poniedziałek, 20 stycznia 2014

Tydzień z życia moich włosów

Chętnie czytam takie posty u innych dziewczyn. Jeśli jesteście ciekawe jak dbam o swoje włosy w praktyce, czytajcie dalej! :)

Właściwie moja pielęgnacja jest dość nudna. Używam danego produktu aż się nie zużyje, a każdy wystarcza mi na bardzo długo. Odkąd myję włosy rzadziej, wydajność wszystkiego jeszcze wzrosła. ;) Mam już za sobą etap eksperymentowania i używania codziennie czego innego, dlatego postarałam się pokazać Wam nieco ciekawszy tydzień - kiedy wyjechałam (mam komplet kosmetyków u Rodziców, żeby nie wozić ich kilka razy w miesiącu tam i z powrotem) i farbowałam włosy, co wiąże się z ich oczyszczaniem szamponem z SLS. Zwykle moja pielęgnacja wygląda jak dwa pierwsze dni, tylko na zmianę używam silikonowej i bezsilikonowej odżywki.

Poniedziałek
wieczorem: oilmedica (skalp), olej arganowy (długość)

Wtorek
rano:
Odżywianie: Dramers (emulgowanie oleju)
Mycie: zielonek DIY
Odżywianie: BingoSpa, Shea i 5 alg (na 30 minut pod czepek)
Zabezpieczenie: Marion z olejkiem arganowym (spray+serum)
wieczorem:
Wcierka: DIY

Środa 
wieczorem: 
olej rokitnikowy (całość)

Czwartek
rano:
Odżywianie: Hegron
Mycie: Facelle w piance
Odżywianie: maska Fructis nutri gładki
Zabezpieczenie: Jedwab Green Pharmacy
wieczorem:
Wcierka: DIY

Piątek
nic

Sobota
Mycie: Garnier Neril x2
Strzyżenie: samodzielnie, nie dotarłam do fryzjera :(
Farbowanie: Henna mumtaz (odrost) + farba ziołowa Venita Rubin (końcówki)

Niedziela
nic

Włosom poświęcam dziennie 10 do 15 minut, i to łącznie z ich rozczesywaniem i upinaniem, oczywiście farbowanie trwa odrobinę dłużej. Myślę, że niektórym samo suszenie zajmuje więcej czasu. :) 

Jak uważacie, moja pielęgnacja jest przesadnie bogata, czy wcale nie taka szalona? ;)

36 komentarzy:

  1. Bogata lista produktów! Zauważyłam też, że za każdym razem włosy myjesz innym szamponem - zresztą w ciągu tygodnia nie powtarzasz żadnego kosmetyku... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam taki tydzień. Normalnie myję wyłącznie szamponem swojej produkcji, a co 4-5 myć jakimś proteinowym. Przed myciem zawsze jest dramers, a po na zmianę DeBa, arganowa Calmar i maska marokańska. ;) Ten tydzień jest wyjątkowy: wyjechałam do Rodziców, gdzie mam Facelle, a przed henną zawsze oczyszczam je szamponem z SLS (tutaj Garnier Neril). Co do odżywek, używam na zmianę z silikonami i bez, a w pierwszej kolejności odlewki. Ostatnio ich trochę dostałam, stąd różniorodność. Zwykle moja pielęgnacja wygląda w kółko tak jak w poniedziałek i wtorek, nuda ;)

      Usuń
  2. Na prawdę zajmuje ci to tylko 10-15 min? Musisz mieć ogromną wprawę, u mnie mycie z wcieraniem trwa około 30 min, ale dochodzi do tego też przygotowanie, np. porcji maski, czy jakieś płukanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę. W dodatku myjąc włosy siedzę w wannie i w tym czasie myję też twarz, ciało i zęby. :)
      Oczywiście jeśli nakładam maskę pod czepek nie liczę czasu trzymania jej na włosach, bo w tym czasie przeglądam blogi, odkurzam mieszkanie, bawię się z Zo. Nałożenie oleju na skalp, masaż i uczesanie też zajmuje mi 10-15 minut, a robię to w dni, kiedy nie myję włosów, więc norma zachowana ;) Najkrócej bawię się z wcierkami, bo dłuższy masaż między myciem przyspiesza przetłuszczanie.

      Usuń
  3. no niestety masz rację, samo suszenie suszenie zajmuje mi z 15 min,ale bez tego ani rusz ;)
    ehh,masz fajnie opracowany plan zabiegów upiekszających włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę sobie pozwolić na to, żeby umyć rano i naturalnie je wysuszyć. Kiedy wrócę do pracy, będę robiła to wieczorem. Nie chce mi się suszyć włosów, nawet kiedy były bardzo krótkie nie lubiłam tego robić. :)

      Usuń
    2. Obecnie musiałam się własnie przestawić na mycie wieczorem bo chodzę od rana na praktyki. Nie suszę ich bo wyglądają wtedy dużo gorzej. Na szczęście szybko schną bo od 1.5 - 2 godzin.

      Usuń
  4. A próbowałaś może Lactacydu Femina Plus? To jego mam na myśli, zwykły Lactacyd też nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Ten ma bardzo krótki i delikatny skład:)
    Z kolei do zapobiegania infekcjom z całego serducha polecam Plivafem F dostępny w aptekach:)

    Pielęgnacja włosów na moje oko na plus, fajna i klasyczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, właśnie ten Femina Plus mnie tak zawiódł, podobnie jak któryś tam inny polecany dla ciężarówek, nawet już nie pamiętam jaki. Sprawdził się natomiast w ogóle nie delikatny, za to z dużą ilością olejku herbacianego śmiesznie tani Viva Alexis (polska produkcja, z SLS), a sam proces leczenia przepięknie wspomagało mydło Aleppo, również w połogu.

      Nie wątpię, że Plivafem działa, ale jest mi trochę drogi ;)

      Usuń
  5. Na bogato :) Uzywasz nadal Garnier Neril, czy tylko do oczyszczania? Zastanawialam sie nad tym szamponem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko do oczyszczania, choć uważam, że jest bardzo dobry. Tyle, że dopiero wyeliminowanie SLS pozwoliło mi ograniczyć przetłuszczanie się skalpu, neril także wysuszył mi włosy na długości. Z polskich hurtowni wycofano go jakiś czas temu, sprawdź czy masz do niego dostęp u siebie.

      Usuń
    2. Mam, mam, ogladalam go jakis czas temu w sklepie :) Dlatego sie nad nim zastanawialam. Jak wykoncze moj oczyszczacz, moze sie na niego skusze ;)

      Usuń
  6. Przyjemnie :) Jak ja Ci zazdroszczę tego olejku z rokitnika no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam strasznego fuksa przy zakupie: płaciłam 30 złotych za aż 250 ml. Wzięłam całe pół litra, bo siostra też chciała. Olej był przechowywany w warunkach chłodniczych i miał prawie 2 lata przydatności do spożycia. Nie zostało mi go już dużo, ale tez używam ponad rok! :) Niestety, od moich zakupów nie widziałam go w sprzedaży.

      Usuń
  7. Uwielbiam tego typu posty:) Mogłabym je czytać na okrągło:))
    Czytając to mam przede wszystkim wrażenie, że jesteś już na takim etapie, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, czego potrzebują Twoje włosy:) A to jest dla mnie najważniejsze:) Niż ładowanie litrami odżywek, masek i innych cudów:) To jest ok tylko wtedy, kiedy nasze włosy naprawdę czerpią z tego jakieś korzyści:)
    I kilka punktów podpatrzyłam i zamierzam się im bliżej przyjrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zaczynałam świadomą pielęgnację włosy właśnie litrami piły maski i odżywki po rozjaśnianiu. :) Teraz już tego nie potrzebują, lepiej się sprawdza mała ilość dobrze dobranego kosmetyku. Cieszę się, że post się przyda :)

      Usuń
  8. Świetny plan pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pielęgnacja wcale nie jest jakaś przesadzona.
    Moje wygląda podobnie :)
    Na Facelle się czaję, ale póki co, w domu mam pełno myjadeł!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ciagle nie mogę się wziąć za siebie i sie zorganizować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuje po przeczytaniu Twojego posta jak bym nie dbała o włosy. :) Nie wiem czy to ja jestem taka leniwa czy moje włosy tak mało potrzebują.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale się zgrałyśmy z tymi tygodniami z życia ;) Również spisywałam przez cały poprzedni tydzień wszystko, co robiłam z włosami i opublikowałam to wczoraj na blogu. Kiedyś taki post pojawiał się u mnie co miesiąc, ale od tego odeszłam.
    Nie lubiłam serum arganowego Marion z Twojego wtorku, strasznie obciążało moje końcówki :( Do tego miałam wrażenie, że wcale ich nie zabezpieczało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jeszcze nie widziałam Twojego posta, zaraz to nadrobię. Na moich włosach marion sprawdza się idealnie, ale w ogóle zwykle jestem zadowolona z takich kosmetyków. Nie sprawdza się tylko ten jedwab GP, który wszyscy chwalą. ;)

      Usuń
    2. A ja jeszcze nie miałam GP ;)

      Usuń
  13. U mnie to olej, szampon, maska na skalp(ta z papryczką)/lub papka i coś na długość. W ostatnich dniach to.... suchy szampon, no ale dzisiaj im to wynagradzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to chyba możesz myć włosy rzadziej! :) Zauważyłam, że teraz chętniej coś robię moim włosom, kiedy nie muszę się z tym bawić codziennie. No i końce 2 dni po myciu są już bardzo suche, dlatego wymagają bardziej treściwej pielęgnacji.

      Usuń
    2. Co drugi dzień, ostatnio po tym podrażnieniu się szybciej przetłuszczają i bywa, że następnego dnia rano wyglądają jak po olejowaniu :/.

      Usuń
    3. Skąd ja to znam.. Na szczęście jakoś ostatnio udaje mi się uniknąć podrażnienia.

      Usuń
    4. Winowajcą jest wcierka aloevit, rozcieńczona także mi szkodziła. Odstawiłam i muszę unormować wydzielanie sebum bo przyzwyczaiłam się do rzadszego mycia. A tak to na chwilę obecną codziennie je myję :/.

      Usuń
    5. Oj, już mi podpadła u Kascysko brakiem aloesu w składzie, a teraz to już chyba się nie zdecyduję...

      Usuń
  14. U mnie nie ma aż takiej różnorodności ;) Ale i tak jestem zadowolona, że udało mi się wprowadzić zwyczaj nakładania olejku na włosy oraz wcierania Jantaru w skalp - już od dawna zauważyłam pozytywne efekty w postaci "baby hair", ale ilość jaką ostatnio ujrzałam w lusterku jest zaskakująca :D Tylko dlaczego one są takie niesforne? ( myślę głownie o "pejsikach" ) :) Co by nie mówić, włosy potrafią się odwdzięczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Brawo, niech Ci dalej rosną! :)

      Usuń
  15. Bardzo mało czasu zajmuje ci to wszystko, ja jeszcze nie doszłam do takiej wprawy, żeby ogarnąć całe włosy w 10 minut i chyba nie dojdę, bo im dłuższe są, tym więcej z nimi roboty.
    Jak da mnie BingoSpa z algami nadaje się tylko do emulgowania. Jako normalna maska w ogóle się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie tak samo, ale tutaj użyłam jej pierwszy raz. ;) Chyba jednak nawet moje niepodatne kłaczory shea trochę puszy. :) Mam krótkie włosy, to też na pewno robi różnicę.

      Usuń
  16. Jak Ci się myje Facelle w piance? :P dużo musisz go użyć? :P
    Ja mam go ( używam do higieny intymnej ) i w sumie na włosy też bym mogła tylko jakoś mi sie wydaje, że musiałabym kilka pompek użyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zużywam kilka pompek, i najpierw zawsze myję włosy odżywką, bo z olejem czy większą ilością sebum F. sobie nie poradzi. Nakładam jakieś 5-6 pompek na skalp, chwilę trzymam. Włosy są po nim niesamowicie śliskie, zawsze wydaje mi się że niedomyte - a to chyba mocznik tak je zmiękcza.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...