niedziela, 8 września 2013

Wrześniowy plan pielęgnacji.

Nie mam w zwyczaju zbierania opakowań zużytych produktów, chyba że są funkcjonalne (atomizer, butelka z pompką) i jeszcze mi się przydadzą. I tak z Zo w domu mam wystarczającą ilość Bardzo Ważnych Bambetli, które są dosłownie wszędzie, jakkolwiek często by nie sprzątać. :)

Za to bardzo lubię czytać posty denkowe, dlatego postanowiłam Wam pokazać, czego aktualnie używam do włosów i co będzie mi towarzyszyć przez cały miesiąc. Sporo tego jak na mnie, ponieważ bardzo staram się ograniczyć ilość otwartych opakowań. Oto cała kolekcja:



Olejowanie. Przyłączyłam się do akcji Anwen i będę olejować włosy przed każdym myciem. Na skalp trafi olej z czarnuszki, a na długość mieszanka: oliwa z oliwek, olej sezamowy i rycynowy. Mam cichą nadzieję, że częste olejowanie pomoże mi unormować wydzielanie sebum i będę mogła myć włosy co drugi dzień. Jak nakładam olej na włosy szczegółowo opisałam tutaj, i tej metody będę się trzymać w czasie trwania akcji. Może wypróbuję też olejowe serum w sprayu, ale to jako ciekawostkę. 



Do emulgowania oleju zielona odżywka z Lidla, którą bardzo lubię i była moim ulubionym balsamem do włosów, zanim odkryłam Babuszkę Agafię i jej kwiatowy propolis. :) Ta zielona odżywka świetnie nadaje się też do mycia włosów, a jej fioletowa siostra pięknie nawilżała mi czuprynę. Drugą odżywką, która posłuży mi do zmywania oleju jest BingoSpa z błotem karnalitowym, na którą się bardzo napaliłam, a która używana w każdy inny sposób nie sprawdziła się kompletnie. Jej jedyny plus jest taki, że jak na bingacza pachnie całkiem nieźle, albo raczej nie śmierdzi.


Szampony. Od trzech tygodni używam szamponu Garnier Neril zgodnie z zaleceniami producenta. Nie widziałam jeszcze jego recenzji na blogach, a jest bardzo popularny na wizażu wśród zapuszczających włosy. Muszę Wam przyznać, że mnie zaskoczył. :) Obiecuję pełną recenzję po wykończeniu opakowania. Na etykiecie znajduje się informacja, że efekty stosowania moge być widoczne dopiero po 8 tygodniach i na tyle mniej więcej wystarczy mi jedna butelka. Neril używam co drugi dzień, zamieniając go z żelem z Natury Intimelle, teraz w wersji rumiankowej, i szamponem na kwiatowym propolisie. O ile żel jeszcze kiedyś na pewno kupię, bo jest bardzo w porządku i w świetnej cenie, o tyle szampon zamienię na inny z kolekcji Babuszki. Jest go bardzo dużo i męczy mnie zużywanie takiej ogromnej butli, więc chętnie wyślę odlewkę za zwrot kosztu znaczka, jeśli ktoś jest zainteresowany.


 
A teraz po myciu: na skórę głowy specjalny balsam ziołowy Babuszki Agafii z ekstraktem 17 syberyjskich traw, a na długość balsam na kwiatowym propolisie (na zdjęciu jest szampon, bo okropnie niewygodną butelkę po balsamie z satysfakcją wyrzuciłam po przelaniu zawartości do butelki z pompką), który uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam i chyba będę płakać jak się skończy, a także odżywka Nivea long repair i maska Fructis nutri gładki, obie w roli masek do włosów. Latem przestałam się obrażać na silikony i moje włosy są wdzięczne. Do zabezpieczania końcówek serum arganowe Marion, dzięki któremu mam nadzieję nie obcinać włosów aż do grudnia.

W tym miesiącu nie będę robić sobie ziołowych kompresów, bo codzienne olejowanie będzie wystarczająco uciążliwe.

Dzisiaj wyjeżdżamy z Zo do dziadków i nie będzie nas aż do 17-18 września. Postarałam się przygotować kilka notek na czas mojej nieobecności, natomiast nie wiem czy uda mi się codziennie do Was zaglądać i odpisywać na komentarze. Niemniej zrobię co w mojej mocy, a po powrocie nadrobię możliwe zaległości. :)

Zainteresowało Was coś? :)

Dobrego dnia! :)

10 komentarzy:

  1. Ja jednak nie dolaczam do akcji u Anwen, nie chce rezygnowac z masek lnianych przed myciem ;) Na ten propolisowy balsam, tez sie czaje od dawna, tylko te koszty wysylki do Niemiec mnie hamuja ;( Wlosy tez mam zamiar uchowac przed nozyczkami go grudnia :)
    Udanego pobytu u Dziadkow, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź, może na ebayu Ci wyjdzie taniej zamówić. Powinny tam rosyjskie kosmetyki też być.

      Dziękujemy! Jeszcze zjemy obiad i już nas nie ma :)

      Usuń
    2. Szukalam juz kiedys, nawet pisalam do polskich sprzedawcow, niestety tej serii nie maja ;(

      Usuń
  2. Chyba też wrócę do olejowania. Wczoraj już nałożyłam olej po krótkiej przerwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrany olej=zupełnie inne włosy :)

      Usuń
  3. ja też przyłączyłam się do akcji olejowania,narazie opornie mi idzie szukanie dobrze dobranego oleju;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Maskę Garniera mam w planach zakupić, ale nie mogę jej znaleźć nigdzie ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam latem w biedzie za 6 złotych :D Ale widziałam ją tam chyba tylko 2 dni.

      Usuń
  5. oo o szamponie Garniera Neril nie słyszałam. Czekam na Twoją recenzję;)
    Miałam szampon z Babuszki Agafii na Cedrowym propolisie i się nie polubilismy -mnie przesuszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się obiło o uszy już kiedyś, a gdy po fatalny cieniowaniu wpisałam w google "jak przyspieszyć wzrost włosów" jednym z pierwszych linków był właśnie wątek o nerilu na wizażu i sporo dziewczyn pisało, że działa. Mimo obaw przed przesuszem skusiłam się :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...