czwartek, 30 stycznia 2014

Spowiedź włosoświra (2): Odżywki i maski.

Używam ich sporo, duża porcja prostej odżywki jest mi potrzebna do zemulgowania oleju i pierwszego mycia włosów, kolejną mniejszą po umyciu nakładam na długość ze szczególnym uwzględnieniem lubiących się wysuszać końcówek.

Nazbierałam i zużyję:

Dramers, Look Expert. Świetnie się sprawdza w roli odzywki myjącej. Kosztuje niewiele poad 10 złotych, używam od 3 miesięcy i dopiero niedawno zbliżyłam się do dna. Bardzo wygodna butelka z pompką. Pełen opis tutaj.

Nivea Long Repair. O tej odżywce pisały już chyba wszystkie blogerki, więc ja opiszę ją w dwóch słowach: bardzo dobra. Polecam do każdego rodzaju włosów.

Olejowa Isana. Pojawiła się także nowa wersja, dodająca objętości, Chętnie ją sobie kupię, ale podczas przeceny, za piątala, co będę aż dychę płacić. Użyłam kilka razy i podoba mi się, zobaczymy jak będzie dalej.

Balsam DeBa – aż 4 butelki, bo co sobie będę żałować za 3 złote. Używana codziennie puszy moje włosy, zobaczę jeszcze jak się sprawdzi w zmywaniu oleju. W razie czego włosy mojej siostry bardzo ją lubią, więc mam komu oddać.

Balsam Venita, z wyciągiem z gingko biloba. Jestem go bardzo ciekawa, ma fajny skład, jest polskiej produkcji i nie kosztuje wiele. Na razie jest zamknięty.

Maska do włosów Henara: niezbyt porywający skład, miałam nadzieję na większe powinowactwo z ziołową farbą Heenara czy olejkiem do włosów o tej samej nazwie. Nie używam jej zbyt często ze względu na zawartość parafiny.

Maska Calmar Style z linii arganowej. Nie będę się tutaj rozpisywać, zrobię to w pełnej recenzji. ;)

Balsam Domowy Babuszki Agafii. Jeszcze nie otwarty, kupiony podczas promocji z myślą o nawilżaniu i odżywianiu skalpu. Miałam inny z tej serii i sprawdzał się w tej roli świetnie.

Mrs. Potters, Aloes i Jedwab. Nie mogłam nie kupić tej kultowej odżywki. Jestem ciekawa, czy u mnie lepiej sprawdzi się przed myciem czy po – sądząc po składzie może być i tak, i tak. Na razie zamknięta.

Kolejna legenda internetu, czyli maska Gloria. Kupiłam jako bazę półproduktową, ale przynajmniej raz wypróbuję też samą. Na razie do półproduktów używam czarnej maski marokańskiej, której dostałam bardzo dużą odlewkę, a która sama robi mi z włosów „piorun przez szczypiorek” (w wolnym tłumaczeniu: napusza, wysusza i w ogóle jakoś udziwnia). Nie rozumiem tych zachwytów nad nią, ale co kto lubi. ;)

Planeta Organica, Balsam Tybetański. Jestem pełna podziwu dla siebie, że jeszcze go nie otworzyłam, bo bardzo mnie ciekawi. ;) Nadal zamknięty, czeka na miejsce w łazience.

Biovax do włosów skłonnych do wypadania. Ma w składzie same dobroci i powinien spodobać się i długości i skalpowi. Na razie zamknięty. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale jeśli nie otworzę kosmetyku zaraz po zakupie, to cieszę się z niego dwa razy. Raz, bo kupiłam, i drugi raz, bo otworzyłam. ;)

Na zdjęciu brakuje odlewki maski marokańskiej i bingacza z masłem shea i 5 algami (puszek okruszek, pójdzie do mycia), a także słoiczka którejś Ziai zakupionej w osiedlowej drogerii „bo tania”, bodajże fioletowiej. Albo czerwonej. Naprawdę nie pamiętam, taki to był ważny i potrzebny zakup.

Tak więc, widzicie, Dziewczyny, jeśli uważacie, że macie za dużo odżywek, najprawdopodobniej wcale nie jest tak źle. Nie otwieram nowych, dopóki nie wykończę starych, a nowe otwieram zwracając uwagę także na termin ważności. Nie musiałam wyrzucać jeszcze żadnego kosmetyku pielęgnacyjnego z powodu przeterminowania i nie zamierzam zacząć.

Poza użyciem oczywistym, czyli do włosów, odżywki o prostym składzie wykorzystuję również zamiast pianki/żelu do golenia, a także dodaję do kąpieli Zo, kiedy ma suchą skórę. Moja córcia nienawidzi się czymkolwiek smarować i to jedyny sposób nawilżenia, jaki zniesie. ;)

W związku z rzadszym myciem włosów – a co za tym idzie, mniejszym zużyciem kosmetyków, będę kupować mniej odżywek, za to niekoniecznie już z najniższej półki. Oczywiście dopiero, kiedy zużyję zapasy całkowicie. A co! Dobry plan? :)

33 komentarze:

  1. Mam tą olejową isane ale do włosów kręonych ale nie wiedziałam ,że jest wersja dodająca objętości :) Będę musiała ją kupić ale też dopiero jak będzie za 5 zł .Ale masz imponującą kolekcje :) Zazdroszcze Ci jej trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że trochę zbieractwem kosmetycznym zastąpiłam palenie papierosów, bo to ilości, które mam, nie są zdrowe. ;)

      Usuń
    2. nie przejmuj się,ja mam jeszcze więcej i teraz się zastanawiam co z tym wszystkim zrobię :D

      Usuń
    3. Zawsze można oddać albo wymienić, jeśli nie służy naszym włosom. Na przykład wszystkie Deby już mają nowe właścicielki :)

      Usuń
  2. A ja miałam Nivea i bardzo mi się podobały włosy po jej użyciu, były takie gładziutkie, aż gumka się na nich ślizgała, ale nie obciążone. W najbliższym czasie zamierzam kupić cokolwiek Biovax, nie mam tak wielkiego arsenału odżywek (zaledwie 1 odżywkę Gliss Kur, 3 oleje przed myciem i 1 na końcówki) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niveę lubię za to samo. :) Biovaxów jeszcze nie używałam, więc nic nie polecę. Właśnie dążę do tego, żeby mieć 3-4 odżywki w domu, ale trochę mi zajmie dojście do tego stanu.

      Usuń
  3. jesli zaraz pójdę na stronę jakiegokolwiek sklepu i zrobię zapas odżywek, wiedz, że to Twoja wina :D bo już ze 3 tygodnie myśle o zakupach ale jak pomyślę ze mam 4 zapasne to od razu mi się odechciewa... aleeee jak tak patrzę, to aż mnie skręca z zazdrości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Treść, kobieto, treść, a nie zażółcone zdjęcie obserwuj! Za dużo, za dużo! :D

      Co ja gadam. Kup sobie na zdrowie! :D

      Usuń
  4. Jaki zbiór! :D
    A ja narzekam, że mam dużo...

    Nivea bardzo lubiłam i napewno kiedyś kupię ponownie. Sprawdzała się w każdej sytuacji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie pomaga mój Projekt Denko :) Staram sie najpierw zużyć wszystkie wcześniej otwarte produkty ( nie tylko do włosów ) zanim zacznę używać nowe ( inne ) opakowanie. Dzięki temu moje zapasy powolutku topnieja i mogę zacząć myśleć o zakupie kolejnych :D Choć nie jestem włosomaniaczką, też dziwnym trafem posiadam najwięcej produktów do pielęgancji włosów właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zakup piątej odżywki do włosów po prostu łatwiej przed sobą usprawiedliwić, niż na przykład piątego kremu na dzień. ;) Ja też zużywam najpierw to, co mam już otwarte, tylko idzie mi to bardzo powoli, bo poza odżywka myjącą moim włosom wystarcza naprawdę niewielka ilość produktu. ;)

      Usuń
  6. łooo! ale masz piękny zbiór :) muszę w końcu kupić tą z nivei, bo tak jak mówisz, chyba wszyscy już ją mieli i ja też chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto rozejrzeć się w kauflandach czy innych biedronkach, bywa tam za 6 złotych ;)

      Usuń
  7. Piękna kolekcja :)
    Jestem już pewna, że mamy zupełnie inne włosy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znalazłam jeszcze nikogo o takich samych jak moje. Dobrze, że w sumie już wiem, co lubią, a co nie. Chociaż kupując coś nowego ryzykuję, że się nie sprawdzi. ;)

      Usuń
  8. Dobry plan! Doslownie dzisiaj wpadlam na taka sama genialnosc ;) U mnie zapas podobny do Twojego, akurat odzywki lubie chomikowac, ale przynajmnie nie otwieram juz jakie kiedys kazdej ;) Niestety maska Ziaji traci na waznosci i bede musiala ja wyrzucic :/ Kupiona w listopadzie, a ja za pozno popatrzylam na date.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że taką kupiłaś, też mi się kilka razy zdarzyło tak naciąć. :(

      Usuń
  9. Plan ze zużywaniem bardzo dobry:) Sama mam coś podobnego w głowie:)
    Co do Mrs. Potters to miałam 3 butelki i były ok, ale szału nie było.. a maska Gloria w ogóle mi nie podeszła.. zbyt lejąca, problemy z zamykaniem wieczka.. generalnie... na jednym słoiczku stanęło i raczej ponownie nie sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewam się po niej cudów, po prostu chciałam wypróbować ją na własnych włosach, tę legendę kręconowłosych ;)

      Usuń
  10. Gdzie kupiłaś balsam venita? zainteresował mnie ten fajny skład i niska cena :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z czystym sumieniem mogę polecić wam Farcom, Seri Natural Line, Kremową maskę do włosów suchych i zniszczonych .
    Położona pod czepek na jakieś 30 min. potrafi zdziałać prawdziwe cuda :) I do tego 1000 ml można dostać w Hebe za 15 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją na wishliście, ale nie mam dostępu stacjonarnego. Jak będę miała okazję, chętnie się w nią zaopatrzę (tę miodową, nie pamiętam do jakiego jest typu włosów)

      Usuń
    2. do suchych i zniszczonych . właśnie ją mam i jak na razie sprawuje się najlepiej

      Usuń
  12. Zawstydziłaś mnie swoim zbiorem :D Najbardziej urzekły mnie 4 butelki Deby, haha ;)) Ja nie kupiłam wtedy żadnej, byłam silna. Za to tym razem Biedronka mnie skusiła maską Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline też mnie żgało w oczy, ale wzięłam próbki biovaxów, Eveline obiecałam sobie już nic nie kupować, choćby nie wiem jak błyszczące miało pudełko. ;) Deby już nie mam żadnej, wszystkie dziś poszły w świat :)

      Usuń
  13. olejusiu jak mnie tu dawno nie było! zbiór masz spory, dużo większy od mojego ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. też mam zapas DEBY, ale w ilości dwóch sztuk i również u mnie sprawdza się przeciętnie:D

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie taką ilośc chyba czekało by wyrzucenie z powodu przeterminowania lub w najlepszym wypadku wydania polowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość zapasów porobiłam, kiedy jeszcze myłam włosy codziennie, poza tym dużo odżywki zużywam do pierwszego mycia. Myślę, że spokojnie zdążę zużyć, niektóre kosmetyki są ważne jeszcze przez 2,5 roku, a że ich nie otwierałam to mogą sobie stać. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...