piątek, 3 stycznia 2014

Daj gula! - przypomnienie

Do niedzieli do północy możecie zgłaszać się do akcji Włosowelove. Gorąco zachęcam Was do pamiętania o odpowiednim nawodnieniu także zimą, kiedy za oknem szaro i buro, a kaloryfery robią co chcą z naszą skórą. ;)

Osobiście postawiłam roboczą tezę, że zbyt mała ilość płynów wiąże się u mnie ze zwielokrotnieniem podrażnień, swędzenia i zaczerwienień twarzy, a także problemów ze skalpem i włosami. Pomożecie mi ją zweryfikować? :)

Dla jednego z pomocników czeka mała nagroda. Wszystkie szczegóły podałam w tym poście.

Zapraszam, im więcej nas tym raźniej! :D

14 komentarzy:

  1. ja pamiętam :) nawet udaje mi się nie zapomnieć pić dużej ilości płynów. dziennie staram się wypijać minimum 1,5 litra ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, oby tak dalej! Mi się troche zapomniało wczoraj w ferworze malowania ścian i innych takich, ale już dzisiaj nadrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja staram się trzymać od 1 stycznia :) narazie idzie niezle, mam nadzieje, ze juz sie tak utrzyma i picie wody w koncu wejdzie mi w krew :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś się trzymam z postanowieniem :) Muszę mieć zawsze butelkę z wodą na widoku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też muszę kupić wodę w butelce, żeby lepiej widzieć ile wypiłam, bo ze szklankami to jakoś tak łatwiej źle policzyć albo zapomnieć.

      Usuń
  5. Piję wyłącznie wodę z filtra działającego na zasadzie odwróconej osmowy.
    Możesz mi wierzyć moja droga lub też nie, ale ona naprawdę czyni cuda. Nie będę się tutaj rozpisywać z chemicznymi potwierdzeniami, ale powiem krótko:
    To właśnie od niej moją mamę przestały boleć plecy, a z mojej twarzy zniknął okropny trądzik. Pojawiło się więcej energii i lepsze samopoczucie.
    Oczyszczona woda może zdziałać cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kilka miesięcy temu kupiliśmy z WOjtkiem taki filtr i to był świetny zakup - a jak zupełnie inaczej smakuje taka woda, niż butelkowane, prawda :)

      Usuń
    2. W swoim mieszkaniu też na pewno zainwestuję w taki filtr. Na razie jestem zadowolona z Brity, chociaż wiadomo, że ma swoje minusy. Póki co na moje potrzeby wystarcza :)

      Usuń
    3. Kasiu, zdecydowanie inaczej :) Ja dodaję do niej troszeczkę soli himalajskiej (da się przyzwyczaić do smaku, uwierz mi), aby się skrystalizowała i nabrała odrobinę łatwo przyswajalnych minerałów :)

      Usuń
  6. Miałam się nie przyłączać, bo przecież piję dużo normalnie, ale chyba to zrobię, bo ostatnio tylko w dni treningowe piję więcej i chodzę taka zasuszona (sugeruję też, że duża ilość płynów w wypróżnianiu pomaga, jakby ktoś miał kłopot :D). Może dzięki temu będę pamiętać o wodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też ostatnio byłam sucharem, aż dziw, że trociny nie lecą. :) Dopisz się proszę do posta GULowego ;)

      Usuń
  7. ja się nie zgłaszam, bo picie dużych ilości wody to mój stary nawyk, ale trzymam za Was wszystkie kciuki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to nawyk tak stary, że niestety zapomniany ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...