środa, 8 stycznia 2014

Jak spisuje się mój samoróbny szampon? + Akcja Motywacja na blogu Blondregeneracji.

Witajcie! :) Niedawno chwaliłam się Wam, że skonstruowałam szampon (tutaj). Dzisiaj chciałabym pokazać, za co go lubię. Na zdjęciach włosy wyłącznie po umyciu moim zielonkiem: bez oleju czy odżywki przed myciem, bez rozcieńczania szamponu, bez zabezpieczenia czy jakiejkolwiek odżywki po myciu.

Zielonek jest kochany, bo:

myje dokładnie i pomaga w walce z przetłuszczaniem, ale nie podrażnia i nie wysusza (na podłodze zapewniłam anonimowość Śwince Peppie na Zosiowych puzzlach... oj, wygadałam się i tak);

nadaje miękkość i blask: bez puchu i bez przyklapu;

nie wysusza delikatnych, rozjaśnianych końcowek. Uwierzycie, że włosy podcinałam w sierpniu? :)

***

Jak już się pochwaliłam, to mogę przejść do jeszcze jednej sprawy. Na blogu Blondregenrecji trwa bardzo fajna akcja, której celem jest zmotywowanie nieprzekonanych do dbania o swoje włosięta. Do 12 lutego możecie przysyłać zdjęcia z dowolnego okresu (może być nawet jednorazowa przemiana) Waszych włosów, które mogą służyć za motywację. Osoba, która osiągnęła najbardziej oszałamiające efekty otrzyma atrakcyjną nagrodę.

Swoje zdjęcia już wysłałam i powiem Wam, że sama nie zauważyłam kiedy udało mi się osiągnąć taką różnicę w długości, gęstości i blasku. :) Tak więc warto poszperać dla siebie samej! :D Wszelkie szczegóły dostępne są pod linkiem. Już nie mogę się doczekać tych wszystkich pięknych fotek, które będzie można oglądać na zakończenie całej akcji. :)

28 komentarzy:

  1. Cudnie wyglądają!
    Tylko zazdrościć takiego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem trochę zdziwiona, że się udał aż tak ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wymagają tylko nadania nieco kształtu, ale jestem z nich dumna. Może włosy nie rosną mi szybko, ale za to nie muszę ich często podcinać (a nie wiedziałam tego ;))

      Usuń
  3. ;O Rewelacyjnie wyglądają.
    Teraz zaczynam poważnie żałować, że nie mam tych wszystkich składników do jego stworzenia, bo efekt jest naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam dołożyć mu jeszcze odrobinę oleju, bo wyszedł najpierw typowy zdzierak. Ale z glinką i większą ilością arganu daje radę. :) Teraz mniej mnie będą kusić ochy i achy szamponowe na blogach, bo nie muszę już szukać ideału.
      Aż żałuję, że tak mało zużywam szamponu, bo mogłabym szybciej zrobić nowy ;)

      Usuń
  4. Zazdroszczę samoróbnego szamponu ;) My właśnie oglądamy świnkę peppę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie sie prezentuja, a do tego, jak przyklapu brak, to moze u mojej Siostry taki szamponik by sie spisal :) Moze przy nastepnym zakupach, jednak sie skusze na zamowienie pod szamponowe ;)
    Bardzo fajna akcja, chyba cos podesle. Wczoraj wlasnie znalazlam zdjecie z konca sierpnia i sie lekko zdziwilam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na co dzień nie widać tak różnicy jak po kilku miesiącach. Dlatego warto przynajmniej od czasu do czasu robić zdjęcia.

      Usuń
  6. Jakie końcówki! moje wołają o nożyczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to je skróć, pamiętaj o zabezpieczaniu, i też będziesz takie miała :)

      Usuń
  7. Super wyglądają Twoje włosy na pierwszym zdjęciu - boski kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Henna w słoneczku to jest to. W sztucznym świetle czasami wyglądają zielonkawo, albo prawie jak blond.

      Usuń
  8. Jestem zakochana w twoim kolorze i blasku, cudowny ten szampon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie samym szamponem je traktuję ;)

      Usuń
  9. zachęcasz mnie ! idealna alternatywa na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w takim celu wręczyłam buteleczkę siostrze i jest zadowolona (używa w domu, mówi, że żeby wiedzieć na jak długo szampon wystarczy). ;)

      Usuń
  10. Końcówki masz cudowne :) Super, że szampon się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę takiego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Włosy wyglądają na zadbane i odżywione :) Nie brałam się na razie za produkcję kosmetyków (poza słynnym peelingiem kawowym), wydaje mi się to czasochłonne, ale ciekawa jestem jak to cenowo wychodzi, bo dobre naturalne kosmetyki tanie nie są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak bardzo bogaty ma być szampon. Gdyby zrobić tylko jedną buteleczkę, wychodzi bardzo drogo: musiałam kupić zlewki, miarki, mieszadło, detergenty, konserwant i dodatki i zapłacić za wysyłkę. Jednak biorąc pod uwagę ceny samych składników butelka 100 ml wychodzi zdecydowanie poniżej 10 zł, czyli bardzo korzystnie. :)

      Usuń
  13. Ja mam jeszcze problem z końcówkami - podcięłam końcówki, ale hmm jakoś wydaje mi się, że znowu mogłabym z jeden centymetr podciąć. Także no wow - zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mega zdrowo wyglądają Twoje włosy!! ten szampon tez mnie kusi, wersja z mleczkiem kokosowym u mnie się niestety nie sprawdziła..jak trafią jakieś detergenty przy zamówieniu to sobie ukręcę, chociaż na razie szamponów mam kilka...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u mnie się sprawdzi, włosy lubią kokos. :) A jak nie, to będę miała ekskluzywny żel pod prysznic. ;) Specjalnie kupiłam zapach kokosowy. :)

      Usuń
  15. Jakie gładkie włosy i zadbane końcówki *-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne włoski :) Ale mnie najbardziej podobały się w wersji ciemnej i obcięte chyba na "boba" - wstawiłaś kiedyś takie foto dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o które zdjęcie Ci chodzi. :) Długość była boba, ale obcięte na całkiem prosto. Miała być baza do zapuszczania, a potem mi odbiło i zaczęłam je katować rozjaśniaczem i całe zapuszczanie poszło w odstawkę. Brakuje im kształtu, nie mogę się doczekać wizyty u fryzjera.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...