wtorek, 31 grudnia 2013

Styczniowe wyzwanie: Daj gula! :D

Przeżyłam dzisiaj prawdziwe olśnienie. Nie takie ogromne, jak Archimedes z jabłkiem, takie malutkie, jak przystało na szarego człowieczka z XXI wieku cierpiącego na niedosyt snu. Znów swędzi mnie skóra głowy, znów piecze mnie twarz, znów łuszczy mi się skóra nad oczami, a jeszcze dwa tygodnie temu zestaw kosmetyków, który zebrałam do twarzy, sprawdzał się idealnie.

W nowym miejscu mieszkam już od miesiąca, więc pora przestać zwalać wszystko na twardą wodę. Nawet po umyciu moim super Ą i Ę szamponem DIY, wyskoczyła mi dziś swędząca krostka nad karkiem. Posmarowałam serum różanym (też DIY, ale mocno improwizowanym, więc posta nie będzie) i swędzieć przestało. Ale problem paszczowy pozostał.

I przysiadłam, i podumałam: kiedy mnie wszystko swędzi i uczula? Dzisiaj, a przedtem kiedy? A jeszcze wcześniej? I wydumałam: zawsze szukałam przyczyn zewnętrznych (woda w kranie, kosmetyk, słońce, wiatr), ewentualnie zwalałam na hormony (miejsce w cyklu miesięcznym, tarczyca, laktacja), podczas gdy dzisiaj żadna z tych wymówek nie ma zastosowania.

Przyczyna jest banalna, oczywista i wszędzie możemy się o niej dowiedzieć, tak oczywista, że niezmiernie łatwo mi było ją przeoczyć. Otóż: mam o wiele bardziej wrażliwą skórę i skalp kiedy wypiję za mało wody. Poza większą skłonnością do podrażnień twarz jest pozbawiona kolorytu, a zmarszczki głębsze i bardziej widoczne. Odwodnienie w połączeniu z niewyspaniem dodaje mi +10 do wieku.

W ogóle zimą mam problem z nawodnieniem: jest zimno, więc nie sięgam po zimne napoje. Do kuchni daleko (z pięć kroków od komputera), więc po ciepłe też niespecjalnie. Ot, rano kawka i dwie herbatki i jedna wieczorem. A kiedy czeka mnie dłuższa trasa samochodem (jak w ostatni weekend), wtedy całkiem ograniczam ilość płynów, żeby uniknąć przystanków i korzystania ze strasznych publicznych toalet.

Nic dziwnego, że skóra jest sucha i wrażliwa: niby skąd ma czerpać wilgoć?

Grafikę konkursową utworzyłam korzystając z obrazka z tej strony.

Dlatego postawiłam sobie wyzwanie: Styczeń miesiącem nawadniania! :)

Będę piła minimum 1,5 litra czystej wody i/lub herbat ziołowych, codziennie, przez miesiąc.

Będzie mi bardzo miło, jeśli się przyłączycie do mojej akcji! :) Zgłaszajcie się w komentarzach, proszę. Myślę, że idea jest całkiem szczytna i również Wasz organizm może skorzystać na takiej akcji. Na koniec miesiąca przygotuję ankietę z efektami, które odczułyście (bądź nie) i stworzę na tej podstawie kilka całkiem przekonujących punktów nt. czy rzeczywiście woda jest taka ważna. :)

Wśród osób, które ze mą wezmą udział w akcji, i wypełnią ankietę, przygotuję włosową niespodziankę, więc jeśli macie ochotę, możecie całego Gula potraktować jako konkurs. Nie musicie mnie nigdzie lubić ani obserwować, bo nie lubię „żebrolajków”, za to będzie mi niezmiernie miło, jeśli w dowolny sposób udostępnicie informację o całej akcji.

Regulamin zabawy „Daj gula”:


  1. Jedynym organizatorem, pomysłodawcą i sponsorem nagród jestem ja, autorka bloga wlosowelove.blogspot.com.
  2. Aby wziąć udział w losowaniu, należy:
    a) codziennie podczas trwania akcji dostarczać organizmowi przynajmniej 1,5 l zdrowych płynów (woda, herbaty ziołowe, zielona herbata, nieprzetworzone soki warzywne i owocowe),
    b) być osobą pełnoletnią, lub powyżej 16 roku życia (za zgodą rodziców),
    c) do 5 stycznia zgłosić się w komentarzu pod tym postem pozostawiając swój nick i adres email,
    d) do 5 lutego wypełnić ankietę, która pojawi się na blogu na koniec miesiąca, a która będzie podsumowaniem akcji.
  3. Nagrody są nowe, nieużywane, nieotwierane, takie które sama znam i chętnie używam. Wygrywa jedna osoba, która otrzyma zestaw widoczny na zdjęciu poniżej.
  4. Można zwiększyć swoją szansę na wygraną udostępniając informację o zabawie w dowolny sposób, udowadniając udostępnienie bezpośrednim linkiem (+1 los)
  5. Osoby, które obserwowały mojego bloga już przed konkursem i były aktywne w komentarzach, startują z dodatkowymi 2 losami (maksymalnie można mieć 4 losy).
  6. Wysyłka na terenie Europy.
  7. Losowanie wraz z podsumowaniem ankiety pojawi się do 7 dni od zamknięcia ankiety, czyli do 12 lutego.

Zdaję sobie sprawę, że większą popularnością cieszą się konkursy, gdzie wystarczy polubić kilka stron na fejsbuczku z konta założonego na kota sąsiada, ale ponieważ nie na popularności, a na jakości akcji mi zależy, wybrałam właśnie takie rozwiązanie. Jest to dodatkowa motywacja dla mnie, a dla Was możliwość zadbania o siebie z małym motywatorem nagrodowym. ;)

Dla chętnych baner o szerokości 300 pikseli oraz link do posta na Facebooku.


Nagrody nie są jakieś niesamowicie luksusowe, ale wiem, że niektóre z nich ciężko dostać:

 - wcierka Kulpol L-102, jedyna z tego zestawu, której jeszcze nie testowałam. Tylko dlatego, że na razie mam otwartą wodę brzozową z tej firmy.
 - odżywka Dramers, Look Ekspert (skład i działanie tutaj)
 - Marion, 7 efektów, Lekka odżywka z olejkiem arganowym
 - Isana , Oil Care Spulung
 - olejek migdałowy rafinowany, 100 ml
 - mała niespodzianka :)

Zapraszam serdecznie! :D

EDIT: Dodałam nagrody. Może tak jak mój Mąż nie lubicie niespodzianek ;)

65 komentarzy:

  1. Matka bloguje- serojad@o2.pl
    Zgłaszam się, bo akcja jest świetn!. Polubiłam wodę po drugim porodzie- dobrze wpłynęła na moją laktację, potem mały miał kolki, prawie nic nie mogłam jeść- piłam wodę. I tak mi zostało- piję ok 2-3 litrów dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie, jest mi o wiele raźniej! :) Latem też tyle piję, a w upalne dni nawet i więcej, ale zimą zapominam, i ciało przez to cierpi. Mam nadzieję, że miesiąc to wystarczająco długo, żeby zmienić nawyki. ;)

      Usuń
    2. Oby wystarczył miesiąc. Woda to podstawa :)
      Banerek dodałam: http://matkabloguje.blogspot.com/

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo! :)

      + 1 los

      Usuń
  2. Z chęcią dołączę do tej akcji. Nigdy wcześniej nie zwróciłam uwagi na to, czy czasem pojawiające się swędzenie skóry może być spowodowane zbyt małą ilością wypitej wody :)

    reablly.blog@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, świetnie, będzie materiał do porównań. :) Nie świetnie, że Ci dokucza swędzenie, ale świetnie, że się przyłączasz ;)

      Usuń
  3. Ja również dołączam! Dziś sylwester, a moja twarz wygląda jakby ktoś po niej tirem przejechał :( czas coś z tym zrobić, bo ostatnio rzeczywiście mało sie piło (wody oczywiście^^) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproszę jeszcze o adres email. :) Jest po to, żeby nikt się pod Ciebie nie podszył w razie wygranej. Życzę powodzenia w piciu, razem raźniej! :)

      +2 losy :)

      Usuń
    2. ja po sylwestrze ostro wprowadzialam nawadnianie :)
      mail: monikabujas@gmail.com

      Usuń
  4. Z chęcią bym dołączyła, ale moje wyniki w sumie się nie zmienią.
    Nawadniam się prawidłowo. Codziennie sączę zieloną herbatę, szklankę soku z pomarańczy lub marchwi i mnóstwo wody.
    Pomimo tego, żeby było Ci raźniej swoje uczestnictwo zgłosić mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmuję zgłoszenie. :) W ankiecie będzie miejsce, żeby zaznaczyć to, że zawsze się prawidłowo nawadniasz; chociaż oczywiście akcja jest głównie dla takich obiboków jak ja;)

      +2 losy

      Usuń
    2. Super, w takim razie oto mój e-mail: michasiamini444@gmail.com
      Będę miała motywację do dalszego popijania wody :)

      Usuń
  5. Spróbuję - mammahelenki@gmail.com

    Często o tym zapominam ;/ mam nadzieję, że się uda, wspólnie łatwiej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrazenie, ze nawadniam sie prawidlowo, ale przylacze sie do akcji, zeby to bardziej kontrolowac :) Poza tym, jak wysylka na EU, to ja zwyczajnie nie moge odpuscic szansy na wygrana ;D Lece do siebie dodac banerek, bo akcja warta rozpowszechnienia- gratuluje pomyslu :)!
    Ewa Bl, ewa.celina.bl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję! :) A pomysł nie pojawiłby się, gdyby nie Twój post o emolium ;)

      +3 losy

      Usuń
  7. Przeczytałam dziś rano o Twojej akcji i pomyślałam, że chętnie dołączyłabym, ale przecież dużo piję. Jednak jak przeliczyłam, że 1,5 l to 7 szklanek to okazuje się, że nie :-P Piję tak 4-5. Także dołączam i będę liczyć ile piję :-D
    baner itd wrzucę jak znajdę czas ;-)
    extremalna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego często wodę sobie przelewam do butelki, wtedy dokładnie widzę ile jej ubywa (można niby kupować w butelkach, ale po co dźwigać, jak w domu jest filtr brita). :) Przy szklankach jeszcze jest tak, że liczymy ich maksymalną objętość, a przecież nie napełniamy ich z czubkiem ;) Bardzo mi miło, że dołączasz, im więcej nas, tym przyjemniej! :)

      +3 losy (z banerkiem ;))

      Usuń
  8. Dołączam :) banerek na blogasku zaraz dodam, fajna akcja :D dla jasności adres z banerkiem: takbywlosminiespadlzglowy.blogspot.com,
    i mail: takbywlosminiespadlzglowy@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie drapię się w głowę i myślę "co znowu?". Mam wrażliwą skórę, ale dbam o nią bardzo, a ona ostatnio ciągle swędzi, ale po przeczytaniu posta zrobiłam sobie rachunek sumienia osoby pijącej i stwierdzam, że to może być to. Dołączam się do akcji. Już obserwuję jako Gaja z Plantacjapozytywnychmysli.blogspot.com, mój email: Plantacjapozytywnychmysli@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Picie zdrowych płynów na pewno nie zaszkodzi, nawet jeśli nie pomoże ;) Bardzo się cieszę, że zbiera się nas coraz więcej ;)

      +2 losy

      Usuń
  10. Witam, z mila checia przylacze sie do akcji :)
    Dzis znow zlapalam sie na tym, ze za malo pije (rano kawa, potem kilka herbatek, ale o wodzie kompletnie zapomniam), a w zwiazku z tym moja cera wyglada fatalnie :(
    Kilka dni temu przypadkiem trafilam na Twojego bloga, wciagnol mnie calkowicie i teraz codziennie juz zagladam :)
    Moj mail: karolina.bystrzycka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że blog Cię zainteresował i miło mi, że przyłączasz się do akcji :)

      Usuń
  11. z chęcią się przyłączam :) może pomoże to też mojemu ryjkowi? :)
    będę dzięki temu też musiała trochę zmieni przyzwyczajenia, bo zazwyczaj pijałam kawę - która niestety odwodnia...
    e-mail: ewelina.wrobel.zp@gmail.com
    udostępniłam: https://www.facebook.com/ewelina.wrobel.9/posts/709067182466961

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mała kawusia na dobry początek dnia nie zaszkodzi takk bardzo jak stres związany z jej brakiem ;) Byle nie pić samej kawy. :) Powodzenia! :)

      +1 los

      Usuń
  12. Dołączam do akcji!
    vesp007er (vesper lizbark)
    vesp007er@o2.pl
    Udostępniam: https://www.facebook.com/amelia.ja.393/posts/1466333630260888

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo chętnie dołączam,w grupie zawsze łatwiej i lepiej :)
    bernadetaaa@interia.pl
    https://www.facebook.com/bernadetta.bomba/posts/1448142442073297

    OdpowiedzUsuń
  14. biorę udział :)
    sylviaaa100@interia.pl
    https://www.facebook.com/sylvia.bomba.5/posts/193499070855436

    OdpowiedzUsuń
  15. super akcja;) biorę udział
    dobiezka
    dobiezka@o2.pl
    udostępnienie: https://www.facebook.com/dobiezka

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej :) Zaglądam i widzę ciekawą akcję? :)

    Mam pytanie - czy herbaty ziołowe i zielone jako te moczopędne liczą się jako nawadnianie? Przeczucie mi podpowiada, że nie, a za to lepsze byłyby owocowe i rooibos,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ze herbaty ziołowe nie są szczególnie nawadniające, dlatego (choć rzeczywiście nie napisałam tego w tekście) będzie ich mniej niż wody w moim płynowym menu. Za to ich działanie moczopędne+oczyszczające wraz ze zwiększoną podażą płynów również przyczyni się do poprawy stanu skóry.

      Owocowe i rooibos jak najbardziej, je też wrzuciłabym do worka "ziołowych", choć jak słusznie zauważyłaś mają nieco inne działanie. Najchętniej piłabym samą wodę, tyle że zimą jest mi zimno (a letnia woda czy wrzątek to dla mnie paskudztwo jest i basta).

      Usuń
    2. Trzymam kciuki za akcję :) Nie przyłączę się, bo i tak już piję hektolitry herbatek owocowych dziennie.

      Spróbuj gorącej wody z imbirem i cynamonem :)))

      Usuń
  17. Świetna akcja Kochana, czytasz mi w myślach, bo sama od nowego roku postanowiłam pamiętać o wodzie w ilości przynajmniej 2 litry - moja cera i skóra głowy też cierpi, jak się nie nawodnię odpowiednio ;)

    mój meil: szarek_kasia@interia.pl
    Informacja w pasku bocznym na blogu - http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, moja motywacja jeszcze wzrosła! :)

      + 3 losy :D

      Usuń
  18. ja się przyłączę, choć nie jestem obserwatorem a w rozdaniu udziału wziąć nie chcę ;) Ale powodzenia życzę wszystkim uczestnikom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być obserwatorem.
      Bardzo mi miło, że się przyłączysz, i będzie mi jeszcze milej, jeśli na koniec miesiąca wypełnisz ankietę. :)

      Usuń
  19. Przyłączam się do akcji, obserwuję Twojego bloga od jakiegos czasu, i właśnie niedawno usłyszałam od mojej kosmetyczki, ze duża ilosc pitej wody i ziół ( różnego rodzaju) wspomagają lepszą kondycję cery i włosów. Zobaczymy czy to działa ;>
    e-mail : ikuuto@o2.pl
    UDOSTĘPNIŁAM na moim blogu :) http://www.photoblog.pl/xbebeautyx/163204545

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działać działa na pewno, ciekawi mnie za to czy zmianę będzie widać już po miesiącu :) Dziękuję za udostępnienie :)

      + 1 los

      Usuń
  20. Dołączam się, zamieściłam baner na www.zielpy.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj wziełabym udział a tu patrze od 16 lat xD ale mimo iż nie wezme udziału w zabawie i nie wypelnie ankiety na pewno zobaczę jak to u mnie zadziała poza konkursem xD;D
    A takie pytanie z innej beczki udało Ci się ograniczyć przetłuszczanie dzięki tej pielęgnacji, którą przedstawiłaś czytelnikom jeszcze w 2013 roku ? Co ile dni myjesz włosy? ;> Strasznie mnie to ciekawi ;D
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie myję włosy co drugi dzień. Tego drugiego dnia nie są wyjściowe, więc w sytuacjach awaryjnych myję je odżywką. Moja pielęgnacja właściwie się nie zmieniła, jedynie szampon Himalaya zastąpiłam swoim własnym, z delikatniejszymi detergentami. Przyzwyczajenie skóry głowy trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, jestem gdzieś w połowie drogi do mojego celu.
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Biorę udział, przyda się pić trochę więcej wody :)
    Dodałam baner na : www.badhairsday.blogspot.com
    Mój email : badhairsday@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. freakygyalblog@gmail.com (Freaky Gyal)
    Super akcja :) raczej nie zgłaszam się, do takich rzeczy, ale tutaj zrobię wyjątek. Piję zdecydowanie za mało wody (od zawsze) i może taka wspólna inicjatywa pomoże mi się zmobilizować :)
    Baner jest u mnie na blogu, może ktoś jeszcze się dzięki niemu przyłączy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na pewno taka akcja motywuje; i na przykład akcja olejowania sprawiła, że poprawiłam nawyki, mam nadzieję, że tutaj też tak będzie. Cieszę się, że zrobiłaś wyjątek :)

      + 3 losy

      Usuń
  24. Ja również dołączam.
    Z tym tylko, że u mnie problem z piciem wody jest inny. Mam wrażenie, że każda próba picia więcej kończy się u mnie nieustanną pogonią za toaletą, płyny po prostu przeze mnie przelatują;/ Wiele razy próbowałam:(
    Ale to nic, spróbuję jeszcze raz.
    cutenevillittldevil@gmail.com (Milka) - banner dodam w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest tak przez pierwszy tydzień, potem to bieganie się normuje - organizm przyzwyczaja się, że me do dyspozycji więcej płynów. Cieszę się, że dołączasz :)

      Usuń
  25. Wydawało mi się, że się dopisałam, dzięki za przypomnienie :D zakrecona jak zwykle jestem!
    Dzisiaj wpadły dwie zielone herbaty w ogromnych kubasach, 1,5 litra wody i trochę. Do końca dnia pewnie dobiję do 3-4 litrów w sumie, dodając zioła. W dni treningowe to tak wygląda, gorzej z tymi, gdy cały dzień jestem na uczelni i nie targam ze sobą 1,5-litrowej butelki. A może zacznę? ^^

    zielpy@gmail.com - baner dodałam na blogu, wspomniałam w notce, bloga obserwuję przez googlowy obserwator :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodniejsze do zabrania będą dwie półlitrowe butelki. :) Jak się dużo ruszam, tez sporo piję, chociaz dzisiaj chyba połowę tego co Ty ;)

      + 3 losy, oczywiście :D

      Usuń
  26. Witam
    Doskonały pomysł
    Rownież przyłączam się do akcji
    Mail:annabielaszewska123@gmail.com
    Udostępnienie: https://www.facebook.com/ania.bielaszewska/posts/393222637488436

    OdpowiedzUsuń
  27. Mogę się jeszcze zgłosić? :) Wczoraj zaczęłam pić więcej wody, bo doszłam do podobnych wniosków jak Ty, a dzisiaj trafiłam na tą akcję, więc też spróbuję :)
    Jolanta K.
    jolciaa13035@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że dołączyłaś :)

      Usuń
  28. Nawadnianie to ważna sprawa, latem zazwyczaj o tym pamiętamy ale zimą jakoś mniej się chce pić... a to błąd. Teraz nasza skóra szczególnie podatna jest na przesuszenie chociażby przez to, że przebywamy w ogrzewanych pomieszczeniach. Podejmuję wyzwanie, myślę że wyjdzie mi to na zdrowie :-)

    Udostępniłam informację tutaj: https://www.facebook.com/rincewind99/posts/269820063169689
    rincewind9998@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. O, bardzo mi się to przyda!
    Obserwuję jako Edyta H.
    A banner na blogu http://allthesnuff.blogspot.com, co bym nie zapomniała :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyłączam się do akcji, w grupie lepsza motywacja:)
    wiola606@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. O akcji dowiedziałam się dziś, więc w konkursie udziału nie wezmę, ale chętnie przyłączę się do akcji w celu poprawienia pracy własnego organizmu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...