piątek, 8 listopada 2013

Mity o włosach (5): jeżeli Twoje włosy się przetłuszczają, nie myj ich przez tydzień albo dwa!


 Napisane w ten sposób, to zalecenie już z daleka brzmi absurdalnie, choć wiele osób jest przekonanych o jego skuteczności. Więc już od razu powiem: u osób z mocno przetłuszczającą się skórą głowy takie przetrzymanie na pewno zakończy się co najmniej łupieżem. Inne skutki to bardzo nieprzyjemny zapach, nagromadzenie się drobnoustrojów, (które w skrajnych przypadkach może skutkować ŁZS*), swędzenie, masowe wypadanie włosów. O tym, dlaczego nie warto na siłę przetłuszczać włosów, bardzo szczegółowo napisała Łojotokowa Głowa (klik).

Mimo to słyszałam o kilku przypadkach, kiedy takie przetrzymanie włosów przyniosło oczekiwany efekt, jednak w moim odczuciu dotyczy to wyłącznie osób z normalnymi włosami, które myły włosy z przyzwyczajenia co 2 dni, a samo wydłużenie czasu między myciem wystarczyło, by to przyzwyczajenie złamać. Taka jest moja teoria, możecie się z nią nie zgodzić. Zapraszam do dyskusji w komentarzach. :)

Włosy należy myć tak często jak tego potrzebują, jednak nie częściej. Jeśli dodatkowo do mycia używamy mocnego detergentu, wysuszamy skórę głowy i zaczyna ona produkować więcej sebum. Tak więc o ile długotrwałe przetrzymywanie włosów nie skutkuje mniejszym przetłuszczaniem, o tyle włosy myte codziennie lub częściej po jakimś czasie przyzwyczają cię do częstego zmywania i będą nieświeże o wiele szybciej. W przypadku włosów, które się przyzwyczaiły do takiego częstego mycia, polecam rady z posta Aliny, przemyślała temat, i co ważniejsze, sprawdziła opisywane propozycje na sobie (klik).

Co mogę poradzić osobom z bardzo przetłuszczającym się skalpem?

Wciąż walczę u siebie z tą przypadłością i choć ma ona podłoże genetyczne, wierzę, że odpowiednią pielęgnacją uda mi się to zmienić. Obecnie od mycia włosów codziennie rano (a wieczorem jeszcze raz, jeśli musiałam gdzieś wyjść) udało mi się przejść do mycia co półtorej doby wyłącznie dzięki przestrzeganiu kilku prostych zasad:

Na co dzień używam delikatnego szamponu. Mniej więcej co 10 dni oczyszczam je mocniejszym detergentem. Wasze włosy mogą wymagać oczyszczenia częściej lub rzadziej. Pora na mocniejsze oczyszczenie przychodzi, kiedy włosy strączkują się, są matowe i bez objętości nawet kilka godzin po myciu. Do szamponu oczyszczającego możecie dodać glinkę i/lub cukier i wykonać peeling skóry głowy.

Unikam silikonów i olejów w szamponach, bo znacznie skracają świeżość włosów. Inne potencjalne oklejacze to parafina (chociaż w szamponie jeszcze jej nie widziałam), guma guar, quartenia i poliquartenia.

Treściwe odżywki i maski nakładam przed myciem lub na same końcówki.

Noszę włosy spięte i staram się ich nie dotykać, ani nie drapać skóry głowy.

Rozczesuję włosy tylko tuż przed myciem i zaraz po. Bardzo rzadko robię to między myciami, bo nawet użycie drewnianego grzebienia z szeroko rozłożonymi zębami drastycznie skraca świeżość włosów, a szczotka z włosia to już specjalista od przyklapu. :) Dlatego używam jej od ucha w dół.

Staram się nadać włosom objętości, co bardzo fajnie ułatwia luźny warkocz dobierany, ewentualnie koczek czy kucyk na czubku głowy. Nie naciągam mocno włosów: im mniej ich dotyka skalpu, tym wolniej przewędruje na nie sebum.

Jeśli już używam stylizatorów, nie nakładam ich na skalp i w jego okolicy. Rozumiem jednak, że krótkie włosy mogą tego wymagać. Inna sprawa, że krótkie włosy wygodniej i łatwiej po prostu rano umyć i wysuszyć, zamiast bawić się w układanie nieładu, jaki wytworzył się w nocy.

U mnie się nieszczególnie sprawdziło, ale wielu osobom pomogło mycie włosów delikatną, lekką odżywką. Nie wysusza tak skalpu, więc skóra głowy nie broni się poprzez wytwarzanie większej ilości sebum. Do mycia nadają się odżywki: Hegron (są dwie wersje i obie mogą być), balsamy Mrs. Potters, odżywki Cien z lidla (moja faworytka to zielona), balsamy Romantic, czy Dramers, o której pisałam niedawno tutaj.

Aktualnie testuję nową metodę ograniczenia przetłuszczania włosów, a właściwie podporządkowałam temu całą pielęgnację. Jednak wszystko jest w fazie testów, możecie spodziewać się sprawozdania z efektów dopiero w grudniu, kiedy będę miała pewność co do skuteczności (czy jej braku).

Wiem, że codzienne mycie włosów bywa uciążliwe. Wiem, bo robię to od 12 lat... Pamiętajcie, że zmiany przychodzą powoli i pierwsze efekty swoich starań możecie zobaczyć po dwóch tygodniach, ale możecie dopiero po kilku miesiącach i nie od razu będą one spektakularne. Niemniej obiecuję, że przyjdą, jeżeli wytrwacie w swojej pielęgnacji.

* Łojotokowe Zapalenie Skóry nie jest chorobą brudasów, wywołuje je nadmiar drożdżaków z rodziny Malassezia, które występują również na zdrowym skalpie. Zakłócenie równowagi mikrobiologicznej skóry głowy nie musi, i zwykle nie wynika z braku higieny, ważne są także skłonności genetyczne, rodzaj pielęgnacji, równowaga hormonalna organizmu, rodzaj diety, a nawet urazy mechaniczne skóry głowy.

 Znacie kogoś, kto sobie chwali takie niemycie? :)

46 komentarzy:

  1. Też muszę myć włosy codziennie i już się z tym "pogodziłam", przejście na łagodniejsze detergenty faktycznie trochę pomogło, choć bez szału. Jak dla mnie pomysł przetrzymywania włosów takich jak moje przez tydzień czy dwa jest, delikatnie mówiąc, niesmaczny. Rozumiem usiłowanie mycia co 2-3 dni z nadzieją, że włosy przestaną się tak przetłuszczać, ale tydzień? Nie ma mowy, nie chcę nawet myśleć co za paskudztwo by mi we włosach wyewoluowało przez ten czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie te same odczucia. :)

      Chciałam napisać u Ciebie, ale nie działają mi komentarze: nie mogę ich w ogóle rozwinąć, a co dopiero dodać własny. :( Mam FF 25, może to kwestia przeglądarki? Mam aktualną Javę i Flasha...
      Nie używałam mydlnicy, bo mam zapas orzechów piorących, które zawierają zbliżone saponiny w podobnych ilościach i tez nie sprawdziły się do mycia. Minimalnie (o godzinę -dwie?) przedłuża mi świeżość włosów stosowana jako płukanka po myciu - czyli w moim przypadku gra niewarta świeczki. Muszę kiedyś umyć włosy glinką z mydlnicą, wtedy efekt może być niezły. :)

      A od kiedy stosujesz delikatne detergenty? Wyraźną różnicę w świeżości włosów widzę dopiero po roku. I ewidentnie zależy ona od detergentu, kiedy myję włosy szamponem z SLS wytrzymują jak kiedyś, maksymalnie dobę.

      Usuń
    2. Też około rok temu przeszłam na regularne stosowanie delikatnych detergentów. Różnica jest ale nie jakaś spektakularna. Nie zawsze mam czas myć włosy rano więc mycie co 1,5 doby zazwyczaj odpada, a do wieczora zwykle mam już dość nieświeże włosy.
      Co do komentarzy u mnie - to była wina szablonu ;/ niby oryginalny z bloggera, ale najwyraźniej totalnie niedopracowany i zawiera masę błędów. Zmieniłam go, choć szkoda, bo tamten wizualnie bardziej mi się podobał, więc problemy tego typu już nie powinny się pojawiać.

      Usuń
  2. Wiele razy musiałam wybijać z głowy ludziom takie pomysły. Skąd się w ogóle wziął ten mit? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale znam fryzjerki, które polecają taki sposób :/

      Usuń
    2. Ja też znam takie fryzjerki. I ten mit także znam. Rozumiem, że można poczekać jeden dzień z myciem, ale chodzenie z tłustymi włosami przez cały tydzień mija się z celem. Miałam współlokatorkę, która myła włosy raz w tygodniu. I wcale to nie pomogło. Przez rok chodziła z tłustymi.

      Usuń
    3. Wyobrażam sobie, że dzięki temu miała bardzo bogate życie towarzyskie ;) Ble....

      Usuń
  3. Ja nigdy nie miałam na szczęście problemów z nadmiernym przetłuszczaniem się, ale był taki okres w mojej włosowej karierze że m musiałam je myć co dwa dni. Myślę że to była kwestia źle dobranych kosmetyków. Nadal szukam swoich ideałów, ale włosy myję już co trzy dni : ) Szczerze to nie spotkałam się z takim mitem, ale nie dałabym rady nie myć ich aż tydzień! Musiałabym wcale nie wychodzić z domu ;o
    Pozdrawiam! : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mam z tym problem, przetrzymam często drugi dzień, ale to nie jest szczyt włosowego ideału. Przetłuszczanie, poza Twoimi sposobami, pod którymi się podpisuję, ogranicza również henna i ziołowe płukanki. No i dieta :) śmieci w diecie, nabiał, za dużo węglowodanów i już świecę się i przetłuszczam bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie henna nie ma takiego działania, niestety, dlatego jej nie dopisałam. Płukanki stosuje zbyt krótko, aby się na ich temat wypowiedzieć. Ale wierzę, że u kogoś innego te sposoby mogą się sprawdzić, dziękuję. :)

      Usuń
  5. Tydzień czy dwa- nie ma mowy :) Zgadzam się. To nie tak działa. Trzeba zacząć myć włosy rzadziej, np, zamiast co 2 dni myć do 5 dni, albo stopniowo to wydłużać o dzień co kilka tygodni i jest szansa, że włosy się przyzwyczają. Nie jest zawsze tak, że jak komuś skóra i włosy przetłuszczają się co 2 dni to tak będzie do końca życia. Wielu dziewczynom udaje się rozciągnąć mycia do momentu aż myją włosy raz na tydzień. Ale bywa i tak, że skóra nie przyzwyczaja się do mycia rzadszego nawet o dzień, jak moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie włosy myte co dwa dni wypadają już hurtowo. Trzeba przy przetrzymywaniu wziąć pod uwagę zwykłą częstotliwość mycia. Jeśli myję co dwa ni, wydłużenie o dobę to jakby zwiększenie czasu o 50 %, ale jeśli myję codziennie, to już o 100%. Czyli to tak, jakbym myjąc co 3 dni nagle zaczęła robić to co 6. :)

      Po 5 dniach na głowie miałabym wielki strup. ;)

      Usuń
  6. j na szczęście nigdy nie miałam problemów z przetłuszczaniem się skóry głowy, mogę nie myć głowy tydzień a i tak wygląda ok, ale myję średnio co 2-3 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zazdroszczę. :D Trzeba się tak natrudzić, żeby osiągnąć coś, co inni po prostu mają. :) Życie. ;)

      Usuń
    2. o jacie! też tak chce! :D
      ps: piękny nagłówek ;)

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję. :) Wreszcie uzbierałam dosyć aktualnych zdjęć, żeby zrobić kolaż :)

      Usuń
  7. Ja myję włosy co 2-3 dni. Raczej nie przypominam sobie żebym miała kiedyś problemy z przetłuszczającą się skórą głowy czy włosami. Zabobon o niemyciu włosów znam, raczej jest powielany od bardzo dawna, bo jako dzieciak pamiętam jak babcie tak zawsze mówiły;) Ale myślę, że jak chwilowo komuś doskwiera taki problem, nie jest to związane z żadną chorobą, można by było się pokusić o przedłużenie niemycia o dzień czy dwa ale nie o tydzień no i oczywiście to kwestia gustu czy chcemy się pokazywać w tłustych włosach społeczeństwu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz o wiele grubsze włosy, więc taka sama ilość sebum wyglądałaby inaczej na Twoich włosach, niż moich. To też ma znaczenie, dlatego cienkie włosy są określane jako przetłuszczające się częściej. :)

      Usuń
  8. Ja mam przetłuszczającą się skórę głowy i myję włosy codziennie. Nawet gdyby przetrzymanie przetłuszczania pomagało i tak bym się na to nie zdecydowała - nie znoszę takich włosów! :) Raz że wyglądają fatalnie a dwa, że pachną też niezbyt przyjemnie...brrrrr :) Zazdroszczę osobom które nie mają takiego problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zapachu raczej nie mają, ale wyglądają koszmarnie. :)

      Usuń
  9. Myje co 3 dni, na szczescie problemow z przetluszczaniem nie mam :) Moja Siostra za to musi myc wlosy najlepiej codziennie, wiec z checia podsune Jej tego posta i niecierpliwie czekam na wyniki testow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa zapomnialabym, ladny, nowy naglowek :) Loki cudne :)!

      Usuń
    2. Dzięki! A loki zrobione na magic leverag. :)

      Usuń
  10. Moje włosy są mieszane i myję je co drugi dzień :)
    Obserwuję i zapraszam
    czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy wpis :) też myję włosy codziennie i już do tego przywykłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że przywykłam. Ba, ja bardzo lubię myć włosy. :) Niemniej jeśli można coś zmienić na korzyść, chętnie spróbuję. :)

      Usuń
  12. Myję co dwa dni, kiedy muszę myję codziennie, fajny post, bardzo ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie długie przetrzymywanie włosów sprawia tylko tyle, że więcej ich wypada w trakcie mycia

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo dobry post! Dużo nowych rzeczy się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo przydatny post ja myje włosy co 2 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiedziałam, że jest taki mit, w każdym razie nigdy bym nie uwierzyła ; ) ciekawy post, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. O jak ja bym chciała być rzadziej niż 2 dni, jak niektóre dziewczyny tutaj! Ja myję co 2 dni, ale ten drugi dzień po południu już jest słaby, przy głowie pojawiają się przetłuszczone pasma. Z niecierpliwością czekam więc na wyniki Twojego eksperymentu!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym sie zaadrapala na smierc po takim przetrzymywaniu. I bez tego mam problemy ze skalpem. Moje wlosy sie kiedys przetluszczaly wlasnie przez zbyt suchy skalp. Tutaj sprawdzi się olejowy szampon bilba. Teraz się szybciej przetluszczaly z kolei po wcierce equilibra :/, juz z nimi lepiej po obecnej wcierce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego olejowego szamponu niedawno szukałam i nie mogłam nigdzie znaleźć. Orientujesz się, gdzie jest dostępny? :) Niestety każda wcierka (a raczej każde moje dotknięcie skalpu, a co dopiero masaż) wywołuje u mnie natychmiastowe przetłuszczenie.

      Usuń
    2. http://star-fryz.pl/cadey_bilbaszampon_dla_dzieci-10004696i, http://star-fryz.pl/cadey_bilba__szampon_zapobiega_wypadaniu-10004693i itd. One wyglądają inaczej niż te moje, więc lepiej najpierw poprosić o skład. We Włoszech te produkty się bardziej opłacają bo kosztują od 3,5 -5 euro(w zaleznosci od miejsca). Tam to tania, drogeryjna marka. Tam 5 euro to mało, tutaj juz by mi bylo szkoda dac prawie 30 zl za ten sam produkt :(.

      Usuń
    3. Dziękuję pięknie! Szukałam pod hasłem "olejowy", pewnie dlatego nie mogłam nic znaleźć. :)

      Usuń
    4. Wstawiałam te linki już przy recenzji oliwki. Napisałam do nich o podanie składu bo ciągle ktoś się pyta o te oliwki a do końca nie wiem czy tamte też mają podobne składy. Z tych oliwek co ja mam to wolę to drugą w niebieskim opakowaniu :)(ma jak dla mojego skalpu łagodniejsze i bardziej dopuszczalne konserwanty). Muszę się mu podporządkowywać ;).

      Usuń
  19. Zajrzałam do Aliny, ale u mnie problemem jest zbyt suchy skalp stąd przetłuszczanie się włosów i muszę je myć codziennie od 10 lat, więc jej rady nie znajdą u mnie zastosowania ;) Wszyscy mi powtarzali, że jak będę je przetrzymywać to to pomoże, nie jest to prawdą oczywiście, bo wystarczy, że odpuszczę mycie włosów na 2 dni, np. przez chorobę to widzę u siebie wzmożone wypadanie, więc nie widzę sensu robienia czegoś takiego ;) Ja lubię myć włosy codziennie i przywykłam do tego, a jeśli chodzi o suche szampony Batiste to u mnie się nie sprawdzają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na suchy skalp pomaga aloes! O ile oczywiście nie jesteś na niego uczulona. Możesz wcierać po myciu żel aloesowy, rozcieńczać szampon sokiem z aloesu, kupić szampon aloesowy. Dziewczyny chwalą też cerkogel lub emolium - emulsję do suchej skóry głowy. Mi fantastycznie nawilża i łagodzi skórę głowy sok z żyworódki z gliceryną od dermesy. Jeżeli wcierki dodatkowo nie obciążają Ci włosów, z czystym sumieniem polecam Ci też odżywkę pokrzywową do skóry głowy Anna. Zawiera tylko sok z pokrzywy i wodę destylowaną i świetnie tonizuje skalp, a kosztuje koło 10 zł za 200 ml.

      Usuń
  20. Moja siostra myje głowę codziennie, niestety nie mogę jej tego "oduczyć". A jej włosy wyglądają nieświeżo juz wieczorem...
    Ważna rzeczą jest, o czym mało kto pisze- kończenie mycie chłodną, lub jeśli ktoś jest wytrzymały - zimną wodą : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało kto o tym pisze, bo mało komu to tak naprawdę służy. Jestem zwolenniczką płukania wodą chłodną, ale tylko włosów na długości. Lodowata woda może uszkodzić łuski włosowe, zmatowić je i splątać (zimno powoduje, że łuski usiłują się domknąć, ale nie mogą tego zrobić, bo włos jest napęczniały od wody), a z kolei polanie skalpu zimną woda, oprócz możliwości przeziębienia zatok, powoduje, że gruczoły łojowe gwałtownie się kurczą, "wypluwając" swoją zawartość na zewnątrz.

      Włosy i skórę głowy powinno się myć wodą zbliżoną do temperatury naszego ciała :)

      Usuń
  21. polecam szampony z biowaxa glamour, mimo ze nie sa dedykowane akurat na "przetluszczanie sie", to one bardzo pomogly wyregulowac moja zaburzona gospodarke skory glowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...