piątek, 6 grudnia 2013

Splątane, suche i szorstkie włosy nad karkiem – jak pozbyć się „kołtuna”?

Dzisiaj może nie najistotniejszy włosowy temat, ale dość często spotykany. Dbamy o włosy, poświęcamy im mnóstwo czasu i uwagi i niby mamy dopiętą na ostatnią guzik pielęgnację, ale mimo to pasma nad karkiem wołają o pomstę do nieba. Szczególnie zimą wielu z nas dotyczy ten problem. Włosom szkodzą zmiany temperatur, często pukle nad karkiem wystają spod czapek i narażone są na mróz, a także ocierają się o kołnierze kurtek, szale i kominy, co na pewno im nie służy.

Sama miałam ten problem głównie latem, kiedy przestawiłam się na bezsilikonową pielęgnację (liczyłam, że ograniczę w ten sposób przetłuszczanie i dodam włosom objętości). Choć używałam i odżywek, i masek, włosy nad karkiem sięgały zaledwie kilku centymetrów, plątały się i rozdwajały, a przy próbach rozplątania choćby i palcami sporo ich sobie wyrywałam. Były matowe, różniły się kolorem od reszty włosów, rozdwajały się, w dotyku przypominały wycieraczkę...



Na pewno silikony pomagają w walce z szorstkimi włosami, wygładzają je, chronią przed uszkodzeniami mechanicznymi, ułatwiają rozplątywanie. Jeśli jednak z jakichś powodów nie chcecie ich używać, możecie zastąpić je innymi kosmetykami emolientowymi (kremy, masła i oleje oraz odżywki z nimi w składzie).

Jak zapobiegać „kołtunom”?

Unikać szali, kołnierzy, które szarpią włosy. Na pewno mniejszą krzywdę zrobi nam satynowa lub nawet bawełniana chusta od szala z ostrej wełny albo kołnierza z ćwiekami. ;) Zwróćmy uwagę również na paski od torebek, różnego rodzaju broszki i klamry (choć te bardziej dokuczają włosom na długości, niż nad samym karkiem).

Najbezpieczniej mimo wszystko wiązać włosy, wtedy przynajmniej te dłuższe osłonimy przed wycieraniem się i wplątywaniem w elementy garderoby.

Nakładajmy na włosy nad karkiem odżywkę! Sama zorientowałam się, że mam tendencję do głaskania wierzchnich warstw włosów, zamiast wmasowywać je w całość (no dobrze, miałam – już tak nie robię). Szczególnie uważnie wprasowuję odżywkę czy maskę w okolicach karku, staram się dotrzeć nawet do samej skóry. Co ciekawe, włosy w tym rejonie wcale nie przetłuszczają mi się szybciej niż dotąd, za to skończyły się problemy z rozczesywaniem, a nawet swędzenie skalpu. Obecnie kark i spodnia część włosów dostaje odżywkę jako pierwsza, żebym na pewno o tym nie zapomniała.

Najłatwiejszą metodą jest nakładanie na problematyczne partie włosów silikonowego serum. Nadal mam swoją kurację arganową Marion i jestem z niej bardzo zadowolona. Zwróćcie tylko uwagę, żeby serum nie zawierało alkoholu, bo może pogłębić ten problem, zamiast mu zapobiegać. Mowa tu oczywiście o alkoholu denaturowym, izopropylowym i etylowym (benzyl alcohol, cetearyl i cetyl alkohol nie zrobią Wam krzywdy). Jeżeli z jakiegoś powodu nie używacie silikonów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby we włosy nad karkiem wetrzeć 1-2 krople olejku. Na moich włosach sprawdzały się w tej roli olej arganowy, z pestek winogron, sezamowy i kokosowy. Podobno świetnie do zabezpieczenia włosów nadaje się również olej z pestek śliwki, ale ten zakup dopiero przede mną. :)

Jeżeli już macie kołtun, przed rozczesaniem, zamiast go rozszarpywać, spróbujcie popsikać włosy odzywką w sprayu (taką, jaka Wam służy, ja podbieram Zo malinową dla dzieci), albo nałożyć najpierw kroplę olejku, serum, czy nawet odzywki do spłukiwania przed szarpaniem się z nimi.

Włosy na karku z reguły są cieńsze od pozostałych, tak jak te na skroniach i za uszami, więc pamiętajmy o tym przy czesaniu. Bardzo podoba mi się porównanie włosów do drogocennego swetra, który ma służyć nam na lata i sama staram się właśnie tak delikatnie moje kosmyki traktować.

Czy macie jeszcze jakieś pomysły, co może pomóc zapobiegać plątaniu się włosów? Może coś ominęłam, albo coś z powyższej listy kompletnie się u Was nie sprawdza? Jestem bardzo ciekawa Waszych sposobów i opinii.

11 komentarzy:

  1. Mnie również zdarzało się głaskać tylko te włosy na "wierzchu".
    Moim rozwiązaniem jest paszmina, olejek malinowy na końcówki i sprey z gliss kura (złoty)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam sprawdzić, co to takiego ta paszmina. :) Niestety nie mogę nosić naturalnej wełny nigdzie w okolicach szyi, bez względu na jakość włóczki swędzi mnie tak, że wyglądałabym jak narzeczona wampira już po kilku godzinach ;)

      Usuń
  2. odżywka nałożona na włosy z tyłu naprawdę bardzo dużo daje, dzięki:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio właśnie plączą mi się na karku ;/;/;/ moje sposoby: nie wyciągam włosów z komina i częstsze czesanie. Moje kołtuny nie są ogromne, więc mi to wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie psuła się cała struktura tych włosów, były splątane, łamliwe i czesanie tylko pogarszało sprawę. :)

      Usuń
  4. A ja robię tak: na włosy nakładam odżywkę, jaką sobie zaplanuję, a nad karkiem i na końcówkach rozprowadzam gęste, silikonowe masło z Gliss Kur. Działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. :) U siebie bałabym się chyba jednak obciążenia :)

      Usuń
  5. Chyba nic nie pomoże w takiej sytuacji bardziej niż właśnie silikony.
    U mnie występuje odwrotna sytuacja - włosy od spodu są w lepszej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam - warstwa od spodu jest ładna i zdrowa, a pocieniowana zewnętrzna puszy się i jest zniszczona.

      Usuń
    2. A moje cieniasy lubią się psuć i od spodu, i od góry. Co za tym idzie najładniejszy jest środek ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...