piątek, 24 stycznia 2014

Post chwalipięcki, czyli dlaczego warto się do czegoś przyłożyć. :)

Tak jak nigdy w życiu nic nie wygrałam, tak odkąd prowadzę bloga dość często szczęście się do mnie uśmiecha. Przyjemnie coś wygrać w losowaniu, jeszcze przyjemniej, kiedy ktoś doceni naszą pracę i starania. Osobiście wolę właśnie takie konkursy, w których trzeba się postarać, choć oczywiście w tych drugich też czasem biorę udział.

Po tym zbiorze banałów przyszła pora na podziękowania dla Dziewczyn, które poświęciły swój czas po to, aby zebrać ciekawe nagrody i zorganizować konkurs lub zabawę na blogu. Niech Was nie zmyli tytuł, taki właśnie jest cel dzisiejszego posta: docenić starania blogerek, które organizują konkursy i sprawiają radość! :)

Ogromne wyróżnienie spotkało mnie na blogu Hedonizm&Eskapizm. :) Bardzo lubię go odwiedzać: spotykam tam inspiracje, przepiękne zdjęcia, a także całe mnóstwo wiedzy. :) Przede wszystkim jednak wyjątkowa estetyka bloga zasługuje na owacje na stojąco. Tym bardziej cieszy mnie wyróżnienie w zabawie organizowanej przez Unę: zachęciła ona wszystkie odwiedzające ją blogerki, aby zgłosiły wpis z 2013 roku, z którego z jakiegoś powodu są naprawdę dumne, :) Zapraszam Was tutaj, gdzie możecie znaleźć linki do wszystkich ciekawych postów. Dla mnie to była fajna okazja, żeby poznać blogi, na które inaczej pewnie bym nie zajrzała, bo na przykład nie mieszczą się w tematyce, której zwykle szukam. Mój wpis, który doceniła Una to post o pielęgnacji rzadkich i cienkich włosów. Dziękuję! :)

Bardzo ucieszyła mnie wygrana w rozdaniu u Farmetki. Doszłam ponadto do wniosku, że internet za bardzo rozpieszcza nas konkursami. Mimo, że jedynym warunkiem udziału w rozdaniu było wyrażenie takiej chęci, a na widok nagród ogarnęła mnie chcica z gatunku gwałtownych i nagłych, zgłosiło się mniej niż 10 osób! Naprawdę nie wiem, dlaczego. Może za mało mainsteramowe te nagrody? Albo straszne (bo półprodukty, a nie gotowce)? ;) Na zdjęciu nie znalazł się krem do fal i loków Illumyna, który zaniosłam do łazienki celem podjęcia żałosnych prób ugniecenia czegoś na mojej głowie, oraz pyszne rodzynki w czekoladzie, które Zo ujrzała, zagarnęła, i tyle je widzieli. ;)

O wodzie termalnej rozmyślałam od dłuższego czasu, zwłaszcza odkąd odkryłam, że lubię makijaż mineralny, i wypowiedziałam walkę suchej skórze. Pudru bambusowego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, podobnie jak glinek (zielona i niebieska, obie znam i lubię). Szczególnie ciekawią mnie algi (Ascophyllum nonodosum) i teraz będę zbierać się na odwagę, żeby ich użyć. Dla mnie ta paczuszka to bomba. Próbek było więcej, ale przecież musiałam je wypróbować! ;)

I na koniec paczuszka od Marty, za którą po raz piętnasty chyba dziękuję, dziękuję, dziękuję! :) Bardzo przyjemnie brało mi się udział w samym konkursie – zadanie polegało na opisaniu najpiękniejszych Świąt, i przywołanie tych wspomnień było nagrodą samą w sobie. :)

Ale ponieważ świat jest piękny, a Święta obfite, nie zabrakło tez nagród rzeczowych. Brawo dla Marty za zebranie takich cacuszek! :) Płyn do twarzy Fitomedu, którego ogromna pojemność sprawiła, że już nigdy, przenigdy nie będę musiała oszczędzać hydrolatu. Odżywka i szampon dla efektu wow, które dzięki mniejszym pojemnościom chętnie zabiorę ze sobą na wyjazd. Kosmetyki Paula's Choice, które pozwolą mi sprawdzić, czy moja hiperwrażliwa mordka poradzi sobie z kwasami. Pomadka w kredce w stonowanym kolorze. Nigdy nie używałam takiego kosmetyku, kto wie, może przekonam się do malowania ust? :)

Paletka MUA, która uparła się być mało fotogeniczna. Zapewniam Was, że na żywo wygląda przepięknie i sama Kaczmarta przyznała, że ciężko jej się było z nią rozstać. ;) Dzięki niej wykonam i dzienny, niewidoczny makijaż, i mocniejsze smokey. Fiolety na żywo są bardziej napigmentowane niż na zdjęciu, a błękity mogą się sprawdzić na przykład do robienia kolorowych kresek. <3 Beże znajdziemy w wersji zarówno połyskującej, jak i matowej. Powyższa paletka zaspokaja w zupełności moje potrzeby cieniowe, nie muszę kupować już nic więcej. :)

W paczuszce, poza uroczą kartką z owieczkami, znalazł się też zestaw korektorów i rozświetlacza Gosh. Sama przenigdy nie wpadłabym na pomysł zakupienia takiego gadżetu, a po pierwszym użyciu widzę, że to może być błąd. ;) Korektory są łatwe w obsłudze dzięki kremowej konsystencji, łatwo stapiają się ze skórą i trudno z nimi przesadzić. Kremowość jak za sprawą magii znika chwilę po aplikacji, więc kosmetyk trzyma się twarzy. Dla takiej sieroty makijażowej jak ja – rewelka! :)

I jeszcze cień od Gosh. Mój najulubieńszy kolor cienia. Nic dodać, nic ująć, właśnie chciałam dokładnie taki zakupić. Mimo zdobycia takich wspaniałości, raczej nie spodziewajcie się postów makijażowych, zostawię je blogerkom, które się na tym znają.

W każdym razie, Dziewczyny, warto brać udział w konkursach! To świetna zabawa, a jak widać, można też wygrać coś fajnego. ;)

31 komentarzy:

  1. Ja wygrałam tylko raz:) zazdroszczę Ci takich nagród, są świetne! :) Ty to masz szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, teraz chyba dam sobie spokój z konkursami na jakiś czas :D

      Usuń
  2. wspaniałe nagrody:)) super, że Ci się szczęści na blogu!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ;-) życzę jeszcze więcej szczęścia! ;-) ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej szczęścia to już się chyba nie da ;)

      Usuń
  4. świetne wygrane :) gratuluję :) ja też kiedyś miałam taka passę do wygrywania :) Paletka MUA, mimo, że nie jest zbyt fotogeniczna, to i tak wyglada cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tę Twoją passę, co zaglądałam z nadzieją do wyników, to wygrywała Sarina ;)

      Usuń
  5. ciesze się w twym szczęsciem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdeczne gratulacje :) nagrody cieszę bardzo, bardzo :) super! i ta satysfakcja kiedy konkursy są kreatywne...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też coś wygrałam, szczęście niesamowite !:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję nagród, są wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale nagrody, gratuluje wygranych :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję, same wspaniałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Same cudowności, gratuluje z całego serducha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. trzeba sie chwialić
    a co, nutka zdrowego egoizmu jest jak najbardziej wskazana
    paletka cieni-boska!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowności, piękna paletka! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. gratuluje wygranej,swietne kosmetyki!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że i do Ciebie przyszła teraz dobra, konkursowa passa :D
    Bardzo fajne kolorki cieni. Szkoda, że nie potrafię się malować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam. Mistrz ze mnie żaden, ale ciapnąć jaśniejszy cień wewnątrz oka i odrobinę ciemniejszego na zewnątrz to nie jest filozofia. :) A tak, Ty też taką passę przeżyłaś :)

      Usuń
  16. Gratuluje wygranych :-) W blogowych konkursach rzadko biorę udział i jeszcze nic nie wygrałam, ale może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak! :) Zawsze warto spróbować (choć unikam takich, gdzie trzeba polubić 15 stron po to, aby otrzymać gumkę od majtek).

      Usuń
  17. ja jakoś nie mam szczęścia w konkursach hihi, ale gratuluję wygranych! Cień Gosh wygląda zachęcająco, a wodę avene miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I byłaś zadowolona? Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tego typu i nie wiem czego się spodziewać.

      Usuń
  18. Gratulacje :) Fajne nagrody :)
    Pozdrawiam,
    WingsOfEnvy Blog

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne nagrody zdobyłaś :)
    gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi jeszcze nigdy nie udało się nic zdobyć:)
    Gratuję:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...