niedziela, 13 października 2013

Oeparol i trafiło się ślepej kurze... Maroko.

Pognałam wczoraj do biedronki po podobno niezbędny każdej włosomaniaczce balsam do włosów rodem z Bułgarii. Ale albo jestem ślepa, albo w mojej wsiowej Biedzie nastąpiła prawdziwa inwazja włosomaniaczek i zostały same szampony. A szamponów z SLS czy SleS mam aż za dużo, toteż odpuściłam.



Żeby jednak nie było mi smutno, ze pognałam bez sensu, zgarnęłam pomadkę z olejkiem z wiesiołka, którą chciałam wykorzystać w roli odżywki do rzęs i brwi, jak to podpatrzyłam u Aliny zrumiankową Alterrą. Dostępu do Rossmana nie mam, Oeparol kojarzył mi się pro-eko i w ogóle, capnęłam pomadkę bez czytania składu. A tu w domu psikus – bazą nowego nabytku jest wazelina i parafina. Chyba i tak użyję, może rzęsom parafina nie zaszkodzi. Wazelina natomiast według tego co wyczytałam może być stosowana nawet w żywności. O.o

Dla zainteresowanych skład:

Petrolatum, paraffinum liquidum, Ricinus Communis seed oil, cera alba, cera microcristallina, lanolin, paraffin, Oenothera Paradoxa oil, isopropyl myristate, parfum, Theobroma Cacao butter, tocopheryl acetate, propylparaben, BHA.


Wczoraj wieczorem powróciłam na łono cywilizacji. Byłyśmy z Zo u moich rodziców, gdzie internet umarł w piątek i wszystko, co nastąpiło później to były jego pośmiertne drgawki (stąd i wczoraj nie było posta). Ale. Ale! Rodziców odwiedzili także wujek i ciocia, którzy dopiero co wrócili z Maroka. Ciocia spojrzała na mnie, z uśmiechem oświadczyła „tak myślałam, że tu będziesz” i wręczyła mi:



Tamtararam! Olejek arganowy, świeżutki jak bardzo świeże bułeczki, z gwarancją czystości i naturalne mydełko arganowe. Mydełko jest dla Zo, ale jak jej podprowadzę raz czy dwa (góra trzy!), to myślę, że się nie obrazi.

Ciocia i wujek przepięknie opowiadali o tym kraju, i kolejne moje marzenie nabiera kształtu. Też chcę się tam wybrać. Do Maroka, gdzie jest gorąco, ale nie duszno, gdzie popija się wspaniałą herbatę i świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy, i gdzie oczopląsu można dostać od olejków, ziół i przypraw na straganach. Aaaach. :D


Też tak macie, że jesienią i zimą marzycie o ciepłych krajach? :)

29 komentarzy:

  1. Maroko to moje marzenie ! zazdroszczę prawdziwego olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maroko jest przepiękne, też o nim marzę <3 Pomadke z Oeparol mam, kupiłam dawno temu w Biedronce i szału nie robi. A co do olejku arganowego to czekam na Twoją recenzję ;D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja będzie jak przynajmniej miesiąc poużywam, bo często coś po kilku użyciach przestaje się u mnie sprawdzać. Do ust od lat używam balsamu tisane i nie zamienię go na nic innego, oeparol kupiłam z myślą o rzęsach. Na razie mnie nie podrażnił, zobaczymy za jakiś czas.

      Usuń
  3. Bardzo lubię tę pomadkę :) Mam inna wersję zapachową, ale jest cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak podziała na rzęsy i brwi.

      Usuń
  4. ehh o Maroku też marzę, w sumie od kiedy byłam w Egipcie to pokochałam Afrykańskie klimaty..prawda ich stragany z przyprawami, olejami, warzywami są przecudne (ale nie takie gdzie prowadzi was przewodnik i ma swój punk a sprzedawca wciska Wam tańsze, promocyjne rzeczy; tylko prawdziwe stragany czasem w dzielnicach gdzie wycieczki nie trafiają..)

    a nad odżywką z biedry się zastanawiam od kilku dni...mam taki zapas włosowych kosmetyków, że nie mam juz gdzie tego upychać w szafkach (mam w łazience dwie MOJE szafki - w jednej całej są produkty do włosów, a w drugiej szafce stoją jeszcze oleje do włosów bo się nie upchały w pierwszej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wróciłam ze spaceru do mniej uczęszczanej biedronki i wróciłam zaopatrzona w dwa balsamy. :D Też mam zapasów multum, ale są ważne aż do 2016 roku, a za 6 złotych za 400 ml to aż żal nie wziąć.

      Usuń
  5. Zazdroszczę świeżego olejku.
    Teraz ciężko taki dostać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał, maroko! :D

    Miałam tę pomadkę oeparol, ale całkowicie się nie sprawdziła..

    OdpowiedzUsuń
  7. Olej arganowy mam i uwielbiam, jest moim niezbędnikiem wśród wszelkich olei, a Maroko jest na mojej liście miejsc gdzie się wybiore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, podróże są na dalekim końcu naszych planów finansowych póki co. Ale jestem dobrej myśli, że za np. 5 lat już będzie lepiej. :D

      Usuń
  8. Gratuluje nowych nabytkow i kochanej Cioci :)! Ciekawe ile te nowe balsamy beda dostepne w Biedronce ;)?
    Mam arganowy, na wlosy srednio, na twarzy dziala cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja teraz odkładam na podróż do włoch:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, żeby się udało. :)

      Usuń
  10. jak dobrze mieć taką kochaną ciocię! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszcze wszystkim takich podrozy - Egipt Turcja, wszedzie pachnie przyprawami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taaak, też zazdroszczę (najdalej byłam na Słowacji przez pół dnia) ;)

      Usuń
  12. Miałam kiedyś bezsmakową pomadkę z Oeparol i nie polubiłam się z tą wazeliną :P Ciekawy pomysł ze stosowaniem jej jako odżywki na brwi, pomyślę nad tym:) Co do ciepłych krajów - myślę o nich raczej w lecie niż w zimie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie w Biedro wykupili i szampony, i odżywki! Naród nie zostawił nic dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz jeszcze jakąś? Bo wydaje się, że kosmetyki miały pojawić się w sobotę, a w niektórych były już w czwartek. U mnie w jednej było już tylko kilka szamponów, a w innej brakowało tylko 2 sztuk. :)

      Usuń
    2. Niestety, mam tylko jedną biedronkę w okolicy. Ale przejdę się jeszcze któregoś dnia, może wystawią coś z magazynu?

      Usuń
  14. a co to z cudo z tej Biedry? może podałabyś nazwę albo foto bo szczerze powiedziawszy nie wiem o czym mowa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam: http://mammahelenki.blogspot.com/2013/10/deba-z-biedronki.html?showComment=1381672388902

      Z tego, co dziewczyny raportują znika z biedronek przerażająco szybko. :) Bardzo dobry, prosty skład i kosztuje 6 złotych za 400 ml.

      Usuń
    2. dzięki za odpowiedź, będę miała na uwadze przy następnej wizycie w sklepie :)

      Usuń
  15. Jesień to najlepsza pora, żeby się tam wybrać! Upały Cie nie zabiją.

    OdpowiedzUsuń
  16. "do żywności" to raczej używana jest parafina a nie wazelina chyba ze ja o czymś nie wiem, bo może tak byc :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informacja pochodzi stąd: http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/petrolatum,332/

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...