środa, 2 października 2013

Nowe zdrowe w mojej kuchni – olej z pestek dyni.

Olej ten od dłuższego czasu gdzieś tam się przewijał w moich lekturach pielęgnacyjnych, jak to u olejomaniaczki. Jednak jest tyle rodzajów olejów do wypróbowania, że nie sposób dokładnie się dowiedzieć o wszystkich od razu i je wypróbować. :)


Ponownie natknęłam się na informacje o właściwościach pestek z dyni, kiedy analizowałam przyczyny problemów ze snem Zosi. Właściwie, ciężko to nazwać problemami, bo jest to stały urok naszego rodzicielstwa: Zo budzi się w nocy, zawsze to robiła. Od ponad 2 lat żadnej nocy nie przespałam bez przerwy, a Zosi zdarzyło się to może ze 3 razy. Czasami jest mi bardzo ciężko: TŻ dużo i długo pracuje umysłowo i potrzebuje nocnego snu, więc to ja wstaję do naszej córeczki.

Kiedy jest mi już bardzo trudno, gwałtownie przeszukuję wszystkie dostępne mi źródła w poszukiwaniu rozwiązania tego „problemu”. W normalnych warunkach po prostu pogodziłam się z tym, że Zo tak ma i nie jest to nietypowe dla małego dziecka; raczej społeczeństwo zakłada, że maluch w określonym wieku powinien spać tyle a tyle. Moja córa nic sobie z tego nie robi, podobnie jak wiele zdrowych kilkulatków.

Ostatnio trafiłam na temat pasożytów ludzkich. Informacje, jakie znalazłam są (jak to bywa) często ze sobą sprzeczne. Niektóre źródła podają, że na 3 przedszkolaków 2 jest zarobaczonych i że Polska jest jednym z najbardziej zarobaczonych krajów w Europie, a pasożyty często nie są takie oczywiste do zdiagnozowania i trudno zrobić efektywne i w 100% pewne badania. W innym miejscu z kolei czytałam, że bardzo trudno się czymś zarazić, a jeśli tak, od razu wiadomo co jest na rzeczy. Nie miałam szansy zapytać o to naszej pediatry (bardzo rozsądny lekarz i człowiek i całkowicie jej ufam), bo najpierw wyjechałyśmy, później Zosia była niewyraźna i wybiorę się do pani doktor z tym pytaniem za jakiś czas.

Problem ze stwierdzeniem zarobaczenia jest taki, że dopóki nie znajdziemy pasożytów w kale nie mamy pewności, że ten problem nas dotyczy, a jak pisałam wyżej badania często nie dają ostatecznej odpowiedzi (fałszywy wynik negatywny). Chcę się dowiedzieć, co pediatra sądzi o odrobaczaniu profilaktycznym: z jednej strony może to być niepotrzebna interwencja w organizm, z drugiej, mojego domowego psa, który wyrósł już ze zjadania i zlizywania co popadnie odrobaczam regularnie co 3 miesiące, a dziecko, któremu zdarza się gryźć kamienie czy ssać patyki, albo wkładać brudne rączki do buzi – nigdy.

Możliwe objawy zarobaczenia:

  • problemy ze snem
  • zgrzytanie zębami
  • bóle brzucha
  • problemy z odpornością, regularne, co kilka tygodni, przeziębienia, grypy i infekcje
  • niewyjaśniona grzybica
  • cienie pod oczami
  • nadpobudliwość i nerwowość
  • brak apetytu lub apetyt tylko na słodycze i nabiał
  • alergie pokarmowe i skórne
  • kaszel, objawy astmy

Duża część tych atrakcji nas dotyczy, ale może mieć też inne przyczyny. Nadpobudliwość i nerwowość może być efektem skoku rozwojowego. Cienie pod oczami są typowe dla jasnej karnacji i włosów, a Zo takie ma. Smak słodki jest dla dziecka atrakcyjny i tyle, poza tym jeszcze niedawno wyrastały Zosi ostatnie mleczaki, co też ograniczyło ilość pokarmów, które Zo chętnie przyjmowała.

Jeżeli chcecie poczytać więcej o pasożytach u dzieci, zapraszam Was tutaj, tutaj i tutaj. Trzeba tylko mieć na uwadze, że nie wszystko co w internecie, to prawda. ;)

 
Co zawiera olej z pestek dyni?

Ze względu na specyficzny skład nienasyconych kwasów tłuszczowych jest olejem lekkostrawnym. Kwasy tłuszczowe nienasycone to ponad 80% z czego 60% to kwasy wielonienasycone (kwas linolowy). Olej zawiera witaminy E, witaminy grupy B, A i D. Zawiera selen, potas i cynk. Olej z pestek dyni zawiera również takie substancje jak skwalen, fitosterole, citrulin, cucurbitin. Ze względu na wysoką zawartość tokoferoli olej z pestek dyni jest bardzo odporny na utlenianie. (źródło

Jakie ma działanie?

Działa harmonizująco na:
  • Układ naczyniowy, regulując pracę naczyń obwodowych,
    krwioobieg miednicy i dołu brzucha (prostata), naczyń głowy (poprawia wzroki słuch)

  • Pracę serca i naczyń wieńcowych
  • Stany zapalne układu moczowo - płciowego
  • Układ trawienny, likwidując pasożyty i regulując florę bakteryjna jelit, łagodząc stany zapalne śluzówek całego układu,
  • Stany zapalne górnych dróg oddechowych (smarowanie gardła, zakraplanie kilku kropel do nosa, ssanie)
  • Alergie skórne (ssać i/lub smarować) "
  • Oparzenia (smarować)
  • Stany zapalne kręgosłupa i stawów (należy wcierać i ssać) 
Ponadto pomaga w:
  • Depresjach i osłabieniach psychicznych
  • Oczyszczaniach i wzmocnieniu całego organizmu
Mocno stymuluje układ odpornościowy. (źródło)


Moim zdaniem jest to olej wyjątkowo wartościowy i skorzystamy na jego spożywaniu niezależnie od zakażenia (bądź nie) pasożytami. Nasz kupiłam w Intermarche i kosztował 29,99 za 250 ml. Drogo jak za olej spożywczy, nie tak źle jak za lek. Jest nierafinowany i nieoczyszczony, ma bordowo-zielony kolor i jest dość lekki. Pochodzi ze Styrii (Austria), która jest regionem specjalizującym się w produkcji wartościowego oleju z wielu odmian dyni. Z pewnością przetestuję go też na włosach (Mężu, nie czytaj tego!), :) bo do używania na twarz jakoś nie jestem przekonana w związku z tą zielenią.



Olej z pestek dyni można kupić także w kapsułkach, jako środek stosowany przez mężczyzn w profilaktyce raka prostaty. O wiele taniej jednak jest sprawić sobie butelkę, zwłaszcza że nie jest niesmaczny. Przechowywany w lodówce po otwarciu zachowuje świeżość przez 9 miesięcy, a w temperaturze pokojowej przez 3.

Zainteresowałam Was? :)


17 komentarzy:

  1. ja od kilku dni maziam twarz i włosy olejem z pestek dyni z ZSK, na razie jestem zadowolona, ale za krótko używam żeby powiedzieć coś więcej;)
    ps.
    dzięki za zaproszenie do testu maseczkowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przeczytałaś zaproszenie. :) Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to mi taka dodatkowa motywacja zawsze się przydaje.:) Wracając do oleju, akoś tak mam, że jeśli coś jem, nie lubię się też tym smarować, bo nabieram wstrętu do zapachu i ostatecznie nie zużywam wcale.

      Usuń
  2. Ciekawy olej, a jaki zdrowy! Oby pomógł małej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam olej z pestek dyni od dłuższego czasu, a ostatnio przywiozłam dużą butlę z Polski z firmy Oleofarm. Dodaję głównie do sałatek, ma niesamowity smak i oboje z mężem bardzo lubimy. Same pestki z dyni dodaję podczas pieczenia chleba, niesamowicie zyskuje na tym domowy wypiek :)

    Nie stosowałam go jeszcze w innej postaci, ale nie wykluczam :)

    Napisz za jakiś czas coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie napiszę, jeśli będą efekty. :) Po kilku dniach (posty piszę z reguły na zapas) mogę potwierdzić, że wspomaga odporność. Zaczęłyśmy z Zo pić i objawy przeziębienia (w tym uporczywy kaszel) spadły do zera. :) Co do zarobaczenia, nie robiłam Zosi testu, więc nie jestem pewna, że ten problem nas dotyczy.

      Usuń
  4. nie miałam jeszcze okazji używać tego oleju a wydaje się ciekawy :) Tym zarobaczeniem mnie zainteresowałaś, chociaż moja córcia nie ma objawów, ale lepiej wiedzieć na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż strach pomyśleć, że ten wysoki procent zarażenia to może być prawdziwa informacja...

      Usuń
  5. Zaintetesowaś mnie tematem i to BARDZO. Moja córeczka ma rok i 7 miesięcy i od tego czasu nie przespała ANI JEDNEJ nocy (ja również). Powoli zaczyna mnie to martwić. W pracy (baardzo myślącej) zdarza mi się myśleć wolniej, bo Heli potrafi budzic się nawet 5,6 razy !!!! Sa dni, że chodze jak zombie. Dodam, że Heli zasypia u mnie na rękach, odkładana jest do łóżeczka, a w nocy trafia do nas, bo nie mam siły na usypianie jej na stojąco. Moja teściowa twierdziła, że Heli za mało je na kolacje. Ktoś inny, że za dużo. Co człowiek (i lekarz), to inna teoria na ten temat. Opadam czasem z sił. Daj znać, jak coś sie u Ciebie sprawdzi :) Trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie będę żadnym ekspertem... Dzisiaj w nocy Zo przychodziła do mnie co godzinę. :) Myślę, że czasem potrzebuje bliskości bardziej niż zwykle, i tyle. Jak miała tyle co Twoja Hela to jeszcze spała z nami całą noc, dopiero później kupiliśmy jej łóżko i sama bardzo chętnie się do niego przeniosła. Budzenie się w nocy to nie musi być objaw chorobowy (chociaż może). U nas jeżeli chodzi o dobry nocny sen to nie ma znaczenia, czy wczoraj spała dobrze i jak długo, czy spała w dzień czy nie, czy spotkał ją jakiś stres czy nie i czy jadła kolację, a jeśli tak to jaką. Czasem śpi, czasem nie.

      Jak znajdę jakieś skuteczne na dłużej rozwiązanie na pewno się podzielę, ale póki co myślę, że trzeba się uzbroić w cierpliwość. W trzecim roku życia mózg dziecka się poważnie przebudowuje i liczę na to, że niebawem będziemy wszyscy spać lepiej. :)

      Pod kątem pasożytów niemniej warto dziecko obserwować.

      Usuń
  6. Faktycznie sporo się słyszy o zarobaczeniu... Ja oleju z pestek dyni używam ale na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama dopiero w tym roku spotkałam się z tym tematem, ale źródeł rzeczywiście jest sporo.

      Usuń
  7. szczerze powiedziawszy pierwszy raz spotkałam się z olejem z pestek dyni,
    widzę, że też bierzesz udział w akcji maseczkowej, w takim razie czekam na Twoje recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A w jaki sposób stosujecie olej z pestek dyni na włosy i jakie macie efekty ? Nigdy o tym nie słyszałam a zaciekawiło mnie to. Ja stosuję ten olej wyłącznie w kuchni oraz jako środek na odporność. Pasuje do wielu dań i jest bardzo smaczny.Zdarzyło mi się wcześniej kupować takie ,które miały gorzkawy posmak . Nie wiem czy to dobrze, ale mi nie smakował , teraz kupuję na biozdrowie24.com.pl i ten jest ok ( przynajmniej według moich kubków smakowych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój nie jest gorzki, chyba miałam szczęście. Osobiście olej nakładam na suche włosy na noc przed myciem. Rano zmywam go najpierw odżywką, później szamponem. Akurat tego z dyni jeszcze na włosach nie miałam, używam z rokitnika, sezamowego, kokosowego, z pestek malin, ryżowego. Na moje włosy wystarczy łyżeczka oleju. O różnych sposobach olejowania możesz przeczytać tu http://www.anwen.pl/2013/09/rozne-sposoby-olejowania-wosow-i-nowa.html i wybrać odpowiednią metodę dla siebie.

      Usuń
  9. Mnie olej z dyni bardzo zainteresował po programie w DDTVN, ale nie wiedziałam, że działa na pasożyty. Mi bardzo odpowiada jego smak, kupuję Oleofarm. W ogóle mam ochotę wypróbować wszystkie oleje po tym jak zaczęłam czytać o ich zaletach i zastosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto wzbogacić swoją dietę w zdrowe tłuszcze, wcale nie musza być super egzotyczne, żeby były zdrowe. Ostatnio codziennie jem trochę surowych nasion słonecznika i bardzo poprawiły mi się paznokcie i skórki. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...