc są spuszone, matowe i niesforne... Koło się zamyka. Jeśli już musicie prostować włosy, zostawcie to na specjalne okazje. Na co dzień warto nauczyć się prostych upięć lub suszenia włosów na szczotce. Wiele dziewczyn chwali sobie szczotkę jonizującą. Dość często jest i tak, że wypielęgnowane włosy zaczynają wyglądać nadspodziewanie dobrze, kiedy wydobyć z nich fale lub loki.

Jeżeli używamy urządzeń, które stylizują włosy na ciepło, koniecznie używamy kosmetyków termoochronnych. Takich, które wyraźnie służą do zabezpieczenia przed wysoką temperaturą. Pianka z supermarketu nie jest jednym z nich.

Czesanie.

W przypadku wrażliwych włosów najlepiej chyba będzie się sprawdzał grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, na przykład taki. Plastikowa szczotka łamie i wyrywa włosy, i u części dziewczyn odnosi się to również do osławionej Tangle Teezer. Najmniej niszczy włosy szczotka z włosia dzika, ale potrafi też nieźle spuszyć. :)

Płukanki, które mogą polubić suche, blond włosy:

z miodem i cytryną
z rumianku
z siemienia lnianego
z lipy
z gencjany
z chabru
kompot z owoców czarnego bzu

Możecie je stosować pojedynczo lub łączyć – na przykład do podstudzonej herbatki z lipy dodać łyżeczkę miodu i kilka kropli cytryny i w tak przygotowanym płynem polewać włosy. Miód, cytryna, rumianek i lipa mają właściwości rozjaśniające. Miód i czarny bez dodatkowo nawilża włosy, a cytryna świetnie działa na przetłuszczającą się skórę głowy. Lipa i siemię powlekają pasma, pomagając utrzymać w nich nawilżenie. Gencjana, chaber i czarny bez ochładzają kolor włosów. Nie dodajemy cytryny do niebieskich płukanek.

Inne przydatne posty:
Pielęgnacja włosówmieszanych – przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach


Wiem, że jest tego sporo, i czasami trzeba trochę poczekać na efekty... ale myślę, że warto. :)

41 komentarzy:

  1. kiedyś miałem ochotę na to by rozjaśnić końce.. ale szybko wybiłem sobie to z głowy :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Twojej długości odrosłyby dość szybko :)

      Usuń
  2. Ja myślę nad ufarbowaniem włosów henną. Zastanawiam sie czy po hennie także powstają bardzo widoczne odrosty czy ona po prostu wypłukuje się delikatnie z każdym myciem i odrosty nie są tak widoczne. Dodam, że chciałabym mieć włosy dosłownie o ton jaśniejsze, ale odrosty kiedyś były moją zmorą więc nie chce się z tym znowu męczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna nie rozjaśni Twoich naturalnych włosów. Po drugie, jeśli się z niej rozmyślisz, będzie Ci bardzo trudno ją usunąć z włosów. Chyba, że mówimy o cassii - wtedy jak najbardziej po farbowaniu nią możesz wykonywać zabiegi chemiczne, ale ona tez nie rozjaśni włosów, jedynie wyrówna odcień i nada miodowego kolorytu.

      Cassia wypłukuje się z włosów, natomiast henna i indygo nie. U niektórych po dłuższym czasie kolor znika całkiem, ale zdecydowaną większość włosów farbuje trwale, a z każdym farbowaniem zyskuje na intensywności.

      Jestem gorącą zwolenniczką farbowania henną, uratowało moje włosy, ale trzeba wiedzieć, że henna to nie szamponetka na 4 mycia i dobrze przemyśleć decyzję, bo może być trudno potem zmienić kolor. Rozjaśniałam włosy 5 razy właśnie po to, by wywabić z nich hennę, i i tak nie do końca mi się to udało.

      Usuń
    2. Ja właśnie myślałam o Cassi. Widziałam efekty przed i po na innych blogach i kolor faktycznie jest lekko miodowy (biorąc pod uwagę, że moje włosy są w sumie w kolorze nijakim, ten miodowy kolor to będzie szczyt marzeń xD

      Usuń
    3. Kasję jak najbardziej polecam, na pewno Ci nie zaszkodzi. Zrób tylko próbę uczuleniową przed nałożeniem na całą skórę głowy. :)

      Usuń
  3. Ja w prawdzie nie mam rozjaśnianych włosów, ale muszę przyznać, że blond włosy mogą być bardzo problematyczne, niesterty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano mogą. Nie mam już blondu, ale pozostałości po rozjaśnieniu - końce - wciąż dają o sobie znać i mają większe wymagania od pozostałych włosów. Ale za to teraz mam problemy ze skóra głowy, w sumie to przez nie przestałam farbować chemicznie.

      Usuń
  4. Marzę o rudych włosach od kilku lat :D Kiedyś zrobię sobie taką wariację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Twój kolor jest taaaaki piękny! ;)

      Usuń
  5. Okres blondu już za mną, wróciłam do swojego koloru, ale z ciekawością przeczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Etap rozjaśniania juź za mną, ale uważam, że Twój post przyda się wielu dziewczynom, zwłaszcza tym początkującym włosomaniaczkom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, że ustrzeże kogoś przed zrobieniem sobie krzywdy :)

      Usuń
  7. Bardzo przydatny post dla dziewczyn farbujących włosy :)
    Ja na pewno kiedyś do tego wrócę, chociaż póki co powstrzymuję się przed nakładaniem jakiegokolwiek barwnika. No cóż, możliwe, że jestem za leniwa, ale można powiedzieć, że na dobre mi to wychodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama za bardzo lubię wszelkie rudości, żeby z nich zrezygnować. Choć u kogoś podobają mi się też inne kolory, miodowy blond jak mammyhelenki, jasny słowiański blond, ciemny brąz jak u Dark Lady... :) Tyle że u mnie zawsze kończy się to powrotem do rudych, więc lepiej dam im spokój korzystając z własnej rady ;)

      Usuń
  8. ja mam właśnie rozjaśniane włosy (farbą, nie rozjaśniaczem) i stosuję się do wszystkich tych zaleceń. Takie włosy są trudne w pielęgnacji ale doświadczenie mnie już nauczyło po jaki produkt w danym momencie sięgnąć :) OMO często łącze z olejowaniem, moje włosy najbardziej kochają olej z awokado, odżywki przede wszystkim emolientowe, nie unikam też całkowicie silikonów, wiem, że na niektóre proteiny muszę uważać. Doskonale sprawdza się u mnie wygładzanie włosów chłodnym nawiewem suszarki i tylko takim staram się je suszyć. Płukanie w chłodnej wodzie funduje mi puch na końcach :( Nie zaryzykowałabym na pewno płukanki z octu, która zapewne zafundowałaby mi szorstkie na maksa końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na te obiecane zdjęcia włosów na Twoim blogu! Jestem przekonana, że doskonale widać, jak dobrze sobie z nimi radzić. Z reguły zajmuje to trochę czasu, ale jak już się pozna potrzeby swojej czupryny to efekty nieraz zadziwiają. ;)

      Octu nawet nie wymieniałam, nie spisze się na tak wysokoporowatych, rozjaśnianych włosach, a i cytrynę trzeba stosować z umiarem. Też mam bardziej wrażliwe końce, choć henna trochę je naprawiła.

      Usuń
  9. Szkoda, ze nie trafilam na taki wpis 1,5 roku temu ;) Przydatne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastawiam się jak przekonać kuzynkę do przeczytania tego wpisu. Bardzo by jej się przydało, bo rozjaśniała kilkakrotnie włosy, ale mimo marudzenia na ich stan, nie chce się przekonać do pielęgnacji. Kajdanek i sznura nie mam w domu ;) , wiec pewnie będę musiała ją czymś przekupić :)

    Post nie dotyczy henny, ale chciałam się poradzić. Wg Ciebie co lepiej zniosą wyjątkowo wysokoporowate ( z natury), kręcone, wypadające włosy: farbowanie chemiczne czy malowanie henną? Zioła pewnie dobrze by wpłynęły na skórę głowy, ale boje się, że dobiją suche włosy, na które muszę codziennie nakładać odzywkę z silikonem inaczej robią się nierozwiązywalne supły na pojedynczych włosach.
    Jeśli po spłukaniu henny nałożyłabym odzywki (bez nich ani rusz) to kolor będzie jaśniejszy czy ogólnie brzydszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikogo nie można zmusić do dbania o włosy. :) Niestety i stety.

      Kręcone włosy zwykle lubią się z henną. Fakt, że po nałożeniu mogą się puszyć, ale potrwa to maksymalnie przez 2-3 kolejne mycia. I masz rację, że zioła fajnie wpłyną na skórę głowy, obserwuję to nie tylko u siebie. Ponadto henna nadaje wspaniały połysk, nieporównywalny z farbami chemicznymi. Przy wielokrotnym farbowaniu zauważyłam, że przyczyniła się do spadku porowatości moich wlosów (końcówki pamiętają farbę i rozjaśnianie, mimo to nie są już wysoko-, a średnioporowate).

      Farba chemiczna ma tę zaletę, że daje bardziej przewidywalny efekt kolorsytyczny, i jest przy pojedynczym farbowaniu mimo wszystko trwalsza. Henna na początku może się wypłukiwać, choć po kilku aplikacjach staje się trwała, a powiedziałabym nawet, że bardzo trwała.

      Farba chemiczna rozpulchnia łuski włosowe, henna je wygładza. Dlatego widzę niesamowitą przewagę henny w tej kwestii. Z drugiej strony, w razie gdyby otrzymany kolor mijał się z naszymi oczekiwaniami, dużo łatwiej - choć nie bardzo łatwo - usunąć z włosów chemiczną farbę.

      Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy.

      Jeśli po hennie nałożysz odżywkę, kolor będzie trochę szybciej się wypłukiwał, może być tez mniej równomierny. Nie nakładamy odżywki po hennie, ponieważ musi się ona jeszcze utlenić. Jednak wiele osób tak robi i nie widzą złych skutków.

      Do mieszanki z henną dodaj żel lniany, aloesowy i kilka kropli ulubionego olejku, wysuszenie będzie o wiele mniejsze.

      Mam nadzieję, że pomogłam. :)

      Usuń
    2. Pomogłaś, dziękuje. Przychylniej teraz patrzę na hennę, choć po niej na pewno muszę nałozyc odzywkę.

      Co do kuzynki to wiadomo, tak naprawdę, do niczego zmuszać nie będę ;]

      Usuń
  11. Od kiedy zaczęłam rozjaśniać włosy mam straszny z nimi problem, czasami najchętniej ścięłabym je na zero. Mam nadzieję, że olejowanie pomoże!! Świetny post. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam odżywki Biokapu do moich włosów, nigdy nie miałam większych problemów z dbaniem o włosy. Niemniej ciekawy post, dobrze mi się go czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cytryna tez wysusza wlosy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja pod wpływem euforii przerfabowalam się na blond. I nie żałuję jest mi lepiej niż w jasnym brazie. Ale to fakt włosy są w gorszym stanie , dlatego teraz dbam o nie bardziej . Olejowanie wykonuję bardzo często , różne olejki i sera do wcierania włosów i końcówek. Itp. O każde włosy trzeba dbać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,mi bardzo podoba sie kolor blond ale niestety zniszczyłam dosyć mocno swoje włosy ponieważ mam obecnie ombre i nie wiem czy zdecydować sie na malowanie ich miałam malować farba Joanna szlachetna perła mam naturalny kolor jasny brąz i rownież obawiam sie o to ze
    Kolor nie wyjdzie :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę o wyjaśnienie bo nie do końca rozumiem OMO- moczę włosy, na długość włosów nakładam tą tańszą odżywkę, na głowę szampon. Następnie wszystko spłukuję nakładam tą właściwą odżywkę i znowu spłukuję czy moczę włosy, na długość włosów nakładam tą tańszą odżywkę, na głowę szampon i bez spłukiwania poprzedniej odżywki nakładam tą właściwą?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem właścicielką LODOWEGO BLONDU, co jest mega wyczynem, ponieważ moje naturalne sa czarne :(. Mimo to cieszę się ich wyglądem, ponieważ kiedyś trafiłam na jakieś forum gdzie dużo pisano o Firmie Wax Pilomax. Zaryzykowałam i teraz to ja chętnie polecam go innym. Moje włosy pomimo rozjaśniania i farbowania, suszenia, prostowania są bardzo dobrze nawilżone, pełne połysku i sprężystości. Wyglądają zwiewnie i bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam, ja man wlosy blond I disc byly zniszczone tym rozjasnianiem. Moge polecic jako regeneracje I to z natychmiastowym efektem zabieg olaplex. Ok 70 zl w salonie. War to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olaplex za 70zł?? ojej ale fajnie a gdzie?? bo w Gdyni i w Olsztynie 160, 150 zł :(

      Usuń
  19. Ja bardzo serdecznie polecam Prosalon Szampon do włosów blond rozjaśnianych i siwych ;) próbowałam sama i jestem bardzo zadowolona, po zabiegu rozjaśniania włosy często mają taki żółtawy, paskudny jajowaty kolor, a po kuracji tym szamponem ten efekt wyraźnie schodzi :D dobra rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim faworytem jest Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond Biovaxa! Bardzo dobrze się sprawuje, podkreśla kolor blond, zapewnia ich większą wytrzymałość i dobrze nawilża, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam apteczne produkty seboradin. Tylko one dają radę poskromić moje włosy, które są cienkie, splątane i jest ich baaardzo dużo. Wszystko inne jest skazane na porażkę, nawet chwalone tutaj biovaxy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam włosy koloru jasny blond, lubię swój kolor i zazwyczaj farbuje tylko odrosty. Zauważyłam że moje włosy po tych wszystkich maskach (które trzyma się długo na włosach) robią się ciemniejsze.. Co mam zrobić aby uniknąć farbowania całkowicie włosów i pozostać przy swoim kolorze? Proszę pomóż..

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje włoski są całkowicie niepokorne dlatego do ułożenia fryzury muszę je trochę pomaltretować lakierem i pianką, czasami prostownicą ale używam termoochrony i jest ok :) Raz na jakiś czas robię im gigantyczną maskę z olejowaniem (odżywki bez silikonów z rumiankiem,pantenolem,nawilżające i kallos latte) powiem szczerze , że zauważyłam ich większe upodobanie do takiego zabiegu raz na jakiś czas niż kiedy robiłam je stale :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rady owszem przydatne ale dla osob ktore farbowaly/rozjasnialy wlosy na blond.a jak dbac o wlosy ktore naturnie aa blond? gdy latem sa wysuszone sloncem? etc.znajde u ciebie na blogu cos dla swoich wlosow? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam włosy dość wysokoporowate, ale chciałbym zrobić sobie sombre, czy farba rozjaśni mi znacznie włosy czy tylko zmieni się kolor o 2 tony? Nie chce rozjasniac rozjasniaczem, bo wiem że może mi to bardzo zniszczyć moje i tak trochę puszace się włosy. Dodam, że mój naturalny kolor to ciemny blond i nigdy nie farbowalam włosów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cześć mam pytanie odnośnie metody OMO, czy dobrze rozumiem, że należy wpierw wmasować odżywkę w długość potem wmasować szampon w samą skórę głowy a następnie wszystko spłukać i nałożyć inną odżywkę na całą długość włosa (nie od połowy) ta pierwsza odżywka może być jakakolwiek a ta druga emolientowa z silikonami ? Kiedy więc używać nawilżającej do skóry głowy? Czytałam, że nawilżająca jest w ogóle odradzana do włosów rozjaśnianych... Przepraszam, że tak wypytuję ale trochę się zgubiłam w tym wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja będę dzisiaj rozjaśniac bo przyszło mi właśnie mleczko hmilk z organicznewlosy.pl Twó wpis jest bardzo fajny i mam nadzieję, żę nie będę żałować zmiany koloru :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...