sobota, 25 stycznia 2014

Czepek termiczny Inventure – porównanie z sauną do włosów, czepkiem na gumce i folią typu stretch.

Dzięki wygranej w konkursie organizowanym przez sklep Setare.pl oraz firmę Inventure mogłam zaznajomić się z tym wynalazkiem. Przyznam, że byłam bardzo ciekawa, czy rzeczywiście taki czepek termiczny jest w czymś lepszy od innych stosowanych przeze mnie gadżetów.

Zo liczy, ile czepków jeszcze zostało. ;)

W pracy fryzjera nauczyłam się posługiwać folią podobną do spożywczej. Wykorzystuje się ją do koloryzacji, a także zabezpieczenia włosów przez utratą ciepła podczas zabiegów pielęgnacyjnych. Szczelne owinięcie mokrych włosów pokrytych ampułką, maską czy olejkiem powoduje zatrzymanie ciepła naturalnie wydzielanego przez skórę głowy. Łuski włosowe otwierają się i przyjmują większą ilość produktu, który może dzięki temu wniknąć głębiej w strukturę włosa.

Na takiej samej zasadzie działa właśnie czepek termiczny. To rozwiązanie tańsze i pod pewnymi względami wygodniejsze od sauny do włosów (można się poruszać zamiast siedzieć pod kloszem).

Koniec programu sauny polega na ochłodzeniu powietrza, które otacza włos, dzięki czemu łuski włosowe zamykają się i zatrzymują produkt wewnątrz. Korzystając z czepka czy folii należy pamiętać o domknięciu łusek „ręcznie”, za pomocą chłodnej wody, płukanki, zakwaszającej odżywki, szamponu czy płynu do higieny intymnej. Nie używamy wody całkiem zimnej. Działanie sauny jest bardziej intensywne również dzięki wyższej temperaturze grzania niż ciepło ludzkiego ciała. Niemniej sauna jest dość droga i zajmuje sporo miejsca, a cały zestaw czepków jest niewielki i nie odczujemy wielkiego wydatku dorzucając go do koszyka podczas zakupów.

Czepki na gumce mają swoich zwolenników: są dość wygodne w użyciu i niedrogie, dostępne w wielu sklepach fryzjerskich i takich typu wszystko za 5 złotych. Niestety, jeśli macie sporą głowę lub długie włosy, nie zapewnią Wam dostatecznej szczelności, żeby utrzymać ciepło. Używając czepka na gumce większość włosów i tak mam zimną, poza tym zawsze znajdzie się strumyczek wody, który cieknie mi za kołnierz lub spływa po czole, by dostać się do oczu. Tutaj czepek Inventure ma znaczącą przewagę: choć pasek chłonny wydaje się cienki i niewielki, całkiem nieźle zatrzymuje kropelki wody. Jeśli dobrze odsączę włosy przed nałożeniem maski, nie kapie mi nic a nic.

Rozmiar czepka również jest większy niż takiego na gumce. Dzięki temu, że samodzielnie zawiązujemy tasiemki, wielkość naszej mini-sauny możemy wyregulować od małej do całkiem sporej. Zmieszczą się pod nim naprawdę długie i gęste włosy.

Kiedy pierwszy raz użyłam czepka, źle zawiązałam tasiemki. Na czubku powstał niewielki otwór i włosy były zimne. Później już uważałam, żeby tasiemki obwiązać też wokół folii poniżej i stworzyć szczelną „kopułkę”. Jak widzicie na zdjęciu, wszystko mi ładnie zaparowało. Mimo to dla utrzymania ciepła na czepek założyłam jeszcze turban z mikrofibry, bo temperatura była dużo niższa niż przy zastosowaniu folii spożywczej.

Folia to jednak mój ulubiony sposób. Owijanie jej szczelnie wymaga wprawy, jednak dla mnie jest łatwiejsze niż zabawa z naklejką i tasiemkami. Mogę też nałożyć jej kilka warstw, a cała rolka folii spożywczej kosztuje 5 złotych i wystarcza mi na kilka miesięcy. Opakowanie trzech czepków Inventure to podobny koszt, jednak tylko czasami czepka udało mi się użyć dwa razy, większość okazała się jednorazowa (warstwa chłonna odklejała się od folii i czepek tracił szczelność).

Podsumowując, polecam Wam samodzielnie wypróbować czepek, by przekonać się, czy odpowiada Wam takie rozwiązanie. Z przyjemnością zużyję te, które już mam, ale raczej sama nie kupię ich więcej. Tym niemniej wyobrażam sobie, że dla wielu z Was mogą okazać się wygodnym, ekonomicznym odpowiednikiem sauny do włosów.

Czepki Inventure są dostępne w Setare tutaj. Znajdziecie tu również obrazkową instrukcję zakładania i szczegółowy opis.

Próbowałyście czepków albo sauny? Używacie ciepła w pielęgnacji włosów, czy uważacie, że to już wydziwianie? ;)

18 komentarzy:

  1. włosów jeszcze nie owijałam folią spozywczą,ale to ciekawy pomysł
    przeważnie zakładam czepek na gumce a potem ręcznik,żeby było cieplej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gumka odgniatała mi się na czole, a potem chodziłam pół dnia z wyglądającym jak świeża blizna czerwonym śladem. :D

      Usuń
  2. Mam ten czepek i spodobał mi się, chociaż folii jeszcze nie wypróbowywałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepek nie jest zły, po prostu folia podobnie dobra, za to łatwiej dostępna i tańsza. ;)

      Usuń
  3. Hehe właśnie widzę paluszka Zo :)
    Ja używam tym najzwyklejszych na gumce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te na gumce denerwują chyba jeszcze bardziej niż reklamówka z marketu. ;) Wieje, przecieka, i gumka się odgniata na czole. Zo liczyła :siedem, osiem, dziewięć, sześć! ;)

      Usuń
    2. Ha ha Kubuś liczy: jeden, dła, tsi, osiem :D

      Usuń
  4. Ja jak olejuję włosy to zawsze robię sobie turban z ręcznika, takich czepków jeszcze nie miałam okazji uzywać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś chyba bałabym się, że mi olej w ręcznik powsiąka. Olejuję na noc i na poszewkę nakładam bawełniane albo flanelowe (czyli też w sumie bawełniane) pieluszki i w nie wsiąka całkiem sporo oleju. Warto spróbować z czepkiem albo nawet reklamówką, działanie niektórych kosmetyków się bardzo wtedy intensyfikuje :)

      Usuń
  5. Uwielbiam ten czepek. Te na gumce nie są zbyt dobrze dopasowane do moich włosów i głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba do żadnych nie są ;) Chyba że ktoś ma jakiś super patent na tę nieszczęsną gumkę, albo sposób jak "urosnąć" czepek. ;)

      Usuń
  6. Nie uzywalam ani tych ani sauny, pozostaje wierna mojemu na gumce, choc sauna kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja coś nie umiem się z czepkami zaprzyjaźnić, a w sumie moje włosy. Wolę związać włosy i koło ciepłego grzejnika usiąść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też można, chociaż moje by sobie wyschły ;)

      Usuń
  8. Całkiem fajny gadżet, ale ja jednak zostanę przy klasycznych czepkach i folii :) Wadą tych zwykłych jest to, że dość szybko się rozciągają i stają bezużyteczne, ale folia jest super. Bardzo szczelna i nie zjeżdża z włosów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...